Dzien dobry !

        Mam sporej wielkosci dokument, na ktory sklada sie nascie plikow.
Dokument wykorzystuje \frontmatter i \mainmatter, w tej pierwszej czesci jest
np. spis tresci.   Dokument _NIE_ jest dzielony na czesci, natomiast
od czasu do czasu jest reczny \clearpage i
\addcontentsline{toc}{chapter}{Tytul} lub
\addcontentsline{toc}{section}{Tytul mniejszy}

Na ow dokument naslalem pdflatexa i tworzy sie w miare rozsadny pdf.
Nastepnie dolaczylem \usepackage{hyperref} i zaczely sie schody.
Pojawiaja sie zakladki ale ich struktura jest dla mnie gleboko zagadkowa,
w kazdym razie nie ma wiele wspolnego ze struktura chapter/section.
Spis tresci staje sie "klikalny", ale tylko w jednym miejscu (akurat, zeby
bylo smieszniej, trzecim) klikniecie prowadzi do wlasciwej strony.
Czy ktos moze wie, co robic, zeby bylo rozsadnie (tzn. zeby choc spis tresci
prowadzil w dobre miejsca) ?

        Acha, zakladki i spis tresci sa (przynajmniej w kilku przypadkach)
spojne, tzn. ich tupniecie prowadzi w takie same, zle miejsca.

        Jeszcze jedno.   Tytuly w spisie tresci sa dosc dlugie, wiec
przeniesienie ich do zakladek daje efekt nieczytelno-niestrawny.   Czy jest
w hyperrefie jakis mechanizm WYLACZAJACY przenoszenie spisu tresci do
bookmarks i pozwalajacy na wlozenie tam skrotow (dokumentacja sugeruje
\pdfbookmark{Ow Skrot}{???})   (???=nie lapie co :-)  Czy etykieta tworzona
oddzielna komenda \hyperdef ?)

                                Pozdrowienia
                                        Marek

---
                   Ceterum censeo Microsoft delendum esse.
Marek Krzysztof Kirejczyk                             Nuclear Physics Division,
  Institute of Experimental Physics, Warsaw University (UW), Warszawa, Poland
[EMAIL PROTECTED]                   http://www.fuw.edu.pl/~mkir/index.html

Odpowiedź listem elektroniczym