Inne przelozenia - to na pewno nie! W takim przypadku to samochód nie ruszy z miejsca lub w przypadku zapiecia napedu podczas jazdy to jakas czesc ukladu napedowego wyleci w kosmos! Nawet jak masz 4 "takie same" opony, to wystarczy ze jest róznica w zuzyciu miedzy przednimi i tylnimi by wyszly "jaja". Difflocki normalnie nie puszczaja po wylaczeniu az do momentu odciazenia napedu, nieraz starczy wcisnac sprzeglo i leciutko przyhamowac. Pzdr Flintstone ----- Wiadomosc oryginalna ----- Od: "Polanecki, Jan J SPOLSKA-CEE-STUDEN" <[EMAIL PROTECTED]> Do: <[EMAIL PROTECTED]> Wyslano: 3 lutego 2004 10:35 Temat: RE: [OFF-ROAD] dif lock w defenderze
niestety to nie to... nic nie zmienilo sie od momentu gdy jechalismy razem z krakowa... opony at bfg, cztery takie same... jdef90 ---------------- Brzmi jak nierwone predkosci obrotowe kol przednich i tylnich. Inne przelozenia, rozne opony. Mialem tak kiedys w Viatrze. Opony byly teoretycznie tego samego rozmiaru ale roznych producentow. NAprezenia powoduja, ze naped na 4 nie chce sie rozpiac, albo nagle sam wyskakuje. A jak sie cofniesz kawalek, to naprezenia sie rozladowuja i wtedy dziala. Ale ja sie na tych Solihullach nie znam.... I.
