*** From [EMAIL PROTECTED] (Janusz Januszewski)

**************

O powolaniu Ruchu Polityki Realnej jego sygnatariusze poinformowali kolportujac
pieciostronicowy dokument /maszynopis powielany/ zawierajacy: oswiadczenie,
program, deklaracje i statut. To wszystko na wspomnianych pieciu stronach, a
wiec zwiezle. Samo wykonanie dokumentu nie robi dobrego wrazenia - jest
niestaranne. Mozna bylo nawet uslyszec z niektorych kregow opinie, ze jest to
zrobione niechlujnie, ze bylo pisane w pospiechu, na kolanie.

A co proponowal ow dokument od strony merytorycznej ?

W deklaracji stwierdzono: "sadzimy, ze Ruch bedzie pepiniera roznych ugrupowan
politycznych mieszczacych sie w tradycyjnym kregu konserwatystow, liberalow,
ludowcow, monarchistow i narodowcow". Idea ta, wyraznie, zapozyczona jest od
ruchu wolnomularskiego, ktory zawsze mial ambicje skupiania w swych szeregach
aktywniejszych jednostek z roznych srodowisk politycznych i zacierania roznic
miedzy tymi srodowiskami. Staral sie tez zawsze byc owa pepiniera /szkola
przyszlych kadr/ dla roznych ugrupowan politycznych, co dawalo mu szerokie
wplywy polityczne.

Dziwnie brzmi zdanie z deklaracji: "Za najwazniejsze uwazamy przemiany
spolecznego morale, zatrutego plynaca ze wszech stron propaganda." Brak
okreslenia jaka to propaganda zatruwa "spoleczne morale", nakazuje widziec
winowajczynie takze w propagandzie liberalow a nawet Kosciola. Dalej mamy
stwierdzenie: "w walce o to wazniejsze sa srodki niz cele". A przeciez polityka
polega na dazeniu do okreslonego celu. Nie mozna wiec stawiac srodkow nad
celami, lecz dbac trzeba, aby stosowane srodki byly godziwe.
Haslo: "Bedziemy domagac sie /.../ pelnego wycofania sie panstwa z dzialalnosci
gospodarczej" brzmi utopijnie. Gospodarka narodowa jest jednym z podstawowych
elementow funkcjonowania panstwa. Zabezpiecza bowiem byt ekonomiczny narodu oraz
suwerennosc. Stad tez kierujacy panstwami musza wplywac na gospodarke. Proba
oddzielenia panstwa od jego gospodarki jest nonsensem. Dzialanie takie ma miedzy
innymi na celu sprowadzenie wladzy do roli atrapy pozbawionej mozliwosci
rzeczywistego sprawowania wladzy, ktora bylaby w istocie sprawowana przez
zakulisowe sily ponadnarodowe.

Program RPR ulozony jest w punkty, z ktorych jeden mowi o religii. Zawarte sa w
nim sprzecznosci typowe dla liberalow. Zapewniaja oni, ze beda pamietali, iz
"kultura nasza jest katolicka". W nastepnym jednak zdaniu zobowiazuja sie, ze
beda oni "popierac role Kosciolow". Sprzecznosc miedzy "kultura katolicka" a
"rola Kosciolow" /w liczbie mnogiej/ nie jest przypadkowa. Tym bardziej, ze w
nastepnym zdaniu mowi sie, ze "Kosciol musi byc oddzielony od panstwa, a zasada
wolnosci sumienia zagwarantowana". Stanowisko liberalow jest w tej sprawie
zbiezne ze stanowiskiem obecnych wladz.

Dziwnym przykladem tworczosci politycznej jest punkt programu mowiacy o roli
wladz. Czytamy w nim: "Wladze powinny zostac zdecentralizowane i ustawione tak,
aby sie wzajemnie kontrolowaly i ograniczaly. Zasadniczym celem wladzy wyzszej
jest obrona obywatela przed samowola wladzy nizszej". Tak twierdza liberalowie.
A przeciez zadaniem wladz jest kierowanie panstwem; organizowanie i
koordynowanie roznych dziedzin zycia zbiorowego narodu; zagwarantowanie prawa,
ladu i porzadku, oraz zapewnienie panstwu suwerennosci i bezpieczenstwa. Wladza
winna byc jednolita i sprawna. Liberalowie tego nie rozumieja /?/, badz celowo
daza do oslabienia panstwa. Twierdzenie, ze wladze winny sie wzajemnie
ograniczac w dzialaniu jest w sobie sprzeczne. A to, ze "zasadniczym celem
wladzy wyzszej jest obrona obywatela przed samowola wladzy nizszej", jest
nonsensowne.
Po takich deklaracjach mowienie, ze "Wladza powinna zostac wzmocniona" nie jest
rzeczowe.

