Minister Synagog Zagranicznych Rzeczypospolitej Polski w otoczeniu calego
haderu odbywa pielgrzymke pokutna po Stanach Zjednoczonych. Nawet Collin
Powell ponoc rozmawial z nim w drzwiach przez pare minut ( co jest wielkim
sukcesem), ale nie dal sie pocalowac w reke( co nalezy zaliczyc na poczet
nieodkupionych win za wieki antysemityzmu)... W mediach amerykanskich nie
pokazala sie nawet mala wzmianka..... czy migawka.
Swoja droga Minister Synagogi Zagranicznej RP Wladyslaw Bartoszewski mogl
poprosic gen Powell'a, aby go oswiecil w sprawie przepraszania w imieniu
Narodu. Otoz wbrew temu w co wierzy "nasz" Minister, a i Prezydent, tudziez
reszta kahalu, slowo "Przepraszam" wg gen Powell'a i prezydenta Busha jest
slowem specjalnym(!) wypowiedzenie go....to przyznanie sie do winy...i
pociaga za soba skutki prawne w postaci odpowiedzialnosci???
Wszystkim, ktorzy beda bajdurzyc o chrzescijanskiej etyce , moralnosci,
polecam obserwowanie tych dwuch rasowych , amerykanskich i chrzescijanskich
zarazem politykow. Ale co tam bedzie nasz minister gojow sluchal, skoro
przed nim tyle synagog do odwiedzenia i w Washington, i New York i jeszcze
gdzies... o ile go wpuszcza....
Po sukcesie dyplomatycznej podrozy do Rosji, minister odnosi podobny
"sukces" w Ameryce.... Aj wej myszygene kopf.....takie shtempf
RomanK
_________________________________________________________________
Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com