*** From [EMAIL PROTECTED] [2000-08-04 09:28:17]
roman kafel <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
: Np.dzierzawi pan krowe w ukladzie ze pan ja karmi i doi kazdy
: dzien, w niedziele zanosi pan Panu oselke masla i 1l smietany. Raz w
roku
: oddaje pan cielatko, ktore sie rodzi.
To kiepski interes, jako ze ciele rodzi sia raz w roku, wszystkie
cieleta dostaje wlasciciel krowy. Ale jest to kwestia umowy.
:Niech pan sobie wyobrazi, ze ktos zada od pana na rok pieciu
cielatek???????
Nie musze sie na to zgodzic, ale jezeli sie zgodzilem, to musze
dokupic brakujace 4.
: Jezeli krowa zdechnie pan ponosi taka sama odpowiedzialnosc, jak i
: wlasciciel krowy.
A niby dlaczego? Jezeli krowa zdechla, bo jej nie karmilem, to trudno
za winnego uznac wlasciciela. Moze sie on slusznie domagac zaplacenia
za krowe lub jej odkupienia.
: Nie ma umowy, rozwiazla sie sama ze zejsciem przedmiotu umowy
dzierzawnej.
O ile tak stanowi umowa. W przeciwnym wypadku dzierzawca musi krowe
odkupic.
Reszta przykladu zawiera podobne bledy w rozumowaniu. Albowiem
pieniadze, o ile je pozyczylem, moge zainwestowac w kupno krowy, albo
w inny interes. Kredytodawce interesuje jedynie to, abym splacal mu
kapital i odsetki. Gdy splace kapital - konczy sie dlug, a tego Pan w
ogole nie wzial pod uwage.
Janek
======================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>