Może łąńcuch z wciągarek , mu na nie mówimy "kraby" mają (przy montażach)
łańcuchy"GALLA" czyli wyglądają tak jak w łańcuchachy motocyklowe z tą
zaleta ,że mają wieksza wytrzymałość>Uważam ,że przy odpowiedzniej
przystawce redukującej obroty np. z 1000 na 100 spoko wytrzyma.
Krzysiek Opole
----- Original Message -----
From: Zapalowicz, Jakub <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Friday, April 12, 2002 10:15 AM
Subject: [OFF-ROAD] Dyskusja o wyciagarce z Stara na pace
Toczymy dzisiaj z Pawlem dyskusje na temat wyciagarki z Stara na pace
gazika. Kilka osob bylo zainteresowanych tym rozwiazaniem, dlatego
postanowilismy przerzucic nasza dyskusje na liste, moze ktos cos doda z
swoich doswiadczen. Oto dotychczasowy przebieg dyskusji:
###############################
czesc,
wiem ze montujesz takowa z napedem z przystawki, ja tez to robie, tylko mi
wychodzi beben starsznie wysoko nad podloga, a to dlatego zeby wal z
przystawki trafil w wejscie w przekladni od wyciagarki, ktore jest nisko pod
bebnem, jak u ciebie to wyglada?
pawel
##############################
Witam !!!
Przesylam Ci zdjecia umiejscowienia mojej wyciagarki. Ja mam ja polozona
bezposrednio na ramie. Rzeczywiscie, zeby zachowac dopuszczalne katy
krzyzaków, wyciagara musi byc dosc wysoko. Zeby je zmniejszyc cofnalem ja do
tylu tzn zamontowalem ja dokladnie nad mostem, przez to, u mnie problem
wysokosci jest tez zwiazany z wzajemnym polozeniem gruchy mostu i przekladni
wyciagarki.
Jak poradziles sobie z prowadzeniem liny?? Ja z przodu wykonalem zderzak z
blachy 10 z zintegrowanymi rolkami. Teraz robie prowadzenie liny wzdluz
ramy.
Pozdrawiam Zapala
##############################
ja do ciagniecia liny jeszcze nie doszedlem, wkurza mnie to ze ona musi byc
tak wysoko, najoptymalniej byloby zeby beben byl pomiedzy rama, czy ty
przeciales to poprzeczne wzmocnienie? Czy ciganiesz line najpierw do tylu
poprzez bloczeka potem do przodu?
aha, ja jeszcze rozwazam koncepcje lamanego walu napedowego z podpora
pawel
##############################
Co do napedu:
Ja rozwazalem jeszcze naped lancuchowy. Gdyby to byl lancuch od motoru, to
wytrzymalosc powinna byc wystarczajaca, a wtedy wyciagarke mozna by opuscic
duzo nizej i przysunac ja bezposrednio do reduktora. Dodatkowa zaleta
takiego rozwiazania jest to, ze mozna by zwiekszyc przelozenie calego
ukladu. U mnie na I biegu mam predkosc zwijania liny 4,5 m/min dla
pierwszego zwoju . Przydalby sie jeszcze wolniejszy bieg.
Co do prowadzenia liny:
Po zmontowaniu calego ukladu okazalo sie, ze przy nawijaniu liny (biegi
I-IV), beben sie kreci sie tak, ze lina wchodzi na górze bebna. Mozna
oczywiscie puscic ja z dolu do tylu i zawrócic na bloczku, ale ja wybralem
to pierwsze rozwiazanie. Lina wychodzi na górze bebna i schodzi do rolki
umocowanej do poprzeczki podpierajacej skrzynie biegów od jej spodu. Od tych
rolek lina idzie do rolek na zderzaku. Oznacza to, ze na pewnym odcinku
bedzie szla nad podloga, za i pod fotelem pasazera i bedzie trzeba wykonac
jakas oslone , ale to nie jest problem.
Zapala
##############################
jak puscisz ja do tylu najpierw to bedziesz mogl sie ciagac
przod/tyl, pomysl o tym, jakbys chcial lancuchem napedzac , przeciez
wyjscia walkow sa nie w te strone?
co do predkosci to tez mam obawy, bo jezeli na przystawce jest przelozenie
1:1
i na wyciagarce 1:10 to faktycznie na pierwszym biegu 1:4 przy 3000obr na
minute
beben zapierdziela 75 obr/ minute, oczywiscie mozna mniejsze obroty silnika
dac tylko ze mocy moze nie miec, 3000 to jest dobra predkosc na max moment
obrotowy
##############################
Jeżeli tylko uda sie kola zebate umiescic w jednej plaszczyznie to lancuch
powinien zadziałać. Ja obroty wyciagarki liczylem przy 1000obr/min jako min.