Znow pana nie rozumiem panie Romanie, niech pan przeczyta sama koncowke
tekstu, ktory pan mi przyslal. Tutaj karze pan mi czytac bym cos z tego
wyniosl, i podsuwa tekst, gdzie nawoluje sie do modlitwy, a dopiero co
bardzo krytycznie pan sie odniosl do Slubow Jasnogorskich.

Caly tekst jest dobry, nie ma co mu zarzucic. Facet napisal to o czym
wszyscy wiemy, natomiast gdy zaczal pisac co nalezy zrobic, zaczal jechac
strasznymi ogolnikami i tak naprawde nie wskazal zadnych konkretnych
wskazowek, odwolujac sie jedynie do gornolotnych
patriotyczno-narodowo-katolickich hasel. Hasla dobre, ale dzieci nimi nie
nakarmimy. Atakuje Euroregiony [ja ich nie bronie], ale zaraz proponuje cos
podobnego [Karpaty].

To jest dobre do poczytania, nadaje sie tez na kampanie wyborcza, ale w
zyciu trzeba czegos wiecej - wiecej konkretow w propozycjach rozwiazan,
propozycje nazwisk ludzi, ktorzy kompetentnie wedlug tych kryteriow mieliby
sie tym zajac. Jakos tego mi tutaj wyraznie brakuje.

SB
----- Original Message -----
From: "roman kafel" <[EMAIL PROTECTED]>
To: "Multiple recipients of list prawica" <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Tuesday, August 28, 2001 9:07 PM
Subject: Prawica: Fwd: Prof. Bojarski o Polsce


> Panie Stasiu- to napisal madry chlop, niech pan poczyta...inni tez moga,
jak
> chca.
> RomanK
>
>
> >         *                *               *
> >
> >Tylko Panstwo Polskie moze przez wielkie rzadowe programy, organizujace
> >aktywnosc wielosektorowej, spolecznej gospodarki rynkowej, zdynamizowac
> >gospodarke i doprowadzic do powstania paru milionow nowych miejsc pracy
> >dla bezrobotnych i mlodych pokolen Polakow. Tylko Panstwo polskie moze
> >zorganizowac masowe nowoczesne i tanie budownictwo mieszkaniowe dla 2-3
> >mln mlodych rodzin w Polsce i zapobiec bezrobociu, bezdomnosci i nedzy.
> >
> >Tego nie zrobi zadna gmina, wojewodztwo ani euroregion, tego na
> >potrzebna skale nie dokona zaden samorzad ani nie zalatwia nam wladze
> >Unii Europejskiej. DO TEGO NIE DOPROWADZI ZADEN WOLNY RYNEK ANI
> >NIEWIDZIALNA REKA RYNKU, CZYLI REKA ZAGRANICZNEGO KAPITALISTY. Do tego
> >potrzebne jest nam suwerenne Panstwo Polskie oraz patriotyczny i
> >kompetentny, silny rzad narodowy.
> >
> >Ale to nasze narodowe i katolickie Panstwo Polskie, stanowiace serce i
> >sumienie Europy (wg Normana Daviesa, najwybitniejszego zagranicznego
> >badacza historii Polski), od dziesieciu lat stalo sie przedmiotem
> >zewnetrznej i wewnetrznej agresji roznych wielkich, malych i bardzo
> >malych interesow. Doznalo tez w tym czasie najciezszych strat. Wymienmy
> >najwazniejsze dziedziny i obszary dokonanych zniszczen:
> >
> >- Destrukcja i demontaz centralnych organow wladzy panstwowej,
> >likwidacja niektorych potrzebnych ministerstw (przemyslu, budownictwa,
> >gospodarki wodnej). Organy rzadowe nie bronia dzis polskiego interesu
> >narodowego, a wspolpracuja w zawlaszczaniu naszego majatku.
> >
> >- Likwidacja sztabowych osrodkow studiow strategicznych, powolanych do
> >opracowywania rzadowych programow rozwojowych w zakresie poszczegolnych
> >sektorow zycia spolecznego i gospodarczego. Takie osrodki mielismy
> >wyksztalcone na dobrym, swiatowym poziomie, ale dzisiaj juz ich nie ma.
> >- Znaczne ograniczenie suwerennosci Polski wieloma wasalnymi traktatami
> >miedzynarodowymi, poddajacymi kraj obcej penetracji i eksploatacji
> >neokolonialnej oraz obcej kontroli i jurysdykcji sadowej.
