Witam.

To ja proponuję Santorini (dawna Remiza). Cisza, wygodne siedzenia,
pizza jak ktoś chce i piwo po którym nie boli głowa. Na śledzika mieli
śledzie w gratisie. Istnieje więc nadzieja, że zielone pifko też będzie.
Można ewentualnie zaopatrzyć się w sok i samemu konstruować na miejscu,
o ile ktoś z niewyjeżdżających zna technologię.

Wada- brak zasięgu sieci GSM, więc czatowanie z południem odpada.

-- 
Pozdrawiam, TomLee
------------------------------------------------------------
GG: 1539526 tlen: [EMAIL PROTECTED] jabber: [EMAIL PROTECTED]
------------------------------------------------------------

Odpowiedź listem elektroniczym