From: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:

RK: Panie Stasiu...niech mnie pan zle nie rozumie, ale niech pan nie
mysli,ze opuszczajac Polske i wloczac sie po swiecie traci sie poczucie
rzeczywistosci. Powiedzialbym wrecz przeciwnie. Zaczyna sie doceniac to co
Polska ma , stanowi , prezentuje. Widzi pan Pan nie moze porownac wychodka
amerykanskiej Pipidowy z polska Pipidowa i mexykanska,czy afrykanska- a ja
tak, tak samo wiele innych rzeczy.

SB: Kazdy ma swoje. Dobre bo polskie. OK. Tylko z tego dobrego wielu
niestety w dalszym ciagu ucieka.

RK: Dlatego kiedy w latach 90 tych po przewale przyjechalem do Polski z
paroma znajomymi Amerykanami nie pokazywalem im Budynku Lotu i wiezowcow
Warszawy( uznaliby mnie za przyglupa)..ale pokazalem im Polska Pipidowe,
wies, sklepy wiejskie, mordownie w Ustrzykach Dolnych i Gornych..dom Ludowy
w Lubartowie..stajnie ciotki i swinie kolo Nysy  i chlopaki wpadli w
zachwyt...nie blaguje.

SB: Tak popatrzyli na to jak na eksponat w muzeum. Gdy pojde do skansenu w
Lublinie, tez sie zachwycam ludowa kultura i budowlami, jednak nie chcialbym
w tych strzecha pokrytych chatach mieszkac. Podobnie z tymi zachwyconymi
Amerykancami. Popatrzyli i wrocili na swoje i ani im w glowie bylo by tutaj
zamieszkac lub przenisc to co tu zobaczyli na swoj grunt.

RK: Panie Stasiu kazdy ma za krzakami swoje smieci, a kazdy wychodek
zupelnie podobnie pachnie. Polska to bylo nie bylo 40 mln ludzi, ktorych,
ani ges nie wysiedziala, ani kiernoz nie zrobil w chlewie!

SB: Jak kazdej innej nacji. Nic nowego.

RK: My mozemy i powinnismy byc partnerem dla kazdego. Zarowno dla Rosji, jak
i dla Niemiec, czy calej Europy! Sami panie Stasiu..dla siebie....

SB: Powinnismy. To wszyscy wiemy. Ale tak nie jest i nie widac perspektywy
aby bylo.

supermocarstwem nie bedziemy, ale takimi supermocarstwami nie bedzie
nastepne 180 krajow swiata... Panie Stasiu, czy to ze pan jest mniejszy i
grubszy i slabszy od sasiada Bolka  znaczy ,ze musi pan Bolkowi buty
czyscic...bo jak nie- to Bolek bedzie panu dawal kazdy dzien po
ryjcu????Nie, nie i nie...

SB: NIe musze Bolkowi czyscic pod warunkiem, ze Bolek bedzie rowny chlop.
Wtedy moge a nie musze. Ale jak Bolek jest kawal drania, to musze na niego
co najmniej uwazac.

RK: Ludzie, jak i narody zyja w zgodzie i harmonii, jesli chca i potrafia
sobie ulozyc stosunki...czy pan mysli, ze zlodziej boi sie psa, ze go
zje..nie- ale boi sie- ze go moze niezle pokiereszowac....

SB: Zgoda jesli chca. A jesli nie chca?

RK: Stasiu, pan nie musi miec zadnej obrozy , ani spuchnietego dupska...pan
moze byc wolny i pod krawatem i z kazdym gadac na stojaco palac spokojnie
papierosa i moze pan sluchac po rusku i po niemiecku ..ale odpowiadac po
polsku! I nikt sie na pana nie zamachnie...bo i po co???

SB: Czym pan chce mi zagwarantowac, ze nikt sie na mnie nie zamachnie?

RK: Panie Stasiu ostatnia dekada zmarnowanych szans to ogroma
zaprzepaszczona szansa ulozenia sobie dobrych stosunkow z Rosja. Panie
Stasiu bo dla nas Polakow -tylko ona sie liczy.

SB: Niech pan panie Romku mowi  za siebie, a nie za wszytskich Polakow.

RK: Jak panu sie wydaje ,ze w razie zlych stosunkow Zachod rzuci sie do
naszej obrony to pan jest w ogromnym bledzie.... nikt nie bedzie umieral za
Gdansk!
Bedzie tylko staral sie zatrzymac co od dawna uwaza za swoje.... a Rosjanie
i tak i tak ustanowia polski rzad...bo czuja sie odpowiedzialni za
slowianskij narod i jego dierzawy.

SB: A kto dal Rosji prawo bycia zandarmem Slowian? Czym jest Rosja? Czy to
tylko Slowianie? Na Kamczatce tez sa Slowianie?

RK: Bo czy sie nam to podoba czy nie oni czuja sie odpowiedzialni za cala
Slowianszczyzne. Bo wiedza, ze Slowian sie boja i nienawidza...tak panie
Stasiu wiem co mowie...nienawidza i boja. Wlasnie w takiej zbitce.

SB: Rosja niech sie martwi sama za siebie, a i pan nie musi sobie tym
zaprzatac glowy. Chyba, ze jest pan obrzadku starocerkiewnego. Jesli tak, to
pardon.

RK: Panie Stasiu Unia to juz zywy trup...to twor zrodzony z klonowania o
krotkim zyciu i nic i nikt nie uratuje tego Golema...a jej rozpad moze dla
nas stanowic Koniec Polski w ksztalcie jaki znamy.

SB: Totez i pisalem panu, ze nie jestem adwokatem Unii. Ale tez nie widze
powodu, by wlazic w d*** Moskwie.

RK: Niech pan to dobrze przemysli...i niech pan odrzuci przekonanie, ze
tylko siedzac w Polsce wie sie co dzieje sie wokol niej.

SB: Wiem natomiast co sie dzieje w Polsce. Chyba lepiej od pana, bo
dodatkowo czuje to na wlasnej skorze.

SB





-- 



Okresl Swoje potrzeby - my znajdziemy oferte za Ciebie!

[ http://oferty.onet.pl ]



Odpowiedź listem elektroniczym