Mam pytanie - czy Agora International ma cos wspolnego ze spolka Agora? http://kiosk.onet.pl/1153699,1,2,237,druk.html
> Nowe Panstwo > ANATOL ARCIUCH > > Pornolewica > > Atak z 11 września: Wielki spisek amerykańskiej prawicy > > O Réseau Voltaire, czyli Siatce (w znaczeniu grupy związanej nieformalnymi > więzami) Voltaire'a, mało kto słyszał aż do jesieni 2002 roku, kiedy to jej > przewodniczący Thierry Meyssan niemal dokładnie w rocznicę zamachów > Al-Ka'idy z 11 września 2001 roku wydał książkę L'effroyable imposture (w > wolnym przekładzie: "Przerażające oszustwo"). > > W książce tej, którą mało kto potraktował poważnie, ale mimo to stała się ona > bestsellerem, Meyssan stawia tezę, że zamach na wieżowce nowojorskie był rezultatem > spisku amerykańskich skrajnie prawicowych polityków i wojskowych. I że w > rzeczywistości żaden samolot nie uderzył w Pentagon, lecz była to tylko mistyfikacja > obliczona na odwrócenie uwagi od prawdziwych organizatorów zamachu. > > Wcześniej Siatka, chociaż powstała jeszcze w 1994 roku, właściwie tylko raz > zwróciła na > siebie większą uwagę. A mianowicie w 1996 roku, kiedy to organizowała kampanię > protestu przeciw nadaniu oficjalnego charakteru wizycie Jana Pawła II we Francji, > uważając to za naruszenie świętej zasady laickości Republiki Francuskiej. > > W momencie powstania Siatka Voltaire'a, która sama przyznaje się do posiadania około > 500 "dobrowolnych korespondentów" wśród administracji francuskiej i w organizacjach > międzynarodowych, postawiła sobie za cel "obronę swobód obywatelskich i świeckiego > charakteru państwa". A jako swego głównego przeciwnika wskazywała "skrajną prawicę > oraz Opus Dei", a także cały Kościół katolicki. > > Wśród najbliższych współpracowników Meyssana są Zieloni, trockiści, lewicowi > radykałowie, przewodniczący lewackiego, ale bardzo wpływowego Ruchu przeciwko > Rasizmowi (MRAP), a także niejaki Christian Terras, stojący na czele Réseau Golias, > chrześcijańskiego ruchu na rzecz modernizacji Kościoła, do którego należy bądź z nim > sympatyzuje sporo księży, a ponoć nawet niektórzy hierarchowie. > > Kluczową rolę w Siatce odgrywa jednak jej skarbnik Michel Sitbon. Jego zadaniem jest > zdobywanie funduszy na działalność Siatki i wywiązuje się z tego znakomicie, > chociaż w > sposób dość niekonwencjonalny. Sitbon stoi mianowicie na czele innej siatki: > przedsiębiorstw zajmujących się handlem seksem i pornografią - chodzi o ponad sto > tak > zwanych różowych telefonów, serwery erotyczne w Internecie, wydawnictwa i filmy > pornograficzne - z którego zyski idą w części na finansowanie > polityczno-ideologicznej > działalności Réseau Voltaire. > > Zresztą sam Sitbon wcale się tego nie wstydzi. "Handluję seksem - mówi - bo to > przyjemniejsze niż handel meblami czy nieruchomościami. Pornografia to dla prasy i > wydawnictw prawdziwa manna z nieba. Wybór jest oczywisty: albo dokładać do tego > interesu, albo zarabiać na d...". I dodaje "Pornografia to obszar wolności człowieka > wyzwolonego z pęt narzucanych przez zakazy religijne. Nic dziwnego, że budzi taką > wściekłość oficjalnych Kościołów. Dlatego dodatkową satysfakcję sprawia mi to, że > uzyskane tą drogą pieniądze mogą służyć obronie wartości lewicowych i świeckich". > > I rzeczywiście. Sitbon konsekwentnie łączy owocną działalność na niwie pornografii z > finansowaniem nie tylko Réseau Voltaire, ale także innych organizacji walczących w > "obronie wartości lewicowych i świeckich". > > Dzięki dochodom z pornografii Sitbon może wydawać inne publikacje, o charakterze > lewacko-anarchistycznym, z natury rzeczy mało poczytne, a więc deficytowe. Wachlarz > jest szeroki: od analiz wojny w Jugosławii poprzez apologię ruchu zapatystów w > Meksyku czy sandinistów w Nikaragui aż po walkę z energetyką jądrową. Przede > wszystkim jednak Sitbon specjalizuje się w publikacjach lansujących tezę o znikomej > szkodliwości narkotyków i korzyściach z ich zalegalizowania, po to - jak sam mówi - > "aby > zerwać z powszechną histerią i dogmatyzmem w tej kwestii". Oto niektóre tylko, > wielce > wymowne, tytuły pozycji znajdujących się w katalogu Editions du Lezard: Upojne > chwile > z haszyszem, Aktywny przewodnik po LSD i innych środkach psychodelicznych, E jak > ecstasy, Mity i prawda o narkotykach. > > Dziennikarze francuskiego tygodnika Valeurs Actuelles zdołali ustalić, że w walce, > jaką > Michel Sitbon i jego przyjaciele prowadzą "przeciw purytanom, katolom i cenzurze > obyczajowej" (fragment jednego z tekstów Réseau Voltaire'), kluczową rolę odgrywają > dwie spółki. Pierwsza z nich to holding Agora International, w której Sitbon > dysponuje > niebagatelnym rachunkiem bieżącym. W 1998 roku wynosił on 10 milionów franków, a od > roku następnego został nieco zmniejszony, do wciąż jednak pokaźnej kwoty 6,8 miliona > franków, czyli około miliona euro. Natomiast obroty są realizowane przez inną > spółkę, > francuską NSP, która pokrywa też bieżące płatności, a ewentualne zyski przekazuje > holdingowi Agora, który zasila z nich rachunek bieżący Sitbona. > > W rzeczywistości jednak, zdaniem Valeurs Actuelles, sprawa finansowania interesów > Sitbona i prawdziwej w niej roli obu spółek jest bardzo tajemnicza. Na przykład w > roku > 1998 Sitbon wypłacił 4 859 000 franków dywidendy, podczas gdy zyski netto w tym > okresie były dziesięciokrotnie niższe, a zadłużenie NSP wynosiło 10 milionów > franków, a > więc dokładnie tyle, na ile opiewał rachunek Sitbona. Dlatego można zadawać sobie > pytanie, czy Agora International dokłada do interesów Sitbona (a jeśli tak, to czy > ze > względów ideologicznych), czy też jest po prostu skrzynką przekaźnikową pieniędzy > płynących z jakichś innych źródeł? Gdyby tak było, to następne pytanie brzmi: kto > jest > zainteresowany finansowaniem tak oczywistej wywrotowej działalności? I czy > przypadkiem pornobiznes Sitbona nie jest tylko przykrywką znacznie poważniejszego > przedsięwzięcia destabilizacji francuskiego społeczeństwa. Na te pytania > dziennikarze > Valeurs Actuelles nie znajdują odpowiedzi, ale nie kryją, że ich zdaniem, to > właśnie cała > ta pornolewicowa działalność - pełna manipulacji, propagandy i demagogii, o > niejasnych > źródłach finansowania - w pełni zasługuje na miano przerażającego oszustwa. > > Anatol Arciuch