> >
> >- Powazne zniszczenie polskiego warsztatu produkcyjnego. Dokonuje sie to
> >w cyklu: podzielic przedsiebiorstwa - zadluzyc je - wyprzedac (za
> >grosze) - zlikwidowac polskie fabryki, huty, kopalnie, elektrownie,
> >kolej, zegluge, stocznie. Nastapil dotkliwy upadek powszechnego
> >budownictwa mieszkaniowego (z 250 tysiecy mieszkan rocznie do 80
> >tysiecy). Zostaly podwazone podstawy egzystencji polskiego rolnictwa
> >rodzinnego. Nastapil spadek rocznego dochodu narodowego (materialnego) o
> >kilkadziesiat procent.
> >
> >- W latach 1990-1999 odeszlo z pracy ponad 5 mln osob: 2,8 mln
> >wczesniejszych emerytow i rencistow (tzw. kuroniowskich) oraz 2,5 mln
> >bezrobotnych. Tylko w 2000 r. prawie 0,5 mln osob utracilo prace. Okolo
> >42 proc. ludzi zdolnych do pracy w Polsce - nie pracuje.
> >
> >- Okolo 50 proc. ludnosci kraju zyje ponizej minimum socjalnego (w
> >okresie transformacji liczba ich zwiekszyla sie 2,5-krotnie), a 3 mln
> >zyje w nedzy - obok kilkuset tysiecy bogaczy.
> >
> >- Nastapila ruina finansow publicznych (sprywatyzowani nie placa
> >podatkow). Rosnie stale ogromne zadluzenie wewnetrzne, wynoszace okolo
> >180 mld zl, oraz zadluzenie zagraniczne, ktore uroslo z 19 mld $ (USD) w
> >1989 r. do 68 mld $ w 2000 r. (zadluzenie panstwa, przedsiebiorstw, gmin
> >i inne). W 1989 r. dlug 19 mld $ mial znaczne pokrycie w zakupionych,
> >nowych i czesciowo nowoczesnych urzadzeniach i technologiach, a obecnemu
> >zadluzeniu towarzyszy dodatkowo wyzbycie sie znacznej czesci narodowego
> >majatku produkcyjnego.
> >
> >- W zagraniczne rece przeszla wiekszosc polskich bankow i uruchomiono
> >szeroki nurt wyprowadzania za granice polskiego dochodu narodowego
> >(funduszy emerytalnych i ubezpieczeniowych, zyskow sprywatyzowanych
> >przedsiebiorstw, drogich zakupow zagranicznych).
> >
> >- Destrukcja i zniszczenie kilkunastu tysiecy instytucji i placowek
> >kulturalnych w miescie i na wsi: szkol, bibliotek, zespolow
> >artystycznych, teatrow itp. W zagraniczne rece oddano wiekszosc
> >polskojezycznej prasy i telewizji.
> >
> >- Wadliwa i destrukcyjna reforma terenowych wladz administracyjnych,
> >ktora zagraza dalszemu rozwojowi podstawowego samorzadu gminnego
> >wypaczajac go oraz preferuje zasciankowosc i sobiepanstwo.
> >
> >- Nieudana, kosztowna i niefunkcjonalna reforma sluzby zdrowia, zwiazana
> >ze stopniowa likwidacja wielu uslug i publicznych placowek sluzby
> >zdrowia, z trudem rozbudowanych w poprzednim okresie.
> >
> >- Znaczna redukcja i czesciowe zniszczenie polskich sil zbrojnych (z 430
> >tys. zolnierzy w 1989 r. do 200 tys. obecnie) oraz poddanie ich
> >czesciowo zagranicznej kontroli i dowodztwu. Demontaz i znaczne
> >zniszczenie polskiego przemyslu obronnego.
> >
> >- Ogolny upadek bezpieczenstwa osobistego i gospodarczego, rozwoj
> >lapownictwa, szerzace sie bezprawie i bezkarnosc oraz rozwoj mafii.
> >
> >- Destrukcja finansowa, organizacyjna, programowa i wychowawcza polskiej
> >szkoly, calego systemu edukacyjnego.
> >
> >- Wypaczona, wasalna konstytucja panstwowa, uznajaca nadrzednosc prawa
> >miedzynarodowego, a nie prawa Bozego. Destrukcja procedur
> >demokratycznych i rozwoj zakulisowych koterii w dzialalnosci parlamentu
> >i samorzadow. Kompromitacja partii i elit politycznych.
> >
> >- Propaganda gwaltu i demoralizacji oraz zniszczenie autorytetow
> >moralnych. Ponizanie, wykpiwanie i obrazanie naszych wartosci narodowych
> >i religijnych, naszych bohaterow, nie wylaczajac nawet osoby Ojca
> >Swietego.
> >
> >To, w skrocie i uproszczeniu, bilans zniszczen ostatniego
> >dziesieciolecia. Bilans negatywnych dokonan wszystkich rzadow
> >wyslugujacych sie wladzom UE i kapitalowi swiatowemu oraz zdrad
> >wspierajacych rzady partii politycznych i politykow, znanych z
> >uroczystosci panstwowych i religijnych.
> >
> >
> >Geopolityka
> >
> >Polska i my, Polacy, potrzebujemy, tak jak Kosciol, jak cala Europa,
> >oddychac obydwoma plucami, zachodnim i wschodnim. Kazda kurtyna, z
> >Zachodu czy Wschodu, czyni nas sztucznie panstwem peryferyjnym, prawie
> >doslownie "zabitym deskami". Tymczasem Boza Opatrznosc usytuowala nas w
> >centrum Europy jako zwornik pomiedzy Wschodem a Zachodem. To
> >geopolityczne polozenie przyczynilo sie w historii do naszych klesk ale
> >i sukcesow; stanowi i dzis nie tylko zagrozenie, ale takze ogromna
> >szanse dla madrych mezow stanu. Nie do zaakceptowania jest dla nas
> >wlaczenie Polski do Unii Europejskiej na stawianych nam warunkach
> >poddanstwa i wyzysku neokolonialnego. Nie mozemy tez zerwac naszych
> >wielowiekowych zwiazkow z krajami wschodnimi i poludniowymi oraz
> >odgrodzic sie od nich jakas nowa kurtyna.
> >
> >Ryzykowna jest dla nas sztuczna integracja z krajami znajdujacymi sie na
> >zupelnie innym etapie rozwoju gospodarczego. One nam nie pomoga, ale
> >beda nas wyzyskiwac i juz to robia. Znacznie pewniejsza, naturalna
> >historycznie i geograficznie moze byc nasza integracja z Czechami,
> >Slowacja, Wegrami, Ukraina, Bialorusia, Litwa i Lotwa. Moze warto
> >powrocic do koncepcji "pentagonale" sprzed kilku lat, do dawniejszej
> >idei "miedzymorza", do doswiadczen Rzeczypospolitej wielu narodow. Na
> >poczatek moze powstac jakis nasz regionalny, np. Karpacki, wspolny
> >obszar celny, chroniony na granicach przed nieuczciwa konkurencja
> >dotowanych produktow zachodnich. Nie jestesmy skazani na Unie
> >Europejska, mamy byc moze korzystniejsze mozliwosci partnerskiej
> >wspolpracy z najbardziej dynamicznymi krajami Azji Poludniowo-Wschodniej
> >czy Ameryki.
> >
> >"Trzeba pracowac na rzecz pokoju i pojednania pomiedzy ludzmi i narodami
> >calej ziemi. Trzeba szukac zblizen. Trzeba otwierac granice" (Jan Pawel
> >II, Krakow 1979). Rozwazajac wielkie dziela Boze w historii naszego
> >Narodu, trzeba przez okolicznosci i znaki czasu dostrzegac wielkie
> >powolanie i nasza misje na progu nowego tysiaclecia. Potrzeba nam do
> >tego szerokiego, strategicznego myslenia, wielowariantowych i
> >dalekowzrocznych studiow, wyobrazni, smialosci i przezornosci narodowych
> >politykow. Potrzeba tez szerokiego spolecznego zaangazowania w kontakty
> >miedzynarodowe roznych srodowisk naukowych i zawodowych,
> >zaprzyjaznionych miast, organizacji, parafii i poszczegolnych osob.
> >Przeciez podstawa najbardziej trwalej w Europie unii miedzypanstwowej
> >stal sie niezwykly akt w Horodle w 1413 r., gdzie 47 katolickich rodow
> >szlachty polskiej polaczylo sie z 47 rodami bojarow litewsko-ruskich
> >wezlem braterstwa, tworzac zjednoczone wspolnoty rodowo-herbowe.
> >Zamknieto przeszlosc walk i krwi, otwierajac przyszlosc z nowa miloscia.
> >
> >Jestesmy potrzebni przede wszystkim sobie, gdyz tylko my sami i tylko w
> >Polsce mozemy sobie pomoc skutecznie. Ale jako suwerenny i gospodarny
> >kraj uczciwych negocjacji w stosunkach wewnetrznych i zewnetrznych, kraj
> >sprawiedliwosci spolecznej i pokoju bedziemy takze dobrym sasiadem dla
> >innych.
> >
> >Polska swoim wspolczesnym chrzescijanskim modelem zycia rodzinnego,
> >narodowego i panstwowego moze takze pomoc innym krajom europejskim w
> >odbudowie ich tozsamosci narodowej i kultury oraz w obronie przed
> >agresywnym zdziczeniem i nowoczesnym barbarzynstwem zagrazajacym calemu
> >kontynentowi. Polskie koncepcje i strategia gospodarcza, otwarte na
> >szeroka partnerska wspolprace z krajami roznych regionow, z
> >preferencjami korzysci dla slabszych partnerow i pomoca w ich
> >autonomicznym rozwoju, moglyby stac sie inspiracja do ksztaltowania
> >bardziej sprawiedliwych stosunkow gospodarczych w swiecie, zgodnie z
> >Deklaracja ONZ z 1969 r.
> >
> >Co robic?
> >
> >Przede wszystkim byc soba - Polakiem i przyjac jeszcze raz z wiara,
> >nadzieja i miloscia to wszystkie dobro, ktore Polske stanowi. Trzeba je
> >ratowac, ochraniac, odbudowywac i rozwijac. Juz nieraz w historii nasz
> >kraj byl niszczony przez wojny czy najezdzcow i odbudowywany przez
> >praojcow. Ale do rzadow, do wladzy potrzebne sa nie struktury zla,
> >partie i platformy ludzi, ktorzy Polske niszczyli, ale struktury dobra i
> >nowych ludzi plemie, ludzi prawych i kompetentnych, majacych Boga w
> >sercu. Polsce potrzebna jest nowa alternatywa ideowa i programowa.
> >
> >Skuteczne odzyskanie i odbudowa Panstwa Polskiego uwarunkowane sa
> >przezwyciezeniem slabosci i zniszczen struktury duchowej Narodu. A to
> >wymaga odnowy intelektualno-moralnej czlowieka - obywatela i polskiej
> >rodziny. Potrzebna jest wiec nam wielka, powszechna, dlugotrwala praca
> >organiczna od podstaw, w kazdej rodzinie, szkole, zakladzie pracy,
> >gospodarstwie rolnym, urzedzie i organizacji spolecznej. Naukowcy niech
> >opracuja dobre, nowoczesne podreczniki dla Polakow w kraju i w swiecie -
> >ojczystej historii, literatury, geografii, ekonomii i politologii tworcy
> >i artysci niech tworza nowe polskie filmy, musicale, patriotyczne
> >poematy (np. o bohaterskiej matce-Polce). Ojciec Swiety wielokrotnie
> >przypominal, ze kultura ojczysta jest dusza Narodu.
> >
> >Kompetentne zespoly musza opracowac projekty, jak naprawic wadliwe
> >reformy ostatnich lat. W kazdej dziedzinie w ponadpartyjnych zespolach
> >specjalistow trzeba wypracowac pozytywne programy sektorowe praktycznego
> >dzialania, sluzace Narodowi, oraz realizowac je na co dzien, nie
> >pozostawiajac wolnego miejsca dla nihilizmu, kosmopolityzmu i destrukcji
> >moralnej. Kazdy Polak musi sie zastanowic, co on sam i we wspoldzialaniu
> >z innymi moze i powinien robic w swoich warunkach i na swoim stanowisku
> >- dla innych Polakow, dla Polski i dla Krolestwa Bozego.
> >
> >Slaboscia naszego Narodu jest to, ze od dziesiatkow lat jestesmy
> >sztucznie podzieleni w naszych pogladach i dazeniach. Ale to, co dzieli
> >Narod, nie moze byc pozostawione wzajemnej tolerancji oderwanej od
> >prawdy, ani pozostawione do manipulacji i judzenia ze strony naszych
> >wrogow. Istotne roznice i podzialy pomiedzy patriotycznymi, narodowymi i
> >katolickimi srodowiskami powinny byc w braterskim dialogu ujawnione,
> >wyjasnione w konfrontacji z faktami (bez manipulacji) i w miare moznosci
> >- przezwyciezone.
