Tomasz Woźniak wrote:

    switchy
    AP

 Ile, jakie, do czego?

PS.
Z kasy SLUUG chcemy kupić baner z logo- takie w stylu tych wiszących na
mieście reklam na ogumionym materiale.  Fakt, że drastycznie zrujnuje
nasz budżet, ale myślę że sie przyda.

 Nie tak drastycznie, jak się w hurtowni oslt kupuje. IIRC 6-8 m. kw.
to jakieś 200-250 zł (sam materiał). Ale my mówimy o czymś ok. 2 m. kw,
prawda? Plus oczywiście folie (nie są tak drogie) i wyklejenie
(rozumiem, że sami? w sumie chwila roboty, tylko transfer przydałoby się
skołować i packi)...

Przy okazji AdameK chciał zakupić coś takiego:
http://www.allegro.pl/item185935619_baner_solvent_druk_cyfrowy_najwyzsza_jakosc.html
To ten nieszczęsny rollup- osobiście uważam że nie bardzo mamy co
umieszczać na nim, nie wystawiamy się na tyle często aby było to
priorytetem, a tym bardziej robienie tego na szybko w ostatniej chwili.
Czekam na opinie, choć zaznaczę, że podobny efekt da zwykła antyrama z
wydrukowanym wkładem, przy czym jest kilkukrotnie tańsza.

 Jeśli się nie mylę, to nie jest rollup, tylko zwykły banner, a to co
sprzedają, to druk na nim. Tak czy inaczej bez sensu IMHO - taniej wykleić. O ile w ogóle robić, bo na razie organizacja będzie posiadała... banner.

Ostatnia sprawa- komputery. Znowuż to tylko moja subiektywna opinia-
oferta Adamka przyjęcia komputerów jest może i warta zastanowienia.
Zwrócę tylko uwagę, że kompy są dość wiekowe, więc na pokaz nie bardzo
się nadają, skoro nic współczesnego na nich się nie odpali. Osobną
sprawą jest przechowywanie i złomowanie w przyszłości. Jak dla mnie nie
są potrzebne na stałe, bo potrzebujemy je tylko raz na rok, ale można je
przekazać dalej jakiemuś domu dziecka/świetlicy itp z zainstalowanym
Linuksem. Pytanie- kto się tym zajmie i jak to pociągnie. Jeżeli ma to
wyglądać, że lidia weźmie kompy do siebie a potem będzie biadolenie- co
z nimi, to nie warto.

 Prawda jest taka, że ładowanie się w taki sprzęt to antyreklama
Linuksa, jeśli to ma działać jako samodzielny sprzęt. No chyba, że
będzie tam >128 MB ram wsadzone i będzie służyło jako terminal do zadań
typu przeglądanie netu (bez flash), a biorca będzie tego świadomy i będzie to akceptował. Poza tym, takie kompy to nie tylko mało ram i wolny proc. To wolna pamięć, przeraźliwie wolny dysk, tendencja do psucia się...
 Osobna sprawa to zrobienie z tego terminali w stylu LTSP (śmiga)[1] czy
jakiegoś klastra (nie znam wydajności tego typu rozwiązania, 128 MB ram per maszyna minimum).

[1] Jakiś serwer centralny rzędu 1GB ram (i więcej) plus 2 MHz (i więcej) wymagany, na powiedzmy 3-5 kompów.

Odpowiedź listem elektroniczym