jasiek z toronto wrote:

> Jesli nie rozumie pan ekonomii lub nie chce zrozumiec, to nie jest moj problem,
> lecz jesli ja juz przylece do Polski, to nie po to, aby ktokolwiek placil podatki
> konsumpcyjne, typu "VAT", jak i rowniez od obecnej "wlasnosci" (ktora de facto
> nie jest wlasnoscia) i nikt nie bedzie na zadnym "zasilku" spolecznym a otrzymywac > 
>bedzie DYWIDENDE nalezaca sie kazdemu z racji przynaleznosci i wspolwlasnosci bogactw
> naturalnych, ktore naleza do wszystkich, a nie do jednej i tej samej "grupy"
> lichwiarzy, gdzie sie nazwiska jedynie zmieniaja a system zlodziejski jest
> dokladnie ten sam.

Prosze zwrocic uwage na to zdanie - ponad siedem linijek! Nic dziwnego
ze "pan ekonomii nie chce zrozumiec" , przeciez to jest totalny belkot !


> Tak wiec panie SB, musi sobie pan sam znalezc i odpowiedziec na pytanie: "Skad
> sie biora pieniadza"? i musi sobie pan wpierw zdefiniowac proste slowo:
> "pieniadz", a potem

"Musi" to na Rusi. Wracaj pan skadzes pan przyszedl.


 ma jedynie na
> celu wysmiac wszelakimi wybiegami moje argumenty, ktore nie da sie podwazyc ani
> rowniez osmieszyc.

O to wlasnie chodzi, argumenty pana Jaska sa po prostu smieszne.


> Wniosek mysle ze sobie kazdy wyciagnie 

Owszem, jest pan obwiesiem.

> jasiek z toronto

Ryszard Ochudzki




-- 

 

Odpowiedź listem elektroniczym