roman kafel wrote:
>
> Minister Synagog Zagranicznych Rzeczypospolitej Polski w otoczeniu calego
> haderu
Jak juz to "chederu".
> odbywa pielgrzymke pokutna po Stanach Zjednoczonych. Nawet Collin
> Powell ponoc rozmawial z nim
"Ponoc" ? Ach ci plotkarze....
w drzwiach przez pare minut ( co jest wielkim
> sukcesem), ale nie dal sie pocalowac w reke( co nalezy zaliczyc na poczet
> nieodkupionych win za wieki antysemityzmu)
Moze dlatego ze nie jest papiezem.
... W mediach amerykanskich nie
> pokazala sie nawet mala wzmianka
No i co z tego? Kogo to obchodzi? Jakie jest znaczenie dla mnie czy dla
Polakow w Polsce co tez media w Ameryce pokazuja lub nie?
Ludzie panskiego pokroju przejmuja sie tym co mowia Zydzi w mediach
amerykanskich, czego Zydzi nie mowia, i takie tam opowiesci o d...
Maryni gdy tym czasem Polacy maja bardziej realne problemy. Jak Pana tak
interesuja i wzruszaja media amerykanskie to prosze sobie wlaczyc CNN,
24 h na dobe, i to zapewni panu dzienna dawke emocji. Polacy maja
powazniejsze problemy, a to ze pana przejmuje do glebi opinia mediow
amerykanskich oznacza ze wizyta Bartoszewskiego byla potrzebna, poniewaz
pojechal on tak dla takich jak pan walczyc o uznanie "sprawy polskiej".
Zeby panu ladnie w telewizorze Polacy wygladali.
..... czy migawka.
> Swoja droga Minister Synagogi Zagranicznej RP Wladyslaw Bartoszewski mogl
> poprosic gen Powell'a, aby go oswiecil w sprawie przepraszania w imieniu
> Narodu.
Powinni dac panu etat w MSZ, juz pan by polityke zagrzniczna
uksztaltowal pod wzgledem tego co jest w Ameryce poprawne, a co nie.
Otoz wbrew temu w co wierzy "nasz" Minister, a i Prezydent, tudziez
> reszta kahalu, slowo "Przepraszam" wg gen Powell'a i prezydenta Busha jest
> slowem specjalnym(!) wypowiedzenie go....to przyznanie sie do winy...i
> pociaga za soba skutki prawne w postaci odpowiedzialnosci???
a jakie jest panskie rozumienie slowa "przepraszam"? Skoro jest takie
same jak przeydenta RP to moze on sobie przepraszac, bo po pierwsze
bedzie pan mial ladna opinie w mediach amerykanskich, po drugie to wcale
nie przyznanie sie do winy a po trzecie nic nie kosztuje.
Jezeli jest takie same jak prezydenta USA to gratuluje panskiego
zamerykanizowania.
> Wszystkim, ktorzy beda bajdurzyc o chrzescijanskiej etyce , moralnosci,
> polecam obserwowanie tych dwuch rasowych , amerykanskich i chrzescijanskich
> zarazem politykow.
Niech pan wyjasni maluczkim co przeoczyli.
Ryszard Ochudzki
--