On Tuesday 15 of June 2004 14:18, Andrzej Krzysztofowicz wrote:
Marcin =?iso-8859-2?Q?Doli=F1ski?= wrote:
W liście z wto, 15-06-2004, godz. 13:55 +0200, Andrzej Krzysztofowicz
napisał(a):
Nie, jesli srednio 2x na godzine jedna z maszyn bedzie na 15 minut wylaczana. Bo wtedy OO nie zbudujesz NIGDY...
Zbuduje. Bo jak na tą nie wyśle, to na inną. Albo sam zbuduje.
No wlasnie o cos takiego mi chodzi. A nie o -j# ...
My nie rozumiemy :-)
distcc musi mieć make puszczonego z -jX bo inaczej nic z tego. Samym rozpraszaniem jeśli zajmuje się distcc i on się martwi o to by puścić to na działającą maszynę.
A z -j# problem jest taki, że nie wszystko się z tym buduje. Ludzie partaczą Makefiles i potem mamy kwiaty... Najczęściej tyczy się to dużych projektów (np. Mozilli - z -j# nie chciała się zbudować), czyli właśnie tych, dla których distcc mogłoby przynieść najwięcej zysku.
Może lepiej po prostu budować kilka pakietów na raz?
Gdyby dorzucić do tego jeszcze cc-cache, czy jakoś tak, (dość często idą do budowania pakiety, którym trzeba porpawić speca, a kompilacja jest jak najbardziej ok), to byłoby fajnie (gorzej, że to może szybko zjadać miejsce na dysku - zaleznie ile czasu trzymalibysmy cache).
-- z wyrazami szacunku, Jakub Piotr Cłapa
_______________________________________________________ złota zasada - kto się nie zna, niech się nie wypowiada
