Właśnie jestem po rozbebeszeniu całej tylnej osi w moim explorerze i okazało
się, że to nie ten c-clip. Powodem luzów były jakieś pierścienie założone na
półosi przed zębatką (3 z okładziną cierną zblokowane w obudowie mostu i
cztery gładkie sprzęzone z półosią. ułożone są wg schematu 1 cierny, 2
gładkie, 1cierny, 2 gładkie, cierny). Pierścienie te pościerały się i stąd
ten luz. Czy ktoś wie, jakie jest ich zadanie?
--------------

Tak jak napisal Tomek jest to najprawdopodobniej LSD, 
czyli mechanizm roznicowy ograniczone poslizgu.
Zapobiega buksowaniu kol, taka namiastka blokady.
Jesli sa calkiem starte, to najparwdopodbniej znaczy, ze 
a) samochod ma juz bardzo duzy przebieg
b) stosowany byl niewlasciwy olej do tylnego mosu. Przy  mostach z LSD, powinien
byc uzywany olej do LSD, lub zwykly z dolewka "Friction Midifiera". Jelsi go nie
ma samochod ma charakterystyczne -stuko-terkotanie w tylnymmosice, przy ciasniejszych 
zakretach.

Od razu polecam wszystkim w swoich autach, aby sprawdzili, czy czegos takiego 
nie maja (tego LSD) i zalali prawidlowym olejem. Wiele osob nie jest swiadomych,
ze ponad polowa terenowek miala LSD zainstalowane fabrycznie. 
pozdrawiam,

Igor

Odpowiedź listem elektroniczym