*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-19 18:02:12]

Witam Artur

On 19-Lip-00, you wrote:

> Czy według Pana nie ma żadnego problemu z wykupem ziemi i to jest
> natuiralne ???
> A czy gdyby była cena ziemi taka sama w Polsce jak i na zachodzie czy
> wtedy Niemcy, którzy posiadaja duzo wiekszy kapital od Polakow ne kupowali
> by jej wiecej niz my nie tylko u nich ale we wlasnym kraju ??? Jestesmy
> sasiadami Niemcow, krajem ktory 55 lat temu zagarnal ich wschodnie tereny,
> czy uwaza Pan ze nie patrza na to jak na swoje ???
> 
> pozdrawiam
> 
> AK
 Jest problem, bo najczesciej robia to Niemcy.
Mam kolege Anglika.
W czasach, gdy przelicznik funta szterlinga na zlotego w Polsce byl baaardzo
korzystny dla posiadaczy waluty prosil mnie, zebym kupil mu dzialke na
Mazurach.
Kosztowalaby go ok. 2000 Funtow.
Dla niego to byl miesieczny zarobek!!!
Bardzo lubil Mazury, w Polsce pracowal wykladajac przez pewien czas
angielski.
Uwazam, ze zamozni i bardzo zamozni ludzie na calym swiecie kupuja tereny,
ktore im sie podobaja.
Czy bedzie to wyspa na Morzu Karaibskim, czy wysepka na Mazurach, wszystko
jedno.
Teraz Niemcy wykorzystuja sytuacje. Sa naszymi najblizszymi sasiadami za
zachodnia granica, wielu z nich zna te tereny.
Do tego wielu z tych "Niemcow" to przerobieni na nich Polacy.
Przy dobrym marketingu (wystawa EXPO2000) zainteresowanie terenami
rekreacyjnymi i budowlanymi w Polsce wzrosnie. Kupowac beda nasi dalsi
sasiedzi zza Odry i Renu. Mysle, ze wielu Szwedow, Dunczykow.
Wielki wykup ziemi spowodowany jest tym, ze ceny sa bardzo niskie.
Widzialem w tv reportarze o jakims Austriaku i Szwajcarze, ktorzy kupili tu
gospodarstwa rolne i probuja gospodarzyc przenoszac do nas swoje metody
uprawy roli i hodowli, korzystajac z tego, ze u nas jest bardziej
"ekologicznie" niz w ich rodzinnych krajach. Pewnie czuja sie czasami jak na
Dzikim Zachodzie :).
 Sam znam mlode malzenstwo nie wiem czy polskie czy niemieckie.
Wyjechali na poczatku lat 80tych.
Po ogloszeniu stanu wojennego dostali pozwolenie na prace w Niemczech.
Dorobili sie firmy i niezlego majatku.
Dziewczyna odziedziczyla tu kawalek ziemi z lasem w okolicach Tuszyna.
Wyremontowali dom, osiedlili w nim matke tej dziewczyny. Maja piekne
letnisko, a teraz juzz wlasciwie siedzisko, bo ta dziewczyna mieszka tu
prawie caly rok. Piekny teren.
Czy mozna ich uznac za Polakow, czy za Niemcow?
Takich przypadkow bedzie wiecej. Trzeba sie do tego przyzwyczajac i nie
tworzyc niepotrzebnych konfliktow. Moja zona bardzo lubi czytac o Prowansji.
I ja czytam te ksiazki, piekny kraj, ciekawi ludzie i nowi wlasciciel z
calej Europy. Czy Francuzi wystepuja przeciwko tym osiedlencom?
Nie wiem. Pewnie i tam sa ludzie, ktorzy mowia, ze Francja tylko dla
Francuzow.
Niech sprobuja przekonac Prowansalczykow do nie sprzedawania ziemi tym,
ktorzy dobrze placa za stare stodoly i  kawalki nieurodzajnej ziemi.

I nie trzeba doszukiwac sie od razu wrogosci w kupowaniu ziemi.
-- 
Krzysztof Kałębasiak






======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym