*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-07 14:29:02]

"Krzysztof J. Gornik" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
>
>
> Stanisław Błaszczak wrote:
>
> > Polityka jest troska o dobro wspolne wiec jest to moim obowiazkiem.
>
> Ciekawa definicja polityki, ciekawe skad pochodzi, czy czasem nie
> jest ona wytworem panskich procesow "myslowych"?
> Ja uwazam, ze troska o wspolne dobro to jest socjalizm, a polityka
> to sztuka dopchania sie do koryta.
>

A to juz panskie zdanie. Szkoda, ze kompletnie nie majace zwiazku z
rzeczywistoscia. To jak pan rozumie polityke jest to politykierstwo,
polityka jest jednak dbaloscia o wspolne dobro danego srodowiska,
spoleczenstwa, panstwa itp.

Wielokroc takie okreslenie polityki slyszalem z ambon koscielnych przy
okazji roznych wyborow, gdzie udzial w zyciu politycznym (m.in. udzial w
wyborach) jako troska o dobro wspolne jest obowiazkiem kazdego
chrzescijanina. Nie branie w nim udzialu jest grzechem zaniechania. I
tak rowniez ja to rozumiem, przez co aktywnie wlaczam sie w zycie
polityczne, m.in. aktualnie w kampanie prezydencka.

> > Natomiast nigdy nie twierdzilem, ze robie to perfekcyjnie.
>
> Cale szczescie.

Tak, chyba dla pana. Bo gdyby mi sie to lepiej udawalo, nie mialby pan
wiele do powiedzenia.

>
> > Pan natomiast stara sie robic z siebie jedynego nieomylnego i strzez
sie
> > ten kto panu nie wierzy, bo mozna zarobic wyzwiskiem w pysk.
>
> Nie skomentuje tej insynuacji.

Czyli zgadza sie pan ze mna, tylko "skromnosc" panu na to nie pozwala.

>
>
> > Nie zadawalam sie tylko w odroznieniu do pana, aby moc rzeczowo
podejsc
> > do tematu skoro wywolal pan go szerzej niz ta LISTA musze poswiecic
> > wiecej czasu na przejrzenie materialow,
>
> Chociaz tyle osiagnalem, ze zajmie sie pan czyms pozytecznym, a nie
> tylko agitacja i demagogia.
>

Agitacja jest jednym z elementow kampanii wyborczej. To czy jest to
demagogia, to tylko panska ocena.

> > poniewaz (znow) w odroznieniu do
> > pana) nie chce pisac glupot na szybko i bez namyslu.
> >
>
> Jakos do tej pory pan to robil, wiec nie rozumiem skad nagle taka
> niechec.
>
>
> > Mam rodzine na utrzymaniu i prace zawodowa, wcale nie lekka i
zajmujaca
> > z dojazdem do pracy wiele czasu.
> > Rodzinie rowniez trzeba poswiecac swoj cenny czas
>
> Lista to nie konfesjonal a ja to nie ksiadz, panska spowiedz jest
> zupelnie zbedna, nikogo (a zwlaszcza mnie) panskie prywatne sprawy
> nie interesuja.

Ala madry czlowiek powinien rozumiec dlaczego zwlekam z odpowiedzia na
panski artykul internetowy, pana jednak chyba w zwiazku z tym do tych
madrzejszych trudno zaliczyc skoro jak czlowiekowi staram sie
wytlumaczyc, a pan takimi tekstami mi rzuca (o konfesjonale).

>
> > a nie zajmowac sie
> > prostowaniem czyichs umyslow, ktore tak naprawde do wyprostowania
juz
> > sie chyba nie nadaja.
> >
>
> Ma pan racje, pan ma tak prosty umysl, ze nie przyswaja pan nic
> innego niz propaganda panskiego srodowiska, a to akurat zaden powod
> do dumy.
> Takze niech pan nawet nie probuje mnie "prostowac". Nie chce sie
> znizac do panskiego poziomu.
>

Gdybym chcial tylko panskim umyslem sie zajmowac pisalbym do pana na
priva, ale nie robie tego bo byloby to strata czasu. Lista sluzy jednak
do szerszej dyskusji i niech pan jej nie traktuje tak indywidualnie.
Zapomina sie pan.

>
> > > Pan chyba cierpi na arachnofobie???
>
> >
> > Nie konczylem psychologii ani medycyny wiec prosze bardziej jasno
> > nazywac jakas dolegliwosc, moze i do pana daloby sie to przypiac?
>
> Ja tez nie konczylem, ani psychologii, ani medycyny. Natomiast
> czytam wiecej niz tylko pisma propagandowe ROP, panu tez to
> polecam. Prosze zajzec do slownika (ale pewnie i na to pan nie ma
> czasu, szkoda).
>
> kjg
>

Niestety przed chwila zajrzalem do dwoch encyklopedii: multimedialnej
FOGRA i popularnej PWN (jednotomowej) i pod tym hasle nie ma nic.

SB



======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym