zalozenie detek :(((  rozpacz i spawanie rozwierconych dziur +
persektywa rozszczelniania gum w terenie (obecnie zmontowane na
bezdetke)
---------
Nie panikuj...
Cale zycie jezdzilem na bezdetkowej. Mozna zejsc naprawde nisko 
z cisnieniem i nic sie nie dzieje. Czasem troche blota wejdzie przy 
feldze - i opona sie rozszczelnia, ale powietrze schodzi z reguly powoli
da sie jakos to uratowac. Na detce bylem w terenie raz, detka sie 
przetarla (o karbowanie opony, ktore w wiekszosci sa przeznaczone do 
uzytku bezdetkowego) i nic sie nie dalo zrobic. Powitrze zeszlo bardzo 
szybko. Calkowcie powietrze uszlo mi na rajdzie z opony 3 razy:
1. Kiedy detka sie przetarla 
2. Powietrze zeszlo przy feldze (Pneus Ovada, gowniane opony, kawalki gumy 
   zostaly przy feldze!)
3. Jakis badyl wyrwal mi wentyl, nie uszkadzajac opony. Z detka stalo by 
   sie podobnie.

Detka jest potrzebna przy tandetnej feldze, w rodzaju Mangelsa. Gna sie one 
tak bardzo, ze faktycznie trzeba detki.

Wiec jesli jeszcze sobie kupie samochod terenowy, to bedzie to dobra felga,
dobra opona (BFGoodrich rulez!) i bez detki. No chyba, ze detka na sytuacje 
awaryjne, ale detka z przewulkanizowanym wentylem! Zeby pasowal do otworu.

Pozdrawiam,
Igor

Odpowiedź listem elektroniczym