Janusz Baczynski wrote:
> 
> Od: "Jasiek z Czarnolasu" <[EMAIL PROTECTED]>
> 
> > Panie Baczynski z my juz wiemy co w/g panskich kryteriow
> > oznacza szyld pt: "gospodarka rynkowa"....
> > wlacznie z jej "dodatkami"....
> 
> Ja nie mam jakichś swoich specyficznych kryteriów
> gospodarki rynkowej tylko stosuję powszechnie
> przyjęte. Pan Dworakowski, przeciwnik gospodarki
> rynkowej, podobnie zresztą jak Pan, nazwał ewidentnie
> antyrynkowe, wynikające z doktryny narodowo-socjalistycznej
> działania rządu niemieckiego "realną gospodarką rynkową"
> więc to sprostowałem. Określenie "realna gospodarka
> rynkowa" mogło by być zastosowane do sytuacji kiedy
> rząd działałby generalnie w kierunku utrzymania wolnego rynku,
> ale na skutek realnych ograniczeń jakie niesie rzeczywistość
> ta gospodarka nie była by idealnie wolnorynkowa.
> Natomiast rząd niemiecki wychodzi z zupełnie
> przeciwnych założeń - dąży do gospodarki socjalistycznej
> ale ponieważ jak wszyscy wiemy gospodarka taka
> jest skrajnie niewydajna więc proponuje "realną gospodarkę
> socjalistyczną", czyli wprawadza maksymalną ilość
> socjalizmu przy której jeszcze nie następuje gwałtowna
> zapaść gospodarcza.
> 

Panie Januszu - ja nie jestem przeciwnikiem tylko staram sie
rzeczywistosc oceniac realnie. A realnie wychodzi ze wolny rynek
to mit i haslo uzywane w podbojow rynku. Dlatego wlasnie tak a
nie inaczej skomentowalem sytuacje w Niemczech. I wlasnie tak a
nie inaczej wyglada realna gospodarka rynkowa - wszystko inne to
mity i opowiesci o krainach za siedmioma gorami i lasami.
Dlatego zawsze pytam gdzie na swiecie jest kraj w ktorym
istnieje 'gospodarka rynkowa' w/g definicji obecnie stosowanej
(wolny rynek, rownosc podmiotow i brak ingerencji Panstwa)?
Jeszcze nikt mi takiego kraju nie wskazal...
Natomiast co do sprawnosci gospodarki to na razie jakos Panstwa
dbajace o wlasnych obywateli (chocby USA) dzialaja sobie dobrze
- krzyczac o koniecznosci wprowadzania wolnego rynku ale poza
swoimi granicami...

WD

Odpowiedź listem elektroniczym