Jest dokladnie tak jak piszesz. Z samym B sprawa z laweta jest przegrana, nawet jesli ciagniesz pusta.
Egzamin jest tylko praktyczny, manewry na placu (wjazd tylem na stanowisko pod katem 90 stopni, jazda po luku do przodu, cofanie po luku, gorka), pozniej jazda po miescie. Kuba -----Original Message----- From: Stachurski, Daniel [mailto:[EMAIL PROTECTED] Sent: Thursday, March 18, 2004 12:21 PM To: [EMAIL PROTECTED]; [EMAIL PROTECTED] Subject: RE: [OFF-ROAD] Holowanie przyczepy 3T > Kategoria BE ma sens - uprawnia Cie do prowadzenia zestawu, ktorego DMC w skrajnym przypadu wynosi 7 ton, pod warunkiem oczywiscie, ze DMC samochodu holujacego nie przekracza 3,5 tony. Majac samo B mozesz prowadzic tylko taki zestaw ktorego DMC (DMC holownika + DMC przyczepy) nie przekracza 3,5 tony. Ale tak sobie mysle, ze z kategoria B, to w zasadzie sprawa lawety jest przegrana, bo zestaw 3,5t to I owszem, ale jesli laweta ma d.m.c 2t, to pojazd holujacy musi wazyc, lub miec d.m.c. wiecej niz laweta, zeby bylo legalnie? Z tego powodu zapisalem sie na B+E, bo taka kategoria nawet przy bardzo upartym policjancie daje w zasadzie pewnosc, ze sie obronie. A przy okazji - jak wyglada egzamin na E? daniels
