"Janusz Januszewski" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
>
> Stanislaw Blaszczak wrote:
>
> > Nie wiem dla kogo pani to napisala, ale napewno nie dla mnie.
>
> Panie Stanislawie, Pani Dana Alvi tego nie napisala a przepisala. A to
chyba
> jest kolosalna roznica. Ja jestem Jej za to wdzieczny, bowiem dzieki Niej
> moglem sie dowiedziec co inni na ten temat wysmarowali.
>
Przepraszam, nie wiedzialem ze ta lista jest jedynie dla anglojezycznych
Polakow. Ja biedaczek angielski znam na zsadzie Good Morning i Thank You
oraz kilka innych drobnych wyrazen i nie potrafilem przeczytac tego co pani
Dana przepisala. Ale skoro juz zamieszkuje ta wielka Hameryke iles tam lat,
to chyba nie sprawiloby to wiekszego problemu by choc w skrocie objasnic o
co tam chodzi. Wszak miedzy nami Polakami jezyk angielski nie jest tak
konieczny. A tu jak widze, jest niezbedny.
> > Dlaczego tak
> > ciezko cos napisac normalnie po polsku?
>
> Pani Dana Alvi od kilkudziesieciu lat zamieszkuje w USA. Wyjechala z
Polski
> bedac mloda dziewczynka i bardzo pieknie mowi po Polsku co ja rozni od
> niektorych kolegow "S", ktorych spotkalem w ostatnich latach w Polsce, a
> ktorzy po 2 tygodniowym pobycie w USA badz w Anglii na koszt polskiego
> podatnika nie wiedzieli jak sie prawidlowo wyslawiac po polsku.
>
Panie Januszu, a czy ja pytalem ile lat pani Dana tam mieszka? Pytam tylko
dlaczego nie moze przelozyc tego na polski, a pan mi tu z zyciorysami
wyjezdza.
SB