Pan Andrzej Icha napisał:

>> Pewnie można sobie skądeś doinstalować jakieś pdftex.exe i adekwatne
>> do niego pdfetex.pool.
>
> W ten sposób (tzn. tak prosty) nie można. Pdftex jest rozwijany i dołaczany
> tylko do DJGPP-TeX, będącego zresztą znakomitą alternatywą dla EmTeX-a.

A czy są teraz jakieś bardziej złożone powody, że nie można? Przyznam, że
słabo orientuję się we współczesnych instalacjach dla microsoftowych
systemów. Zaczynałem z pcTeX, później miałem sbTeXa. Wszędzie było podobnie,
to znaczy w czasie inicjalizacji tex czytał co potrzebował z *dwóch*
katalogów (TEXINPUT i TEXTFM) i w oparciu o dostarszone do niego texpool
generował odpowiedni format. Spotkałem nawet takie kompilacje, które nie
tworzyły pliku fmt, lecz generowały nowy plik tex.exe, później jako *jedyny*
potrzebny do texowania. Lokalizacje potrzebnych katalogów można sobie
ustawiać za pomocą zminenych systemowych, opcji wywołania, czy czegoś
podobnego. Taki sbtex, to nawet miał dystrybucję złożoną wyłącznie z
procesora, plain.tex, hyphen.tex i podstawowych metryk tfm. Wszystko inne
trzeba było mieć skądinąd.

Z MikTeXem też się tak da, a przynajmniej dało. Ze dwa lata temu widziałem
u kogoś instalację taką, że procesor był z Mik*, a wszystko co się tyczy
wyświetlania i drukowania z em*. Działało.

A może teraz tak się porobiło, że w tych rozwinętych instalacjach nie można
już normalnie wywołać sobie texa i obserwować na konsoli raportu wykonania,
tylko do na ekranie pojawia się Pan Spinacz i animowanymi literkami
informuje o wszystkich overfullach? A to wszystko oczywiście przy udziale
całej kupy deeleli czy czegoś takiego. Jeśli tak, to proszę niczego nie kryć
przede mną i wyjawić całą prawdę. Tyle ostatnio mówi się o nadchodzącym
końcu świata.

--
Jarek

Odpowiedź listem elektroniczym