*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-21 23:17:55]

W piatek, 21 lipca 2000 o godzinie 6:10 po poludniu 
Pan Miroslaw J. Wiechowski napisal:

> Niektorzy - jak Pan, lub p. Swiderski - przyjmuja to za
> pewnik, ze wolny rynek automatycznie oznacza kwintescencje
> sprawiedliwosci i sam rozwiaze wszystkie problemy.

Stanowczo stwierdzam, ze nie przyjmuje tego za pewnik. Wolny 
rynek nie rozwiazuje wszystkich problemow i nie jest 
kwintesencja sprawiedliwosci. Wolny rynek jest tylko 
srodowiskiem pozwalajacym czlowiekowi rozwiazywac problemy 
ekonomiczne, tak by dazac do maksymalizacji osobistych 
materialnych korzysci powodowal tym samym maksymalizacje 
materialnych korzysci spolecznosci w jakiej zyje. 
  
Natomiast kwintesencja sprawiedliwosci jest procedura sadowa 
wypracowana w naszej cywilizacji, a nie wolny rynek.
 
> A ze jest to zalozenie co najmniej ryzykowne, powinno byc 
> oczywiste dla kazdego. Chocby z tego wzgledu, ze nie 
> wszystko, co dla czlowieka cenne, da sie przeliczyc na 
> wartosc rynkowa.

Wspolpraca ludzi na wolnym rynku nie musi wiazac sie koniecznie 
z transakcja finansowa przeliczalna na pieniadze. Przeliczanie 
wszelkich wartosci na pieniadze jest domena socjalistow, ktorzy 
uwazaja, ze wszelkimi problemami powinno sie zajac panstwo, a 
panstwo by sie czymkolwiek zajac musi zebrac na to konkretne 
podatki i wynajac do tego konkretnych urzednikow pobierajacych 
konkretna pensje. Natomiast liberalowie (bedacy w opozycji do 
socjalistow) twierdza, ze panstwo ma ograniczone kompetencje co 
do ludzkiego zycia i wiekszosc ludzkiej aktywnosci powinna 
odbywac sie poza panstwowa (czyli przeliczalna na pieniadze) 
aktywnoscia, czyli na wolnym rynku. 

Pozdrawiam,
Grzegorz Swiderski, http://www.datapolis.pl/grzes/
Warszawa, sobota, 22 lipca 2000


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym