Stawros, ja tylko tak zaczelem, co by sie Towarzystwo rozpisalo (cos tu pusto ostanio bylo) i co bym Ja mogl jeszcze cos potem mogl cos powiedziec.
A jest o czym: O areszcie grupy Kosiaka i ich wozkow, o kilku bokach, rowach itp. o Golfach II wyladowanych sianem, o rozbieranych przez Zlego milicjantach, 0 wyjezdzie na Swidowiec (trawers az mi sie mokro zrobilo), o naprawie naszego grupowego gazika, co 2 grupy czekaly na siebie nawzajem, o wannie (Luaz) co na slikach wszystko objezdzal, o tanim piwie i paliwie, o ciezarowkach bez kabin (co miejscowy nazwal Challanger) o wszechobecnym pule nie wspomne (co mi chyba jeszcze dzis w plucach zalega). To tylko kilka tematow na rozgrzewke. Pozdrawiam, Marek Wójcik (pilot Trufla z Montero) -----Original Message----- From: Paweł M. STAWROS [mailto:[EMAIL PROTECTED] Sent: Tuesday, July 08, 2003 6:14 PM To: [EMAIL PROTECTED] Subject: [OFF-ROAD] Lizanie ran po Kozackich Witam wszystkich Kozakow No tak Piloci to za piora się moga brac i dziwie sie ze tak malo pisza o tym jak na Kozackich bylo, na opisy przez kierowcow wypocone jeszcze dlugo bedzie trza czekac. Ja tak na chwile tylko przed kompem zasiadlem zeby skrzynke oczyscic bo do garazu ide i leczyc rany zaczynam bo moja Terranka do roboty jezdze i trza jakos wygladac jak po cywilu terenowka sie jezdzi. Straty, no sa i to spore : przednia lampa do wymiany, blotnik do klepanka maska chyba tez, drzwi i troche boku do malego retuszu. A podczas rajdu naprawione: odkręcony amorek, obrotomierz dziala tylko na ukrainskich zwinietych asfaltach, o dziwo w Polsce na rownym znow dziala. Watroba Moja i Mojego Pilota Zazy troche boli ale leczymy sie niestety polskim piwkiem bo ukrainskie sie skonczylo. Czyli ogolnie "luzik". No dobra kierowcy jak u was straty po Kozackich sie przedstawiaja ? czy ja najgorzej "dostalem" ? Dziekuje organizatorom za fajna impre a w szczegolnosci calej ekipie "Siwego". Czekam na fajne relacje spisane przez naszych pilotow. Aha pisac mi tu szybko jak bankiet we Lwowie sie udal, bo juz niesamowite rzeczy slyszalem o owym i nie wiem czy to prawda. pozdrawiam STAWROS Terrano 2,7TD ---- Original Message ----- From: Maro <[EMAIL PROTECTED]> To: <[EMAIL PROTECTED]> Sent: Monday, July 07, 2003 9:46 PM Subject: RE: [OFF-ROAD] Zwalczanie przemytnikow przez uczestnikow KOZACKICH WERTEPOW > Sam podobnie uciekalem na Kozackich. > > PS. > Tyle ludzi bylo na Kozackich i taka cisza? > Pewnie jescze wszyscy odsypiaja pozne powroty do bazy (1.00-5.00 rano), co > niestety sie dosc czesto zdarzalo i liza odniesione rany. > > Korzystajac z okazji chce podziekowac wszystkim uczestnikom za fajna zabawe > i niezapomniane wrazenia, a w szczegolnosci wesolej "Siwej Grupie" (pod > przywodztwem Siwego), ktorej bylem szczesliwym czlonkiem oraz Truflowi, > ktory przygarnal mnie do swojego Montero w roli pilota i towarzysza podrozy > po "normalnym dzikim kraju", jak to mawia Zetor. > > Warto bylo i dlatego bede rowniez nastepnym, trzecim juz dla mnie razem, ale > mam nadzieje, ze juz wlasnym samochodem. > > Pozdrawiam, > > Marek Wójcik > > > > -----Original Message----- > From: Naumiuki [mailto:[EMAIL PROTECTED] > Sent: Tuesday, July 07, 1998 8:28 PM > To: [EMAIL PROTECTED] > Subject: [OFF-ROAD] Zwalczanie przemytnikow przez uczestnikow KOZACKICH > WERTEPOW > > > Drastyczna scena .... > http://www2.rajdy4x4.pl/rajdy/2003/2_kozackie_wertepy/index.php?duze=f102003 > 0.jpg > > > > -------------------- [POLBOX - REKLAMA] ------------------------ > Samochody, RTV-AGD - do 20% taniej niż w sklepie > STOP - SPRAWD¬ CENĘ - www.agencjacenowa.pl, 0-801 666 777 > ---------------------------------------------------------------- > > >
