http://www.gazetaprawna.pl/numery/12002-725/oprotestowali.html?nsl=725


Jak postĄpi TrybunaŁ Konstytucyjny?
Oprotestowali Ordynację wyborczą 
Jan Jerzy Kowal

W tym roku po raz pierwszy odbędą się w Polsce bezpośrednie wybory prezydentów,
burmistrzów, wójtów. Nie wiadomo jednak, czy wcześniej Trybunał Konstytucyjny nie
stwierdzi, iż nowa ordynacja wyborcza jest sprzeczna z przepisami Konstytucji RP.

W Polsce podczas wszystkich wyborów – z wyjątkiem prezydenckich – wyborcy głosują nie 
na
konkretne osoby, ale na partie polityczne. Taki proporcjonalny system ma uzasadnienie
podczas ustalania składu Sejmu, w wyborach samorządowych budzi jednak poważne 
wątpliwości.
Nie wiadomo, kogo reprezentują radni – władze swej partii czy mieszkańców. Powstało
Stowarzyszenie na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych, którego członkowie 
organizują
w całej Polsce spotkania, konferencje, zapraszają na nie specjalistów od prawa, 
polityki,
samorządności.

Partyjny Małysz

Celem działalności tej organizacji jest doprowadzenie do tego, by w Polsce przestał
obowiązywać system partyjny, by wyborcy głosowali na ludzi. Działacze przekonują, że 
gdyby
w Polsce zechciał w wyborach na miejskiego radnego kandydować niezwykle popularny Adam
Małysz, musiałby zabiegać o umieszczenie swego nazwiska na liście któregoś z 
politycznych
ugrupowań. Gdyby podczas samorządowych wyborów jego ugrupowanie nie uzyskało 
5-procentowego
poparcia w całym mieście, nie przekroczyłoby progu. Przestałoby się liczyć. I partyjny,
choć ze wszystkich najpopularniejszy, Adam Małysz przepadłby w wyborach.

Członkowie Stowarzyszenia na Rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych kwestionują 
ostatnio
ordynację do wyborów samorządowych. Spotkali się z Andrzejem Zollem, rzecznikiem praw
obywatelskich, który przyznał wprawdzie, że mogą występować wątpliwości w kwestii
ordynacji, jednak nie skierował tej sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Stowarzyszenie
twierdzi, że ordynacja – wbrew zapisom konstytucji – dzieli obywateli na dwie 
kategorie. W
miejscowościach liczących do 20 tys. mieszkańców obowiązuje ordynacja większościowa, a 
w
większych – proporcjonalna.

Miasto miastu nie jest równe

Co to oznacza? Ktoś, kto chce być radnym w miejscowości do 20 tys. mieszkańców, zdobywa
poparcie grupki ludzi i umieszcza się na liście kandydatów. Wyborcy głosują na 
konkretne
nazwisko. Po wyborach reprezentuje ich nie partia, ale konkretna osoba, na którą z 
pełnym
zaufaniem oddali głos. Wiedzą, do kogo zwrócić się z wszelkimi problemami, od kogo 
należy
oczekiwać pomocy, poparcia, troski o interesy wyborców. Inna sytuacja panuje w dużych
miastach. Tam kandydat na radnego musi być członkiem partii albo jako bezpartyjny 
zdobyć
miejsce na jej liście wyborczej. Bardzo często o sukcesie wyborczym decyduje miejsce 
na tej
liście. Wyborcy głosują bowiem na wybraną listę, zakreślając na niej krzyżyk. Gdy nie 
znają
nazwisk kandydatów, albo osoba jest im obojętna, zazwyczaj krzyżyk stawiają przy 
nazwisku
znajdującym się na pierwszym miejscu.

Szerzej na ten temat w wydaniu papierowym "Gazety Prawnej" nr 120 z dnia 24 czerwca 
2002
roku


=====
RZADY MASOWEGO MORDERCY MUSZA SIE SKONCZYC!
========================
KIERES MUSI ODEJSC! ========================
Wspmoz RUCH NA RZECZ JEDNOMANDATOWYCH OKREGOW WYBORCZYCH,JOW
========================
Co robisz? - boje sie.

__________________________________________________
Do You Yahoo!?
Yahoo! - Official partner of 2002 FIFA World Cup
http://fifaworldcup.yahoo.com

Odpowiedź listem elektroniczym