*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-08-04 15:02:03]

Buchholz: Witam, Jurek Kijewski w dosc szczegolowy sposob przedstawil nam 
niewyleczalnosc choroby genowej, ktora odciska swoje pietno na bogu ducha 
winnym otoczeniu. Zgoda. Moze i tak jest. Genetyka dopiero robi pierwsze 
kroczki. Zastanowia mnie jednak na jakim etapie - kiedy dany osobnik 
(jeszcze zdrowy genetycznie) w jakich okolicznosciach dochodzi do 
uszkodzenia genu? Czy mozna w pierwszej fazie wyleczyc nieszczesnika? 
Pozdrawiam serdecznie Stefan B. - niezbyt idealny genetycznie.

Kijewski: Stefanie, trafiles w samo sedno genetycznej teorii cech 
wrodzonych. Tu jest pies pogrzebany! Kiedy, w jakim momencie zaczyna sie 
psychopata, zbrodniarz, czlowiek zly i okrutny...
Nie chodzi przy tym o zadne "uszkodzebnie" genu, tylko o degeneracje genu.
Pojaltanski, zaklamany swiat za nic w swiecie nie chce przyznac, ze istnieje 
degeneracja ludzi, pokolen, genow, rodzin, plodow i spoleczenstw i stad 
wlasnie mamy takie "zastepcze", zafalszowane pojecia jak: "uszkodzenie" 
genu, "uszkodzenie" plodu.
Ale wrocmy do tego, jak powstaje psychopata. JAK POWSTAJE ZLO!
Ja doszedlem w swych badaniach do jakiegos sformulowania problemu, ale 
doszedlem. Bo dotychczasowe wyjasnienia istoty ludzkiej -- to wszystko 
legendy, wierzenia, i fantazje ideologiczne. Wezmy byka za rogi na 
przykladzie okrucienstwa.


OKRUCIENSTWO. Wobec aktu okrucienstwa czlowiek szlachetny bedzie odczuwal 
ogromny bol psychiczny, az do destrukcji psychiki wlacznie. Jeden psychopata 
nie bedzie nic odczuwal, inny psychopata bedzie odczuwal przyjemnosc, a 
potwor -  psychopata (jak Jeffrey Dahmer, Andriej Czikatilo, John Gacy i 
tysiace innych) przyjemnosc i rozkosz z pelna satysfakcja seksualna 
wlacznie. Wszyscy wymienieni ludzie beda odczuwac -- niezaleznie od sily 
"wpajanych", czy "zaszczepianych" im wczesniej wartosci -- to, co otrzymali 
z przekazu genetycznego.
Jesli dziecko przejawia wyrazne, silne sklonnosci do okrucienstwa, to nie 
dlatego, ze "nabylo je w okresie wczesnego dziecinstwa", czy moze ktos mu je 
"wpoil", lecz dlatego, ze jego przodkowie czerpali z zadawania meczarni, 
znecania sie, mordowania, czy torturowania, zadowolenie, satysfakcje, 
upojenie, czy tez satysfakcje seksualna.
Przez kilka pokolen neuro - psycho - endokrynologiczne struktury tych 
poteznych przeciez odczuwan i emocji zostaly wzmacniane w zyciu osobniczym i 
bardziej jeszcze wzmacniane, rozwijane, utrwalane i przekazywane w 
strukturze genetycznej. Z czasem genetyczna struktura tego rodzaju uczuc i 
emocji ulega znacznej hipertrofii (superwzmocnieniu) i w ten sposob rodza 
sie ludzie - potwory, sadysci, ludzie - bestie.
Dziecko z tego rodzaju psychopatia, kiedy znajdzie sie w obecnosci aktu 
okrucienstwa, automatycznie doswiadczy uczuc poteznego zadowolenia i 
oczywiscie przemoznego pragnienia zwiekszenia swej rozkoszy i upojenia w 
akcie uczestnictwa w zadawaniu tortur. Dziecko szlachetne natomiast odczuje 
(rowniez automatycznie) potezny rozrywajacy psychiczny bol odrazy, wstydu, 
wstretu i przerazenia, ktory moze spowodowac nawet wieksza lub mniejsza 
destrukcje psychiki.

Dziecko reagujac na bodzce plynace z otoczenia  doswiadcza wylacznie takich 
wrazen, emocji i uczuc z jakimi przyszlo na swiat.

Inne znowu dziecko wobec aktu okrucienstwa nie odczuje zadnych emocji. Jesli 
nawet rodzice uswiadomia mu, ze okrucienstwo jest czyms strasznym, bolesnym 
i bardzo zlym, to dziecko nie stanie sie przez to, ze "wie" jakosciowo 
szlachetniejsze. Ani dobre wychowanie, ani dobre wplywy srodowiska nie 
"wpoja" mu przeciez do mozgu uczuc glebokiego wspolczucia, czyli 
autentycznego, poteznego bolu psychicznego w obecnosci aktu okrucienstwa.

Nie mozna "wpoic" dziecku nowych neuro - psychicznych struktur do mozgu. Nie 
mozna "ksztaltowac" psychiki dziecka.

Na tym przykladzie rowniez jasno widzimy jak bedzie ksztaltowala sie 
swiadomosc: czlowiek szlachetny bedzie myslal cale zycie, ze okrucienstwo i 
tortury sa najstraszniejsza, najgorsza i najpotworniejsza rzecza na swiecie; 
osobnik obojetny w stosunku do okrucienstwa bedzie myslal, ze to nic 
takiego, zadna wielka rzecz... Sadysta zas bedzie myslal po swojemu: 
szukajac swojej przyjemnosci i rozkoszy w filmach, czasopismach, ksiazkach i 
takze, jak wiemy... "w naturze".

Podobnie jak psychopata rodzi sie pozbawiony podstawowych ludzkich uczuc, 
tak czlowiek szlachetny rodzi sie przepelny uczuc wyzszych, bedac przy tym 
zupelnie pozbawiony uczuciowosci i emocjonalnosci nizszej.

Najprawdopodobniej jest tak ze wszystkimi ludzkimi etyczno- moralnymi 
uczuciami, sklonnosciami i emocjami: albo jakiegos konkretnego uczucia nie 
ma wcale (atrofia), albo jest slabo rozwiniete, albo normalnie, albo tez 
jest nadnormalnie rozwiniete (hipertrofia).
Wydaje sie, ze absolutnie kazda ceche psychiczna i fizyczna z osobna, 
dziecko dziedziczy po rodzicach, przodkach jako wzmocniona genetycznie, 
oslabiona, nie zmieniona, albo zmutowana pozytywnie lub negatywnie. Dziala 
tu wszedzie to samo prawo dziedzicznej stabilnosci, atrofii lub hipertrofii 
poszczegolnych cech psychicznych i fizycznych. Kazda nasza ludzka cecha z 
osobna ma tu swoj wlasny proces ewolucji genetycznej, stabilnosci, lub 
genetycznej degeneracji.

Pozdrawiam - Jurek Kijewski

________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym