*** From [EMAIL PROTECTED] (Jasiek z Toronto)
1 Lista darmowa <[EMAIL PROTECTED]>,
1 Nasza Polska 1 Lista <[EMAIL PROTECTED]>,
"1 [EMAIL PROTECTED] 1 Lista" <[EMAIL PROTECTED]>,
"1 [EMAIL PROTECTED] 1 Lista" <[EMAIL PROTECTED]>
Subject: Re: [Prawica] Re: moje zdanie
References: <000301c0214e$ea6dbd40$76644cd5@ppp>
Content-Type: text/plain; charset=us-ascii
Content-Transfer-Encoding: 7bit
X-Envelope-To: [EMAIL PROTECTED]
X-Loop: [EMAIL PROTECTED]
Michal Macierzynski - AMRA wrote:
> *** From [EMAIL PROTECTED] (Michal "Amra" Macierzynski)
>
> > Diament jest dobrem i na podstawie dobra ustalona jest jego wartosc
> (trudnosc
> > wydobycia i rzadkosc wystepowania), lecz niedopuszczalne (i nie realne)
> jest to,
> > aby na wartosc diamentu nakladac wartosc procentowa, lecz lichwiarze
> zamieniaja
>
> Co to ta wartosc procentowa????
> Myslalem, ze diament ma wartosc poczatkowa kiedy jest jeszcze nie szlifowany
> i potem, wynikajaca z poziomu szlifu - czyli i wlozonej pracy i wiedzy itp.
> a nastepnie w zaleznosci od jego rzadkosci cene.
> Ale jakie tutaj procenty???
> Jacy lichwiarze???
> Czyzby wlasciciele???
> Co Pan chce przez to wyrazic??
>
> > wartosc diamentu na cyfre gotowkowa i nakladaja nan lichwe (procenty). Tak
> > wlasnie dziala system lichwiarski, ktory zamienia prace ludzka w cyfre i
> na
> > cyfre naklada procent. (bowiem odwrotnie sie nie da).
>
> No tak - dochodzimy znowu do Marksa, ktory gloryfikowal prace czloweika.
> A co zrobic, jesli odpowiednia prace (np. samochod, komputer) wykonaly
> roboty???
> Pana procent, to zwykla wartosc dodana - tez u Marksa wystepuje.
> Pan ameryki nie odkrywa. Marks wlasnie na tym sie zlapal - i cala jego
> teoria o wartosci dodanej legla w gruzach - jesli wie pan co mam na mysli i
> o czym mowie
>
> Co i rusz w Pana listach przewija sie slowo "lichwa". Wydaje mi sie jednak
> ze uzywa go pan zbyt czesto i nieraz w takich warunkach, ze swiadczyloby to
> o tym, ze myli pan pojecia.
> Bo trzeba odroznic lichwe od uczciwego procentu!
> Wiecej - Kosciol Katolicki slowami sw. Tomasza z Akwinu pozwalal juz na
> pobieranie _uczciwego_ procentu, takiego, ktory oddalby wlasne koszta.
>
> W Japonii do tej pory stopy procentowe ksztaltowaly sie na poziomie.. 0% -
> oznaczalo to, ze bralismy pozyczki za darmowe (poewnie poza oplatami przy
> pobraniu). Dodajac do tego deflacje w Japonii - wychodzi, ze jeszcze na tym
> zarabialismy (jak inwestorzy na japonkich papierach wartosciowych).
>
> Ale w Polsce juz tak nie jest.
> Dajmy na to ma pan milion dolarow.
> Ma pan dobre serce i przyjezdza do Polski - i mowi - pozycze na jakis zbozny
> vcel.
> I teraz wmowi mi pan, ze pan nie wezmie procentow (panskiej lichwy???????).
> Bo jzeli nie, to pana milion baksow bedzie po zamienieniu na zlotowki wart
> po roku 900 tysiecy dolarow (pomijam kurs walutowy).
> co to oznacza?
> Ano to, ze zamrozil Pan kapital i STRACIL 10% (inflacja).
> Dlatego jesli juz bylby pan filanrtopem - dalby pan stope rowna inflacji -
> wtedy wartosc REALNA pana pieniedzy zachowalaby swoja wartosc.
> (tutaj wlasnie widac co to sa te kredyty preferencyjne - najnormalniej
> doplacamy z podatkow....)
>
> Kolejna rzecz.
> Okazuje sie, ze ten milion dolarow, gdyby Pan go chcial wlozyc na lokate
> bankowa przynioslby Panu 15% zysku w skali roku - odejmujac 10% inflacji -
> to byloby 5% realnego zysku.
> Pieniadze same na siebie zarabialyby.
> ale nie, Pan mogl kupic powiedzmy obligacje panstwa i liczylby Pan na 16% na
> dwulatkach.
> Czyli z wlozonych 100 zlotych po dwoch latach otrzymalby Pan 134 zlote.
>
> Coz to znaczy????
> To wszystko znaczy, ze zanim pozyczymy pieniazki komukolwiek (Pan, ja czy
> zwykly rekin finansowy) oblicza sobie swoj koszt alternatywny - i powyzje
> tego gotow jest pozyczyc.
> Jako, ze i tutaj liczy sie prawo podazy i popytu - to rynek ksztaltuje cene
> takiej pozyczki - jesli komus sie oplaca, to bierze, jesli nie - to szuka
> inego rozwiazana lub wcale nie bierze.
>
> Problem w tym, zeby pokazac gdzie jest ten uczciwy procent, ktory pozniej
> moglibysmy nazwac zyskiem.
> Prosze pamietac, ze banki czy kapitaisci posiadajacy wolny zasb pieniadze
> NIE MAJA OBOWIAZKU pozyczac.
> JEsli juz - to chca na tym zyskac - i ja sie nie dziwie - w koncu Pan nie
> idzie do kazdej lepszej roboty tylko tam, gdzie pan wiecej zyska (finansowo,
> czy w innym wymiarze - blizej do domu, lepsi znajomi, lepsze perspektywy
> itp)
>
> Dlatego ciagle szafowanie slowem lichwa doprowadza do tego, ze ja nie
> rozumie o co panu chodzi - jesli laska moglby mi Pan to wyjasnic - bo dla
> mnie lichwa to pobieranie zbyt wysokich niczym nie uzasadnionych priocentow
> od pozyczonej sumy!
> Aczkolwiek z drugiej strony -jesli ktos chce pozyczyc i sie zgadza na to -
> to jego i tylko jego problem!
>
============
Bardzo ciekawe, "jasiek z toronto" ma odroznic lichwe od "uczciwego
procentu".....
Wlasnie "jasiek z toronto" walczy z lichwa, tj. "uczciwym procentem"...
=============
jasiek z toronto
============================================================
Lista 'Prawica' Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy: http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]