*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-06-24 22:59:31]
Message from Stanislaw Blaszczak [20:40 00-06-24 +0000]:
>> Prawdziwi opozycjonisci nie publikowali ksiazek w Paryzu, nie
>> dostawali paszportow i nie mieli przebicia w "Wolnej Europie".
>
>A tutaj to juz bywalo roznie. SB-ecja roznie pozbywala sie niewygodnych
>ludzi w roznych okresach PRL-u.
Tak, ale opozycja "licencjonowana" dostawala paszport w OBIE
strony, a nie w jedna...
>Uwaza pan, ze jedynym skutecznym sposobem walki byla obecnosc w kraju?
>Ja sadze, ze bylo to istotne, ale nie mniej wazna byla dzialanosc
>Polakow mieszkajacych poza granicami. Doskonale pan zapewne pamieta
>jakimi srodkami finansowymi, poligraficznymi czy wrecz komunikacyjnymi
>mogla dysponowac opozycja w kraju, gdyby nie pomoc z zewnatrz. Zadna!
>I po to byli potrzebni Ci, ktorzy mieli mozliwosc znalezc sie za granica
>(na Zachodzie).
Wydaje mi sie, ze wlasnie w tamtych czasach dzialalnosc
Polonii byla bardzo potrzebna. Dzisiaj latwo sie o tym
zapomina, o tych pieniadzach slanych roznymi kanalami
przez granice, o przemycanych powielaczach, komputerach
i ksiazkach, czy chocby o naglasnianiu przez Polonie
wielu spraw zupelnie nieznanych dla naiwnych mieszkancow
Zachodu. Dzisiaj jakze latwo szydzi sie z "wdowiego
grosza" emigrantow, bagatelizuje role emigracji, wysmiewa
rzad londynski, ktory staral sie zachowac ciaglosc legalnej
wladzy...
Oby ci, ktorzy dzis wysmiewaja emigracje i staraja sie ja,
wzorem stalinistow, ponownie sklocic z Macierza - nie
znalezli sie ponownie w sytuacji, gdy beda zmuszeni wyciagac
reke o pomoc... bo historia robi niespodzianki.
>SB nie byla na tyle glupia by o tym nie wiedziec i niektore osrodki
>zagraniczne kontrolowala, jak chocby Osrodek w Brukseli, ale nie mozna
>tu uogolniac na cala dzialanosc zagraniczna i tym samym pomniejszac jej
>zaslug.
Oczywiscie, esbecja miala swoje wtyczki wszedzie. To w koncu
byli profesjonalisci, zas dzialacze opozycji - amatorzy. I nie
mozna ich za to winic, gdyz robili, co mogli.
>> Prawdziwi opozycjonisci, jak pisze moj przedmowca, gnili
>> w wiezieniach. A dzis zyja w nedzy, poniewierce, ostemplowani
>> mianem "zoologicznych nienawistnikow" i "fanatycznych
>> antykomunistow" - albowiem Polacy zyja w takim kraju, w ktorym
>> domaganie sie zwyklej sprawiedliwosci uchodzi za akt
>> nienawisci.
>
>Tak sie dzieje i tutaj zgodze sie z panem. Z tym, ze KJG pozwolil sobie
>przypisac grzech nie siedzenia w wiezieniu Olszewskiemu. A jak jest on
>traktowany przez obecne "elyty solidarnosciowe", UW-eckie czy SLD-owskie
>to widac.
>Dziwie sie tylko, ze KJG powiela te oszczerstwa.
Mowiac szczerze - jestem dosc zdezorientowany, jesli chodzi
o Olszewskiego. Na podstawie tego, co staral sie zrobic dla
Polski, gdy byl premierem - oceniam go duzo bardziej
pozytywnie, niz kogokolwiek innego. Podejrzewam, ze czlowiek
ten jest celowo szkalowany przez srodowiska, ktore sie go
wciaz boja, ze celowo rozsiewane sa o nim plotki, by stracil
wiarygodnosc. Znam te metody, ze tak powiem, z pierwszej
reki.
Byc moze, ze sie myle i Olszewski jest ponurym drabem,
z kryminalna przeszloscia i do tego zydomasonem 33-go
stopnia... ale taki jest juz moj charakter, ze wierze
ludziom az do konca. I nie mam, w odroznieniu od innych
dyskutantow, wlasnych dojsc do najtajniejszych struktur
wladzy, UOP, BOR itp.
Nb. co do masonstwa Olszewskiego: byc moze, ze byl w to
zamieszany. Byc moze, ze uwazal, iz stowarzyszenia wolnomularskie
pozwola mu rozwinac dzialalnosc opozycyjna. Prawdziwe cele
masonerii nie sa bowiem widoczne od razu i niejeden dal sie
na to nabrac.
mjw
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>