Jerzy Siuta wrote:

>  Stanislaw Blaszczak  wrote:
>
> "Jerzy Siuta" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> >
> >
> > Witam,
> > Panie Stanislawie, nie wierze ze jest Pan katolikiem.
>
> I wierzyc pan nie musi. Dla mnie najwazniejsze jest, ze ja wiem ze
> katolikiem jestem.
>
> >
> > Jesli nie,
> >  to jak Pan godzi swoje lewicowe poglady  z chrzescijanstwem.?
>
> Moje poglady sa na tyle lewicowe, na ile lewicowa jest nauka spoleczna KK.
>
> ============================================================
>
> Jerzy: Tak i jedno i drugie jest lewicowe.
>
> Nauka spoleczna koscila nie ma nic wspolnego z chrzescijanstwem.

Nauka Spoleczna Kosciola ma tyle wsplonego z chrzescijanstwem co fanatyczny
liberalizm JKM z Talmudem.

>
>
> Jest to tylko  publicystyka.
> Czesto jest nawet sprzeczna z Nauka Chrystusowa.

Ej, ej Panie Siuta!. Jest takie dawne powiedzenie: jak czegos nie wiesz, nie
umiesz i nie potrafisz to sie lepiej nie pchaj ze swoja niewiedza na afisz.

A teraz o Nauce Spolecznej Kosciola, o ktorej chcialby Pan dyskutowac i
zapluwa sie ale za grosz nie ma na jej temat zielonego pojecia. A wiec z czym
to sie je. Niech Pan to sobie poczyta bo moze cos niecos w Pana mozgownicy z
tego pozostanie i przestanie Pan gledzic jak niedoceniony mowca pod budka z
piwem:

Po pierwsze, Panie Siuta, Nauka Spoleczna Kosciola jest dla pasjonatow
wolnosci. Tzn., Panie Siuta, wolnosci dojrzalej, odpowiedzialnej i madrej.
Sluzy ona tym, Panie Siuta, ktorzy na skrzyzowaniu wolnosci i
odpowiedzailnosci odkryli slady Boga, slady Ewangeli. Nie jest ona
publicystyka jak sie ubzduralo w Panskiej chorej wyobrazni a jest nauka dla
tych, ktorzy w wolnosci widza madrosc. Napewno nie jest ona nauka dla tych
entuzjastow, ktorzy w liberalizmie ekonomicznym widza miejsce na swoj
fanatyzm, to takze do Pana. Natomiast napewno jest nauka dla tych, ktorzy
potrafia byc konsekwentni w przestrzeganiu odzielenia sacrum od profanum.
Nauka spoleczna Kosciola jest specyficzna koncepcja chrzescijanskiego
liberalizmu, ktora doskonale wiaze tradycyjne watki liberalne z etyka
chrzescijanska. Gdyby tzw nawiedzeni liberalowie z pod znaku JKM i jego
przydupasy zabrali sie za encykliki papieskie, zamiast publicznego gledzenia
glupot, to zauwazyli by tam taka uwage, ze mysl spoleczna Kosciola nie jest
zadna ideologia czy to prawicowa czy tez lewicowa, ale poprostu teologia
moralna.  Kosciol nie proponuje zadnej teologii i ideologii politycznej, nie
daje zadnych nieomylnych recept na zycie polityczne i gospodarcze. Kosciol w
swojej nauce przypomina ludziom i spoleczenstwom obowiazki moralne - to prosze
zanotowac w kajeciku o ile ma Pan trudnosci z pamiecia. W swojej nauce
spolecznej Kosciol nie proponuje zadnych konkretnych rozwiazan ustrojowych. To
jest zadanie swieckich, ktore musze  podjac na wlasna odpowiedzialnosc. W
naukach tych Kosciol takze nie zastanawaia sie, jak realizowac cele
ewangeliczne, bo on ma gloscic Ewangelie. To ze Kosciol postuluje w swojej
nauce potrzebe niesienia pomocy ubogim, jest zupelnie oczywiste i wynika z
samego chrzescijanstwa. Trzeba byc szalonym albo zupelnym polglowkiem aby nie
rozumiec chrzescijanstwa i Nauk Chrystusowych, zeby z lewicowymi ideami
utozsamiac Nauke Spoleczna Kosciola - to sie doslownie tyczy Pana.
Gdyby Pan posiadl choc odrobine oleju w swojej glowie to zauwazyl by nawet w
Polsce dnia dzisiejszego, ze religijnosc spoleczenstwa jest warunkiem
zachowania jego wolnosci. Coraz bardziej trudno jest wyobrazic sobie
funkcjonowanie panstwa prawa, bez ludzi, ktorzy sa moralni, a w glebszym
znaczeniu religijni. Nikt jeszcze nigdy na swiecie nie przestrzegal prawa
tylko ze strachu. Religijnosc, przynajmniej znaczacej czesci spoleczenstwa,
jest warunkiem zachowania moralnosci publicznej. Nie zalatwi tego kapitalnego
znaczenia wprowadzenie do szkol lekcji np. jako nauki o moralnosci,i bowiem
g...o nadal z tego wychodzi. Tzn wychodzi ale cywilizacja mongolska. Gdyby Pan
mial watpliwosci to prosze popatrzec na statystyki przestepczosci w Stanach
Zjednoczonych, ktore juz dawno pobily stalinowska Rosje (co 114 osoba przeszla
przez kryminal i z dnia na dzien po wyrzucenia Boga ze szkol i miejsc
publicznych jest jeszcze gorzej).

I o tym  "ucony panocku" mowi Nauka Spoleczna Kosciola, a nie o lewicowych
urojeniach, ktore powstaly w Pana glowie albo ktos je Panu do niej naklad
robiac z mozgownicy sito a Pan to powtarza jako swoja pseudoprawicowa czyli
marksistowska  madrosc!!!.

>
>
> Czesto jest to proba poprawiania Pana Boga.

Proba poprawiania Pana Boga jest czynienie z ideologii wiary i wpychanie jej
ludziom na sile. Korwinowcy sa wlasnie taka sekta, ktora wierzy tak jak
marksisci w swoje liberalne urojenia, ze kazdy czlowiek to "homo economicus".
Roznica jedynie jest tylko taka, ze sie ustawili po przeciwnej strony sciany
gloszac swoje "swiete" prawdy i oburzajac sie ze ich "tluszcza" nie chce
sluchac. Swiete prawdy u marksistow  wyszly spod piora Marksa, a swiete prawdy
korwinowcow spod piora jakichs Hujkow czy tez mu podobnych macherow.

Janusz Januszewski

PS.

Jak ten tekst Pan przetrawi, Panie Siuta, to pozniej moze Pan dalej ze mna
podyskutowac z tym, ze tym razem niech sie Pan lepiej przygotuje do dyskusji a
nie kompromituje sie robiac z siebie i tzw. liberalow posmiewisko.

>
>
> JS
>
> ===========================================================
>
> SB
>
> _



Odpowiedź listem elektroniczym