*** From [EMAIL PROTECTED] (Janusz Januszewski)

******************

W swoim programie liberalowie zawarli tez postulat aby telewizja byla "bez
wplywu biezacej polityki". Trudno sobie wyobrazic glupszy postulat.

Nie jest tez do przyjecia zadanie aby panstwo nie dofinansowywalo kultury.
Panstwo jest zorganizowana forma zycia narodu. Jednym z elementow zycia narodu
jest jego kultura. Stad zadaniem panstwa jest troszczenie sie o rozwoj kultury
narodowej, a to w wielu wypadkach wymaga subsydiow. Sprzeciwiamy sie pogladowi
liberalow, ze wspomagac kulture moga jedynie prywatni posiadacze kapitalow i ta
droga, modelowac kulture naszego narodu wedlug wlasnych kaprysow i upodoban.

Znalezlismy w programie liberalow znacznie wiecej elementow wymagajacych krytyki
. Czesc z nich pominelismy, gdyz ich omowienie wymagaloby znacznie dluzszych
wywodow. Rozszerzyloby to zbytnio ramy tego wystapienia.

Rozpowszechniony przez liberalow dokument sklada sie z nieusystematyzowanych
ogolnikow nie tworzacych zwartego programu. Brak tez okreslenia sytuacji
politycznej, w jakiej znalazla sie Polska, oraz wynikajacych stad zagrozen
wewnetrznych i miedzynarodowych. Na pierwszy rzut oka moznaby nawet odniesc
wrazenie, ze dla liberalow nie istnieje polityka zagraniczna.
Wniosek taki bylby jednak zbyt powierzchowny. Najwyrazniej ich koncepcja
polityki zagranicznej, jako kosmopolityczna, nie nadawala sie do ogloszenia. Jej
zarys moga nam nakreslic niektore poszlaki.

a/ Zupelne pominiecie zagadnien polityki zagranicznej i innych zagrozen
wynikajacych z aktualnej sytuacji.

b/ Koncepcja rozbicia dzielnicowego polski. Jest ona zbiezna z masonskimi
planami Zjednoczenia Europy. /*12/ W planach tych nie ma miejsca dla Polski -
przewiduja one bezposrednie podporzadkowanie Zjednoczonej Europie poszczegolnych
okregow administracyjnych. Okregi te, /Regiony, Ziemie.../ nie bylyby ze soba
powiazane w jedna calosc, lecz bylyby wzajemnie niezalezne. /*13/

c/ Kontakty z liberalna miedzynarodowka.

d/ Obojetny stosunek do kwestii suwerennosci wladzy panstwowej...

Na zakonczenie trzeba powiedziec liberalom, ze polityk polski musi w swym
mysleniu i dzialaniu miec za punkt wyjscia polski narod i jego interesy. Musi
rozumiec jego polozenie dzis i realnie widziec jego przyszlosc. Winien on czuc
ducha polskiego i obok argumentow zasadniczych - racjonalnych, wynikajacych z
realnej oceny sytuacji politycznej i wynikajacych stad mozliwosci dzialania tak
na najblizsza, jak i na dalsza przyszlosc, musi umiec trafic do uczuc i do
wyobrazni Polakow. Aby to jednak bylo mozliwe, musi on sam myslec i czuc po
polsku. Liberal bedzie mowil do Polakow, Niemcow, Anglikow czy Wlochow i za
kazdym razem bedzie mowil to samo i tak samo, gdyz jak stwierdzil J. K. Mikke:
"liberalizm programowo nie rozroznia narodowosci". /*14/



Przypisy:

1. Przypomniec tu mozna, ze za czasow J. Andropowa "Nowoje Wremia" skrytykowaly
M.R. Rakowskiego i stojacych za nim ludzi /Nr 19/83/.

2. Na krotko przed awansowaniem M.F. Rakowskiego, J. Kuron przestrzegal przed
przedwczesnym wybuchem i wzywal do utrzymania gotowosci; twierdzil, ze przez
umiejetny i zgrany nacisk, we wlasciwym czasie, mozna bedzie wiele osiagnac. L.
Walesa mowil nieco wyrazniej. Twierdzil, ze Solidarnosc wezwie w tym roku /1988/
do ogolnospolecznego protestu, ktorego celem bedzie usuniecie z aparatu wladzy
niektorych ludzi /BBC, 23 IV 1988/. Zupelnie wyraznie zas wyrazil sie mniej
doswiadczony dzialacz z regionu dolnoslaskiego Solidarnosci, Pawel Kocieta,
powolujacy sie czesto na bliska wspolprace z Frasyniukiem, oraz mieniacy sie
zwolennikiem K. Modzelewskiego, J. Kuronia, A. Michnika i KORu jako calosci.
Dzialacz ten, w swoim publicznym wystapieniu do strajkujacych studentow, we
Wroclawiu wiosna 1988 r. stwierdzil, ze celem strajkow jest doprowadzenie do
tego, aby wladze w Polsce przejal M.P. Rakowski. Na marginesie warto tez
przypomniec wspoldzialanie srodowiska "Polityki" - w tym personalnie D. Passenta
i jego szefa M.F. Rakowskiego - z J. Kuroniem, K. Modzelewskim, L. Hassem, A.
Michnikiem... w wydarzeniach marcowych 1968r. Stad bierze sie sympatia dla M.F.
Rakowskiego w zachodnich srodkach przekazu i w srodowiskach "lewicy laickiej"
oraz "postepowych katolikow".

3. Nie kazdy moze sobie "zasluzyc" na krytyke ze strony "Polityki". "Umiejetna"
krytyka niektorych dzialaczy na lamach tego pisma jest uznawana za pewna forme
nobilitacji politycznej.

4. Za charakterystyczne nalezy uznac wyznanie J.K. Mikkego na lamach "Tygodnika
Demokratycznego" /Nr 52 z 1988 r./, w ktorym podaje on, ze w czasie wizyty w
Bialym Domu w Waszyngtonie, proszony byl o to, aby okreslil czy dane srodowisko
opozycyjne w Polsce jest antysemickie.
NIE KAZDEGO ZAPRASZA SIE DO BIALEGO DOMU, A TYM BARDZIEJ NIE OD KAZDEGO OCZEKUJE
SIE TAM TAKICH OCEN.

Koniec czesci 4

*******************


============================================================
Lista 'Prawica'               Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy:                   http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]

Odpowiedź listem elektroniczym