Zawsze jezdzilem bez detek, nawet na niskim cisnieniu i bylo OK.
Ale to dotyczylo opon BFG, Grabber.
Teraz na rajdzie u Bikla mialem 2 "kapcie", w regenerowanych oponach.
Przy naprawie okazalo sie, ze obie maja uszkodzone stopki.
Wtedy zalowalem, ze nie maialem detek. Na szczescei odrobina kleju
u wulkanizatora pozwoila nacieszyc sie rajdem do konca.
Ale przy nowej oponie bede obstawal przy jezdzie bezdetkowej.
Powitetrze wtedy uchodzi. W przypadku detki tracisz je nagle.
Pozdrawiam,
Igor
> -----Oryginalna wiadomość-----
> Od: Karol Leszczynski [SMTP:[EMAIL PROTECTED]]
> Wysłano: 14 września 2001 23:44
> Do: lista
> Temat: [OFF-ROAD] Z detka czy bez detki?
>
> Tak mnie wlasnie cos tknelo, czy zalecane jest zakladanie opon
> regenerowanych (Polgom Armstrong) bezdetkowo? Nie zamierzam jezdzic przy
> bardzo niskim cisnieniu. Felgi standartowe samurajowe.
>
> Pozdrawiam
>
> Karol Leszczynski
> [EMAIL PROTECTED]
> www.gazikleszcz.republika.pl
> ICQ 91817042
>
>
>
> --
>
> r e k l a m a
> Lista Plac [ http://listaplac.onet.pl ]