Coz.... tyle ze ja mam raczej ciezka noge i nawet ostatnio udalo mi sie
przez przypadek jechac 140 na zablokowanej trojce. Faktem jest ze Szeroki
posiada adaptacyjny komputer; przynajmniej do automatycznej skrzyni biegow;
mialem nawet gdzies procedure treningowa jaka trzeba wykonac jego resecie;
moze z komputerem silnika jest tak samo? Coz sprubuje ile wyciagnie na
dwojce tym razem :-D

Dzieki za sugestie!

Radek Szeroki



-----Original Message-----
From: przemas [mailto:[EMAIL PROTECTED]
Sent: Dienstag, 3. Februar 2004 08:53
To: [EMAIL PROTECTED]
Subject: Re: [OFF-ROAD] Dwa pytania


> Otoz moja zona jakis czas temu kupila sobie matiza .
> Odbieralem go w salonie i zadziwil mnie jego zwawy silniczek.
(...) I co.. Bylem starsznie zdziwiony bo wydawalo mi sie ze pojazd ow
> wczsniej poruszal sie duzo zwawiej... a teraz jest mulasty...
> Podzielilem sie swoimi uwagami przy najblizszej kontroli pojazdu
> w serwisie daewoo ...
> Na to pan w serwisie mrugnal do mnie okiem i mowi :
> - niech pan sie przyzna ..., na codzien tym autkiem jezdzi panska zona ?
co
> ?
> ja mu na to : co ma piernik do wiatraka ???
> Jak mi wytlumaczyl ow serwisant jednak ma , komputer sterujacy ponoc
> "dostroil" sie do nogi kierowcy...

Moze zaraz dostrajanie sie komputra do nogi to przesada ale....

Okolo 30 lat temu PIMot Warszawa sluzyl rowniez za serwis dla niektorych
rzadowych samochodow....
Przyjezdzal taki Vauxhall nie pamietam jaki model ale 6 garow w linii
etc...
Krztusil sie i prychal, gubil zaplony i w ogole byl niedopieszczony.
Czyscili, piescili i mu sie poprawialo a miesiac pozniej od nowa....
Jeden z mechanikow powiedzial ze naprawi toto ale musi dostac przepustke
"za brame"
W koncu dostal, nie bylo go godzine a jak wrocil autko cykalo jak
zegareczek.
Po prostu widzial kiedys na miescie to auto jak na 4 biegu jechalo 60 km/h
On wyskoczyl na nieukonczona wtedy Wislostrade, bujnal autko na trojce do
150 km/h, raz drugi i trzeci
i w samochod wrocilo zycie....

Maluch mojej ciotki nazywal sie Mruczek.... I tak jezdzil (tzn mruczal) do
czasu jak nie przejal go moj stryj....
Po pol roku byl duzo zwawszy :-)))


Pozdro
Przemas

Odpowiedź listem elektroniczym