----- Original Message -----
From: "Boguslaw Jackowski" <[EMAIL PROTECTED]>

> Życzę zdrowia i cierpliwości przy przekodowywaniu za pomocą
> trącania myszką wielu wersji wielu fontów w wielu odmianach.

W pierwszym poście mowa była o antykwie Półtawskiego chyba. A to tylko trzy
odmiany...

> Poza tym -- Adasiu, toć TY byłeś jednym z tych, którzy do
> światka (pół-światka?) TeX-owego zawlekli temat pt. ,,Są
> też inne światy, np. Okienny''.

A TY Jacku zawlokłeś mnie byłeś do "pół-światka TeX-owego" -- więc jak by
co, to sam sobie możesz w brodę pluć! ;)

Generalnie, to ja się zgadzam z Twoimi argumentami -- jeno mi się to nie do
końca podoba. Ale zresztą, na kwestię kodowania można poniekąd machnąć ręką.
W fontach Type 1 najważniejsze jest nazewnictwo glifów. W Antykwie
Półtawskiego lepiej byłoby -- o czym pisałem w styczniu -- gdyby
diameter nazywał się uni2300, anglearc nazywał się uni2222, ell nazywał się
afii61289, a fk nazywał się f_k. Dzięki temu programy adobowskie, windowsowe
i inne mogą _wiedzieć_ co się kryje pod danymi nazwami -- innymi słowy glif
przestaje być tylko glifem, lecz staje się reprezentacją konkretnego,
nabiera wartości semantycznej.

Niestosowanie się do konwencji nazewnictwa AGL bywa strzałem we własne
kolano -- vide Kuba Tatarkiewicz i jego "zdot". Już jakieś cztery-pięć lat
temu Adobe opublikowało pierwszą rekomendację dotyczącą nazewnictwa glifów,
AGL (Adobe Glyph List). Wszystkie nazwy znajdujące się na tej liście
posiadają odsyłacz do Unicode. Wszystkie glify, których nazwy nie znalazły
się na liście, powinny posiadać nazwy uniXXXX, gdzie XXXX to szesnastkowy
kod Unicode.

Od tej pory, w zasadzie nie ma sensu wymyślać własne nazwy, chyba, że
tworzymy fonty z kodowaniem Symbol.

"Przestarzały format" Type 1 (Adobe oficjalnie używa określenia "legacy
format" w odniesieniu do Type 1) oparty jest na nazwach glifów. W TrueType i
OpenType najważniejsze są kody Unicode -- nazwy glifów są jedynie dodatkową
pomocą (mogą, ale nie muszą być zawarte w fontach TT/OT).

> A nie machnął byś kiedyś jakiegoś wykładziku
> na temat obyczajów typograficznych w Europie?

No, dobrze by było... Pomyślę.

Adam

Odpowiedź listem elektroniczym