Stanislaw Blaszczak wrote:
> "Andrzej da Lancia" <[EMAIL PROTECTED]>wrote:
>
> > Z Biblii Tysiaclecia:
> >
> > EWANGELIA:
> > £k 6, 27-38 Przykazanie mi³ooci nieprzyjació³.
> >
> > (urywek)
> > Jeoli po¿yczek udzielacie tym, od których spodziewacie siê
> > zwrotu, jaka¿ za to dla was wdziêcznooæ? I grzesznicy po¿yczaj¹,
> > ¿eby tyle samo otrzymaæ. Wy natomiast mi³ujcie waszych nieprzyjació³,
> > czyñcie dobrze i po¿yczajcie, niczego siê za to nie
> > spodziewaj¹c. A wasza nagroda
> > bêdzie wielka, i bêdziecie synami Najwy¿szego; poniewa¿ On jest dobry
> > dla niewdziêcznych i z³ych. B¹dYcie mi³osierni, jak Ojciec wasz jest
> > mi³osierny. Nie sadYcie, a nie bêdziecie s¹dzeni; nie potêpiajcie a
> nie
> > bêdziecie potêpieni, odpuszczajcie, a bêdzie wam odpuszczone. Dawajcie,
> > a bêdzie wam dane: miar¹ dobr¹, nat³oczon¹, utrzêsion¹. i op³ywaj¹c¹
> > wsypi¹ w zanadrze wasze. Odmierz¹ wam bowiem tak¹ miar¹, jak¹ wy
> mierzycie».
> > -------------------------------------------------------------------------
> > Szanowny Panie Blaszczak
> >
> > Dziekuje Panu za lekcje o cnotach Boskich,
> > powyzej cytat z Biblii o ktory Pan pytal,
> > przesylam go w podziekowaniu za okazanie mi milosci,
> > jakiej mnie czesto brakuje, staram sie, ale idzie jak
> > z kamienia, bije sie w pierwsi.
> > Minelo juz ponad 40 lat gdy pobieralem nauki religii,
> > w tym wiele lat w pogoni za zlotym cielcem,
> > ale Bog przynosi doswiadczenie tym ktorzy Go miluja,
> > w nim pokladaja nadzieje i wiare.
> > I tak wlasnie nadal rozumiem te cnoty,
> > nazwane w Ksiazeczce do Nabozenstwa ktora Pan nadeslal.
> > Nadal nie rozumiem dlaczego nalezy je odnosic do blizniego.
> >
> > czy ktokolwiek moglby to mi objasnic ?
> > jak rozumieja to Katolicy tradycyjni ?
> >
> > Dziekuje
> >
> > Andrzej
> > ps. mam nadzieje panie Stanislawie ze nie bedzie
> > Pan szukal w mym liscie ironi, ani obrazal sie
> > na kogokolwiek z powodu checi pouczania
> > ze LICHWA jest ZLEM !
> >
> > A dla mnie rowniez umieszczanie na pieniadzach
> > motta: In God we trust. Pieniadz nie jest
> > stosownym miejscem do takich wyznan.
> >
> >
>
> Panie Andrzeju, kazdy sposob jest dobry by wychwalac Boga i w nim pokladac
> nadzieje.
>
> Natomiasta co do lichwy. Kazdy ja rozumie jak chce. Ja ja rozumiem, jako
> sciaganie nadmiernych procentow. Pan jasiek pewnie parsknal smiechem, ale
> coz moglbym sie po nim spodziewac. Niech mu bedzie, ze wychodze na glupa.
> Jezeli dzieki temu ma byc szczesliwszy, prosze bardzo.
>
> Zastanawiam sie tez nad jeszcze jedna rzecza. Ilu z tych co to pouczaja nas
> na temat dawania innym i nie oczekiwania w zamian niczego, czyni to w
> praktyce?
>
> SB
>
> --
>
>
================
Panie SB - po raz ostatni wyjasniam kwestie zydowskiej LICHWY!
LICHWA jest to ZAMIANA TOWARU W CYFRE I NA CYFRE NALOZONY JEST PROCENT.
WARTOSC TOWARU NIGDY NIE ULEGA ZMIANIE LECZ CYFRA tj GOTOWKA, KTORA JEST
ODZWIERCIEDLONA CYFRA (BEZ ZNACZENIA JAKA WARTOSC PROCENTU ZOSTALA NALOZONA CZY
1% CZY 1.000.000 %) ULEGA ZMIANIE.
TOWAR (KTOREGO WARTOSC JEST NIEZMIENNA) A GOTOWKA (CYFRA) JEST TYLKO ODBICIEM
(OD RZECZYWISTOSCI) TOWARU, BOWIEM GOTOWKA BEZ TOWARU NIE PRZEDSTAWIA ZADNEJ
WARTOSCI.
TAK WIEC PROCENT (JAKIKOLWIEK BY NIE BYL) NALOZONY NA CYFRE
KTORA NIE JEST RZECZYWISTOSCIA (de facto) ZMIENIA CENE TOWARU A NIE WARTOSC
SAMEGO TOWARU.
WNIOSEK: TOWAR POWINIEN ODPOWIADAC CYFRZE W NIEZMIENIONEJ FORMIE (WIELKOSCI),
CZYLI COS MUSI ODPOWIADAC CZEMUS I W TEJ KWESTII TOWAR JEST RZECZYWISTOSCIA,
PIENIADZE (CYFRA) JEGO ODZWIERCIEDLENIEM A PROCENTY (LICHW) NA CYFRE NALOZONE
SA POPROSTU FIKCJA (KLAMSTWEM, ILUZJA,)
=================
jasiek z toronto
P.S. I tak wiem ze SB tego nie zrozumie bo nie chce zrozumiec i za nic mu nie
wejdzie do glowy, bo nie moze mu wejsc nic do glowy a specjalny talent ma tylko
do zaprzeczania.
Jak male dziecko - nie i koniec. Jesli ja nie rozumie to nikt nie ma prawa
zrozumiec zanim ja nie zrozumie....
Poczytaj SB wiecej anizeli dokladnie "Wyspe Rozbitkow" i od tej historii trzeba
zaczac, bo inaczej sie nie da.