roman kafel wrote:
> 
[...]

> >Tylko Panstwo Polskie moze przez wielkie rzadowe programy, 

Wielkie programy... wie Pan jak to z dinozaurami bylo...?

> >organizujace aktywnosc wielosektorowej, spolecznej gospodarki 
> >rynkowej, 

Czegos nie rozumiem "spoleczna gospodarka rynkowa" - co to za 
dziwolag? Zawsze myslalem ze gospodarka jest, albo rynkowa - 
czyli normalna, albo nie normalna (...i nazywa sie to roznie, 
np. spoleczna). Wydaje mi sie ze najpredzej to wyjdzei z tego "ni 
pies, ni wydra - cos na ksztalt swidra".

> >zdynamizowac gospodarke i doprowadzic do powstania paru milionow 
> >nowych miejsc pracy dla bezrobotnych i mlodych pokolen Polakow. 
> >Tylko Panstwo polskie moze zorganizowac masowe nowoczesne i tanie 
> >budownictwo mieszkaniowe dla 2-3 mln mlodych rodzin w Polsce

Wszystcy chyba znamy nowoczesne, piekne, zdrowe budownictwo w
panstwowym wydaniu. A jaka jakosc wykonania...
Acha..., bo zapomne..., tanie bylo tak strasznie, ze dlugi
jeszcze splacamy.

> > i zapobiec bezrobociu, bezdomnosci i > >nedzy.

Panstwo nie powinno, a wrecz, nie moze angazowac sie w 
zapobieganie bezrobociu, nedzy, itd. Jezeli przestanie okradac 
tych, co staraja sie stworzyc miejsca pracy, to po 2-3 
miesiacach bezrobocie zniknie.
A panstwowe "zapobieganie" prowadzie do korupcji, machlojek,
demoralizacji.

> >Tego nie zrobi zadna gmina, wojewodztwo ani euroregion, tego 
> >na potrzebna skale nie dokona zaden samorzad 

I cale szczescie ze nie wszystkie prubuja... Przeciez gmina,
wojewodztwo, samorzad maja zgola odmienne zadania.

> >ani nie zalatwia nam wladze Unii Europejskiej.

Fakt... ani wladze, ani sam ZSRE (nazywany powszechnie UE) nie 
moze przyniesc ze soba nic dobrego.

> >DO TEGO NIE DOPROWADZI ZADEN WOLNY RYNEK ANI NIEWIDZIALNA 
> >REKA RYNKU, 

Oczywiscie ze nie i mamy na to kilka przykladow, chocby straszna 
bieda panujaca w USA, Irlandii, Tajwanie. Ciekawe kiedy te 
wyniszczone wolnym rynkiem zacofane kraje dogonia takie potegi
gospodarcze jak Kuba, Korea Pn., ChRL. Tak sie sklada, ze 
panstwa w ktorych rynek jest wolny rozwijaja sie swietnie i 
bogaca w tepie wykladniczym. Natomiast panstwa ktore 
powstrzymuja niewidzialna reke wolnego rynku, czyli 
eksperymentuja (lub kiedykolwiek eksperymentowaly) z 
socjalizmem (w jakimkolwiek wydaniu) w _najlepszym_ wypadku 
przerzywaja okres zastoju i stagnacji, a z reguly wali sie tam 
wszystko na leb.

> >CZYLI REKA ZAGRANICZNEGO KAPITALISTY.

A w czym to przeszkadza, jezeli jest to uczciwy czlowiek (a 
takich to teraz wiecej w krajach, gdzie przez pol wieku nie 
panoszyl sie zlodziejski socjalizm) to wole jego niz rodzimych
aparatczykow i lewakow. Musimy sie jeszcze duzo uczyc, zwlaszcza 
od zagranicznych kapitalistow.

> >Do tego potrzebne jest nam suwerenne Panstwo Polskie oraz 
> >patriotyczny i kompetentny, silny rzad narodowy.

Panstwo suwerenne jest tylko wtedy gdy jest bogate i szanuje 
wlasnosc swoich obywateli. Bogate jest tylko wtedy, gdy nie 
tlumi ludzkiej inicjatywy i kreatywnosci, nie narusza wolnosci 
i swobody dysponowania kapitalem.
Jezeli panstwo narusza prawo naturalne, zabiera owoce pracy 
obywateli to doprowadza do tego iz wzbudza w swych obywatelach 
niechec. Panstwo, ktore nie szanuje wolnosci i wlasnosci swoich
obywateli nie zasluguje na to by istniec. Jego obszar inne 
panstwa moga uznac za teren, na ktorym panuje anarchia i 
przylaczyc go do siebie, pod warunkiem ze ustanowia tam
sprawowana przyzwoicie, sprawiedliwa wladze.

> >Ale to nasze narodowe i katolickie Panstwo Polskie, 
> >stanowiace serce i sumienie Europy (wg Normana Daviesa, 
> >najwybitniejszego zagranicznego badacza historii Polski), od 
> >dziesieciu lat stalo sie przedmiotem zewnetrznej i wewnetrznej 
> >agresji roznych wielkich, malych i bardzo malych interesow. 

Fakty... nalezy maksymalnie odseparowac wladze od gospodarki - 
wtedy, nawet najwiekszy skurczybyk, zajmie sie _swoim osobistym_
interesem, zostawiajac nasza kochana Ojczyzne w spokoju.

> >Doznalo tez w tym czasie najciezszych strat. Wymienmy
> >najwazniejsze dziedziny i obszary dokonanych zniszczen:
> >
> >- Destrukcja i demontaz centralnych organow wladzy panstwowej,
> >likwidacja niektorych potrzebnych ministerstw (przemyslu, 
> >budownictwa, gospodarki wodnej).

Jezeli poanstwo trzym asie z dala od przemyslu, budownictwa, 
gospodarki, to znika korupcja i manipylacje. Centralne organy 
wladzy utrudniaja tylko rozwoj gospodarki i komplikuja rzycie. 
Ponadto organy te zrzeraja kawalek budrzetu, a jak wiadomo mamy 
niezla dziure... Nie potrafie znalezc zadnego istotnego
argumentu, 
ktory by przemawial za utrzymaniem w/w ministerstw i rozleglej
biurokracji.

> >Organy rzadowe nie bronia dzis polskiego interesu
> >narodowego, a wspolpracuja w zawlaszczaniu naszego majatku.

Rzeczywiscie lepiej jak majotek gdnije, rozpada sie i jest 
rozkradany niz zainwestuje w niego troche jakis Amerykain, 
albo Niemiec.

> >- Likwidacja sztabowych osrodkow studiow strategicznych, 
> >powolanych do opracowywania rzadowych programow rozwojowych w 
> >zakresie poszczegolnych sektorow zycia spolecznego i 
> >gospodarczego.

Kupa urzedasow, zastanawiajacych sie nad niewiadomo czym. Jezeli 
gospodarka jest w prywatnych rekach, to dowolna firma moze zlecic
przeanalizowanie sytuacji gospodarczej za pare lat dowolnej 
prywatnej instytucji wiec w czym problem. Poniewaz dogaduja sie
dwie prywatne firmy wszystko dzieje sie znacznie taniej i
sprawniej.

> >Takie osrodki mielismy wyksztalcone na dobrym, swiatowym 
> >poziomie, ale dzisiaj juz ich nie ma.

Za czasow PRL'u? Coz sa one cecha charakterystyczna gospodarki
sterowanej.

> >- Znaczne ograniczenie suwerennosci Polski wieloma wasalnymi 
> >traktatami miedzynarodowymi, poddajacymi kraj obcej penetracji 
> >i eksploatacji neokolonialnej oraz obcej kontroli i jurysdykcji 
> >sadowej.

Pzy tym co sie dzieje w polskich sadach to wydaje sie to nawet
logiczne.

> >- Powazne zniszczenie polskiego warsztatu produkcyjnego. 
> >Dokonuje sie to w cyklu: podzielic przedsiebiorstwa - 
> >zadluzyc je - wyprzedac (za grosze) - zlikwidowac polskie 
> >fabryki, huty, kopalnie, elektrownie, kolej, zegluge, stocznie. 

I to jak najszybciej - zyjemy w czasach, w ktorych _nie oplaca
sie_ produkowac wegla, stali - znacznie lepiej przezucic sie na
mikroprocesory. Nie mam zamiaru doplacac do stali i wegla.

Kolej to rowniz przezytek i tez do niej sporo dokladamy, wiec...

> >Nastapil dotkliwy upadek powszechnego budownictwa 
> >mieszkaniowego (z 250 tysiecy mieszkan rocznie do 80
> >tysiecy). Zostaly podwazone podstawy egzystencji polskiego 
> >rolnictwa rodzinnego. Nastapil spadek rocznego dochodu 
> >narodowego (materialnego) o kilkadziesiat procent.

Po wprowadzeniu proponowanych przez Pana zmian nastapi zalkowite
zalamanie. Ludzie, myslenie nie boli...

> >- W latach 1990-1999 odeszlo z pracy ponad 5 mln osob: 2,8 
> >mln wczesniejszych emerytow i rencistow (tzw. kuroniowskich) 
> >oraz 2,5 mln bezrobotnych. Tylko w 2000 r. prawie 0,5 mln osob 
> >tracilo prace.

Jeszcze jeden podatek i bedzie kolejne 0,5 mln, albo caly 
milionik.
A podatek jest potrzebny, bo przeciez za cos trzeba wprowadzic
"wielkie rzadowe programy".


> >Okolo 42 proc. ludzi zdolnych do pracy w Polsce - nie pracuje.

Moze im sie poprostu nie chce? Niestety, wydaje mi sie, ze ponad 
20% nigdy nie wezmie sie do pracy, jezeli panstwo bedzie 
rozdawalo pieniadze nierobom.
Co do reszty, to coz... moze by tu cos jeszcze opodatkowac... 
albo kodeks pracy zaostrzyc (np. karzdemu 4 m-ca wakacji na 
Hawajach na koszt pracodawcy).

> >- Okolo 50 proc. ludnosci kraju zyje ponizej minimum 
> >socjalnego (w okresie transformacji liczba ich zwiekszyla sie 
> >2,5-krotnie), a 3 mln zyje w nedzy - obok kilkuset tysiecy 
> >bogaczy.

A Pan to do ktorej grupy by sie zaliczyl: tej ponizej minimum
socjalnego, czy moze do bogaczy?
Popatrzmy na to inaczej, kazdy kto ma ochote pracowac i nie 
lapie "za lzejszy koniec" moze zyc na calkiem przyzwoitym 
poziomie. Jezeli panstwo przestanie go okradac (np. zabierac 
22% kazdych zakupow), to bedzie zyl jeszcze lepiej.

> >- Nastapila ruina finansow publicznych (sprywatyzowani nie 
> >placa podatkow).

Takie to juz przepisu i prawo. Moze by jeszcze jakas ulge?
Pozatym pieniadze lepiej sie czuja w prywatnych rekach, niz w 
rekach panstwowych.

> > Rosnie stale ogromne zadluzenie wewnetrzne, wynoszace okolo
> >180 mld zl, oraz zadluzenie zagraniczne, ktore uroslo z 19 
> >mld $ (USD) w 1989 r. do 68 mld $ w 2000 r. (zadluzenie 
> >panstwa, przedsiebiorstw, gmin i inne). W 1989 r. dlug 19 mld 
> >$ mial znaczne pokrycie w zakupionych, nowych i czesciowo 
> >nowoczesnych urzadzeniach i technologiach, a obecnemu
> >zadluzeniu towarzyszy dodatkowo wyzbycie sie znacznej czesci 
> >narodowego majatku produkcyjnego.

Oto skutki zabawy panstwa w gospodarke...
Panstwo, ktore nie ma wielu wydatkow, nie zaciaga dlugow.

> >- W zagraniczne rece przeszla wiekszosc polskich bankow i 
> >uruchomiono szeroki nurt wyprowadzania za granice polskiego 
> >dochodu narodowego (funduszy emerytalnych i ubezpieczeniowych, 
> >zyskow sprywatyzowanych przedsiebiorstw, drogich zakupow 
> >zagranicznych).

Co panstwoproponujecie w zamian?

> >- Destrukcja i zniszczenie kilkunastu tysiecy instytucji i 
> >placowek kulturalnych w miescie i na wsi: szkol, bibliotek, 
> >zespolow artystycznych, teatrow itp. W zagraniczne rece 
> >oddano wiekszosc polskojezycznej prasy i telewizji.

Jezli te zagraniczne rece sa rekami prywatnymi, to w czym tkwi 
problem.
Sadzi Pan ze gazeta, ktorej wlascicielem jest przemyslowiec z 
Nowego Yorku, bedzie mniej rzetelna od tej prowadzonej przez 
panstwo. Jezeli tak to wspolczuje pogladow...
Prywatny wlasciciel musi starca sie podawac prawdziwe 
informacjie, gdyz od tego zalezy prestiz gazety, a tym samym jej
sprzedaz i zysk wlasciciela. Jezeli gazeta kieruje panstwo, to 
wiadomo: wybory i juz nic sie innego nie liczy.

> >- Wadliwa i destrukcyjna reforma terenowych wladz 
> >administracyjnych, ktora zagraza dalszemu rozwojowi 
> >podstawowego samorzadu gminnego wypaczajac go oraz preferuje
> >zasciankowosc i sobiepanstwo.

Co ma Pan przeciwko zasciankom? 
Prosze zauwazyc ze stolica komputeryzacji w swiecie nie jest: 
Londyn, Paryz czy tez Wieden, lecz zielona Irlandia i rzyzna 
Kalifornia. Zasciankowe myslenie zdaje sie wiec byc bardziej
kompatymilne z technologiami IT niz jakis wysublimowany 
intelektualizm.

