W tygodniku "Przekrój" z 28 pażdżiernika ukazał się 
reprtaż "Braterstwo błota" traktujący o naszym hobby. Generalnie 
skoncentrowano tam się na relacjach osób skądinąd znanych: Macieja 
Majchrzaka i Norberta Zbróga. Oprócz opisu emocji towarzyszących off-
roadowi wrowadzono czytelnika w klimat środowiska "terenowców". Nie 
wiem dlaczego, ale położono duży nacisk na elitarność tego hobby, 
cytuję: "Na pewno nie jest to sport dla ludzi pracujących na etat, 
wśród ludzi uprawiających ten sport są znani biznesmeni, 
dziennikarze, gwiazdy filmowe". Koszt uczestnictwa w imrezie 
przerawowej określono na 5000 zł. Dżizas!!! Rozumiem, że kupno nowego 
Wranglera i pełne wyposażenie go to koszt rzędu stuparudziesięciu 
tys. złotych, ale nie trzeba mieć Jeepa czy LR-a by się dobrze bawić 
i nawet wygrywać. Ile wypasionych maszyn widuje się na imprezach, a 
często wygrywają pczciwe gaziory (vide Chermol na Wertepie) lub małe 
japonki. 
Ciekaw jestem czy dziennikarz Przekroju robił reportaż pod tezę? Ale 
przecież tam raczej nie pracują żółtodzioby, a komu by zależało na 
elitarności taplania się w błocie?

Pozdrawiam
Damian Pomaski
Daihatsu Feroza


Odpowiedź listem elektroniczym