Czesc, pragne i musze wyjasnic jedno, tekst mimo obietnicy autoryzacji [a do
takiej zostal faktycznie przyslany] i mino naniesionych istotnych uwag z
czym autor tekstu sie zgodzil i zaakceptowal poszedl w wersji pierwotnej.
Nie zgadzalem sie i nie zgadzam z tak przedstawionym materialem, moje slowa
wyrwane zostaly z pewnych kontekstow i dowolnie powkladane pomiedzy
wypowiedzi pozostalych wymienionych osob. Jest mi podwujnie przykro, bylem
przeciwny spotkaniu w celu zdobycia materialow do publikacji, przekonywany
przez autora i z gwarancja autoryzacji wypowiedzi zgodzilem sie, co z tego
wyniknelo mozna przeczytac w przekroju, tekst z moimi poprawkami jeszcze
dzis bedzie wisial na www.przygoda.pro.onet.pl , druga przykroscia bylo to
iz mimo ze autor zgodzil sie z moimi poprawkami i obiecal je uwzglednic
przed publikacja nie zrobil tego tlumaczy to dzis zamieszaniem w redakcji...
No coz, sam jezdze 30 letnimi trupami w pojeciu dziseiejszej motoryzacji,
jest mi obojetne kto jest kim i ile ma pieniedzy, tak w zyciu przyjolem ze
to mnie nie obchodzi i kto mnie zna wie o tym.
W tej chwili oczekuje na propozycje redakcji, ponoc w poniedzialek maja
zaproponowac jakies rozwiazanie problemu

Przepraszam tych ktorych tak przedstawiony o-r dotknal, mnie po prostu
wkurwil do granic mozliwosci.
Norbert
LRC PL
----- Original Message -----
From: <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Friday, November 02, 2001 3:03 PM
Subject: [OFF-ROAD] Off-road w mediach


> W tygodniku "Przekrój" z 28 pażdżiernika ukazał się
> reprtaż "Braterstwo błota" traktujący o naszym hobby. Generalnie
> skoncentrowano tam się na relacjach osób skądinąd znanych: Macieja
> Majchrzaka i Norberta Zbróga. Oprócz opisu emocji towarzyszących off-
> roadowi wrowadzono czytelnika w klimat środowiska "terenowców". Nie
> wiem dlaczego, ale położono duży nacisk na elitarność tego hobby,
> cytuję: "Na pewno nie jest to sport dla ludzi pracujących na etat,
> wśród ludzi uprawiających ten sport są znani biznesmeni,
> dziennikarze, gwiazdy filmowe". Koszt uczestnictwa w imrezie
> przerawowej określono na 5000 zł. Dżizas!!! Rozumiem, że kupno nowego
> Wranglera i pełne wyposażenie go to koszt rzędu stuparudziesięciu
> tys. złotych, ale nie trzeba mieć Jeepa czy LR-a by się dobrze bawić
> i nawet wygrywać. Ile wypasionych maszyn widuje się na imprezach, a
> często wygrywają pczciwe gaziory (vide Chermol na Wertepie) lub małe
> japonki.
> Ciekaw jestem czy dziennikarz Przekroju robił reportaż pod tezę? Ale
> przecież tam raczej nie pracują żółtodzioby, a komu by zależało na
> elitarności taplania się w błocie?
>
> Pozdrawiam
> Damian Pomaski
> Daihatsu Feroza
>
>
>

Odpowiedź listem elektroniczym