> >- Nieudana, kosztowna i niefunkcjonalna reforma sluzby 
> >zdrowia, zwiazana ze stopniowa likwidacja wielu uslug i 
> >publicznych placowek sluzby zdrowia, z trudem rozbudowanych 
> >w poprzednim okresie.

Mam Pan racje, boje sie tylk opomyslec, co Pan proponuje w
zamian.

> >- Znaczna redukcja i czesciowe zniszczenie polskich sil 
> >zbrojnych (z 430 tys. zolnierzy w 1989 r. do 200 tys. obecnie) 
> >oraz poddanie ich czesciowo zagranicznej kontroli i dowodztwu.

Prosze popatrzec jak sie teraz prowadzi wojny. Wedlug Pana teori 
Chiny maja najwieksza szanse zostac potego militarna. 
Przyszloscia armi jest armia 100% zawodowa. Wiekszoc ludzi ma 
ciekawsze (i znacznie _pozyteczniejsze_) zajecia niz ganianie sie 
po poligonie w zielonych gaciach.

> >Demontaz i znaczne zniszczenie polskiego przemyslu obronnego.

To jest taki przemysl? Produkuje moze kamizelki kuloodporne i 
chelmy...
Jezlei chodzi o przemysl zbrojeniowy, to... rozlecial sie bo byl
przestarzaly i nikt u nas nie chcial kupowac broni.

> >- Ogolny upadek bezpieczenstwa osobistego i gospodarczego, 
> >rozwoj lapownictwa, 

Pisalem juz jak z tym walczyc. Zwiekszenie wplywu Panstwa na 
gospodarke doprowadzi do lawinowego rozrostu lapownictwa.
Aby zniszczyc ten proceder nalezy maksymalnie wycofac wplywy 
panstwa na wszelkie dziedziny rzycia gospodarczego. Po dokonaniu 
tego mozemy zaostrzyc kodeks karny (gdyz zdaje sobie sprawe, iz
absolutnie 100% wycofania sie panstwa z spraw gospodarczych nie 
da sie dokonac).

> >szerzace sie bezprawie i bezkarnosc oraz rozwoj mafii.

Rozwoj mafi jest typowy dla panstw o silnie rozbudowanym aparacie 
wladzy centralnej. Cyz nie... Odsylam wic do poczatku posta.

> >- Destrukcja finansowa, organizacyjna, programowa i 
> >wychowawcza polskiej szkoly, calego systemu edukacyjnego.

Tak to juz jest jak o edukacje dzieci troszczy sie panstwo, a 
nie rodzice.

> >- Wypaczona, wasalna konstytucja panstwowa, uznajaca 
> >nadrzednosc prawa miedzynarodowego, a nie prawa Bozego. 

Oooo.... jednak w czyms sie zgadzamy. Przypomne tylko ze prawo
Boze wyraznie mowi "NIE KRADNIJ".

> >Destrukcja procedur demokratycznych i rozwoj zakulisowych 
> >koterii w dzialalnosci parlamentu i samorzadow. Kompromitacja 
> >partii i elit politycznych.

Coz demokracja ma juz to do siebie, ze jaest systemem 
nieelitarnym i wykjatkowo utrudania powstanie takowych.

> >- Propaganda gwaltu i demoralizacji oraz zniszczenie 
> >autorytetow moralnych.

Przepraszam, ze sie powtorze, ale chyba wypada.
Tak to juz jest jak o edukacje dzieci troszczy sie panstwo, a 
nie rodzice.

> >Ponizanie, wykpiwanie i obrazanie naszych wartosci narodowych
> >i religijnych, naszych bohaterow, nie wylaczajac nawet osoby 
> >Ojca Swietego.

po raz drugi sie zgadzamyy w 100%.

> >To, w skrocie i uproszczeniu, bilans zniszczen ostatniego
> >dziesieciolecia. Bilans negatywnych dokonan wszystkich rzadow
> >wyslugujacych sie wladzom UE i kapitalowi swiatowemu oraz zdrad
> >wspierajacych rzady partii politycznych i politykow, znanych z
> >uroczystosci panstwowych i religijnych.

Co do UE to znow Pan ma racje. I co do falszywej poboznosci 
sie zgodze. Coz w polsce zadzi lewica i pogorszenie sie sytuacji 
jest obiawem typowym i naturalnym.

Ale wybory juz niedlugo.

> >
> >Geopolityka
> >
[...]

Pozdrawiam!

--
Daniel

Odpowiedź listem elektroniczym