Jednakze oprocz rzeczy niepowaznych sa w programie liberalow tresci, ktore z
punktu widzenia interesow narodu polskiego uznac nalezy za zlowieszcze, bo
godzace w integralnosc panstwa. Jest bowiem w tym programie nietrudny do
zauwazenia zamiar dazenia do rozbicia panstwa polskiego na cos w rodzaju
niemieckich landow: "Poszczegolne Ziemie powinny miec prawo stosowania wlasnych
systemow prawnych i penitencjarnych"; "wladze powinny zostac zdecentralizowane i
ustawione tak, aby sie wzajemnie kontrolowaly i ograniczaly", "poszczegolne
wladze lokalne powinny moc wprowadzac wlasne policje i systemy milicji
obywatelskich oraz ewentualnie policji prywatnych." Czyzby chodzilo o powrot do
znanego z historii okresu rozbicia dzielnicowego ? A moze liberalowie chca
sprowadzic nam jakichs "nowych Krzyzakow" ? /*11/

Nalezy zwrocic uwage na jeszcze jedno stwierdzenie: "Stosowanie kary smierci
powinno zostac ograniczone". Formulowanie postulatow, ktore ujmuje sie w program
dzialania ruchu politycznego, jest jednoczesnym dokonywaniem ocen stanu
faktycznego. Tak wiec umieszczenie postulatu mowiacego o potrzebie ograniczenia
stosowania najwyzszego wymiaru kary, jest jednoczesnym stwierdzeniem, ze w
naszym kraju kara smierci jest naduzywana, a przynajmniej czesto stosowana, i ze
stan ten wymaga zmiany.
Taka ocena stanu faktycznego jest sprzeczna z rzeczywistoscia i powszechnym
odczuciem obywateli, zgodnie z ktorym, sady zbyt liberalnie traktuja sprawcow
powaznych przestepstw. Inicjatywa liberalow wychodzi na przeciw inicjatywie
lewicy i kol masonskich dazacych do zniesienia kary smierci. Jest to
zakamuflowana deklaracja za zniesieniem kary smierci.

Nie jest tez przekonywujacy inny postulat, mowiacy, ze "zakaz dzialalnosci
gospodarczej wynikac moze jedynie z powodu szkodliwosci jej dla otoczenia". Czy,
przykladowo, dzialalnosc gospodarcza polegajaca na produkcji i handlu bronia,
badz pornografia, ma byc dozwolona tylko dla tego, ze zostala tak zorganizowana,
iz nie zatruwa srodowiska?

Sprzeciw musi tez budzic punkt mowiacy o wojsku. Oto niektore wywody. Wojsko
"winno byc calkowicie apolityczne i zawodowi zolnierze nie moga glosowac";
zolnierze powinni byc szkoleni "na wzor Szwajcarii"; gdyby bylo potrzebne
ograniczenie liczby rekrutow, nalezaloby to czynic "w oparciu o kryteria
ekonomiczne". Dzisiejsze pole walki nie ogranicza sie do obszaru, na ktorym sie
strzela. Dzisiejsza wojna, to wojna totalna, uczestniczy w niej caly narod, a
jego postawa moze decydowac o wyniku wojny.
Jednym z elementow wojny jest walka psychologiczna polegajaca na oslabieniu
ducha i morale armii przeciwnika (t.zw. pranie mozgow). Stad wojsko, aby moglo
spelniac swoja role musi byc owladniete silnym duchem patriotycznym. Wyklucza to
apolitycznosc wojska, choc nie oznacza koniecznosci nalezenia do partii
politycznych. Liberalowie chca sprowadzic wojsko do roli zacieznego zoldactwa.
Tym samym dzialaja na rzecz oslabienia obronnosci panstwa.

Trudno tez przyjac za wlasciwe szkolenie polskiego wojska na wzor Szwajcarii.
Szwajcaria ma inne niz Polska polozenie geopolityczne i w zwiazku z tym inne
potrzeby. System zorganizowania oraz szkolenia armii winien zostac wypracowany w
oparciu o nasze potrzeby, a nie zapozyczony od innych krajow, zwlaszcza tych,
ktorych polozenie polityczne i militarne jest zupelnie inne niz nasze.

Mniej zrozumiale jest stwierdzenie o ograniczeniu liczby rekrutow "w oparciu o
kryteria ekonomiczne". Trzeba sie tu odwolac do wyjasnien J.K.Mikkego
udzielanych w czasie publicznych spotkan z sympatykami politycznymi. Z wyjasnien
tych wynika, ze owe "kryteria ekonomiczne" mialyby polegac na mozliwosci
wykupienia sie od sluzby wojskowej przez tych, ktorych na to stac. Daloby to
zdaniem J. K. Mikkego, dodatkowe dochody wojsku. Pomijajac kwestie, czy wogole
potrzebne byloby nam zmniejszenie liczby rekrutow, trzeba zaznaczyc, iz
zwalnianie obywateli z jednego z podstawowych obowiazkow wobec ojczyzny, w
oparciu o kryterium zamoznosci, jest moralnie naganne.

Koniec czesci 3

******************


============================================================
Lista 'Prawica'               Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
Witryna listy:                   http://serwis.px.pl/prawica
Archiwum: http://www.mail-archive.com/[email protected]

Odpowiedź listem elektroniczym