> >
> >Rownie potrzebna jest praca wyjasniajaca role panstwa w dzisiejszym
> >swiecie oraz miejsce i role samorzadow terenowych i zawodowych,
> >korporacji, izb gospodarczych i zwiazkow zawodowych. Trzeba tez
> >przedyskutowac i wyjasnic samo pojecie suwerennosci i interesu
> >narodowego oraz uzgadniac ogolnonarodowe cele i polska racje stanu, a
> >dalej - podstawowe zalozenia ideowe i ustrojowe naszej Najjasniejszej
> >Rzeczypospolitej. Taki dialog przyczyni sie takze do podniesienia
> >kultury politycznej i otworzy mozliwosc wspolpracy ludzi ideowych o
> >zroznicowanych pogladach. Uczciwy Polak z uczciwym Polakiem, takze
> >wierzacy z niewierzacym, bezpartyjny z partyjnym, cywil z wojskowym, w
> >naszych polskich sprawach moga i powinni sie porozumiec, a z tego
> >porozumienia powinna wyniknac uczciwa wspolpraca dla dobra wspolnego.
> >
> >Materialne przetrwanie Narodu w obecnych warunkach kryzysowych wymaga
> >nowego rozbudzenia powszechnej solidarnosci i duzej, oddolnej aktywnosci
> >gospodarczej. Potrzebny jest wysilek dla umocnienia i wlasciwego
> >dzialania samorzadow gminnych i zawodowych, izb rolniczych i
> >gospodarczych, dla rozwoju drobnej przedsiebiorczosci w powiazaniu z
> >miejscowa gospodarka rolna, dla umocnienia i rozwoju kas
> >oszczednosciowo-pozyczkowych i spoldzielczych towarzystw ubezpieczen
> >wzajemnych, dla ozywienia regionalnych tradycji ludowych, patriotycznych
> >i zespolow artystycznych. Szczegolnie wazny jest w tym nurcie wysilek
> >dla utrzymania dobrych szkol wiejskich oraz placowek sluzby zdrowia i
> >kultury. To jest kwestia sprawiedliwosci spolecznej i rzeczywistej
> >solidarnosci, wobec narastajacej biedy, bezrobocia i bezdomnosci.
> >
> >W drugiej polowie dziewietnastego wieku i pozniej wielka role w
> >inicjowaniu i organizowaniu takiej dzialalnosci odegrali wybitni
> >ksieza-spolecznicy. Trzeba tu przypomniec ks. Piotra Wawrzyniaka, ks.
> >Augustyna Szamarzewskiego, ksiedza, a nastepnie biskupa i senatora RP,
> >Stanislawa Adamskiego, ks. Waclawa Blizinskiego i kilkuset innych. Te
> >dzialalnosc w okresie miedzywojennym szeroko podjela Akcja Katolicka. I
> >dzisiaj do tej pracy trzeba wielu ludzi ofiarnych, znajacych katolicka
> >nauke spoleczna i dobrze przygotowanych do dzialalnosci praktycznej.
> >Potrzebne sa spoleczne ekipy instruktazowe, pomagajace w rozwoju drobnej
> >przedsiebiorczosci, zakladaniu spoldzielni, kas
> >oszczednosciowo-pozyczkowych i innych form aktywnosci lokalnej. Akcja
> >Katolicka oraz inne chrzescijanskie ruchy nie moga sie uchylac od
> >podejmowania nabrzmialych problemow wynikajacych z bezrobocia, krzywdy i
> >niesprawiedliwosci spolecznej w Polsce. Musza uwrazliwiac swych czlonkow
> >i przygotowywac do podejmowania i rozwiazywania tych problemow w
> >dzialalnosci gospodarczej, spolecznej i politycznej, jak do tego wzywa
> >Ojciec Swiety.
> >
> >Naturalnie, tej wielkiej pracy narodowej musi towarzyszyc codzienna
> >modlitwa calego Narodu, wielka krucjata rozancowa (tak jak w Austrii,
> >gdzie po siedmiu latach modlitw Rosja Sowiecka sama w 1955 r. wycofala
> >sie z okupacji). Bez tego nie jest mozliwa odnowa i odbudowa ani
> >polskiej rodziny, ani Narodu, ani Panstwa Polskiego.
> >
> >prof. Wlodzimierz Bojarski
> >
> >
> >
>
>===========================================================================
> >Czlowiek w Narodzie zyje nie tylko dla siebie i nie tylko na dzis, ale
> >takze w wymiarze dziejow Narodu
> >- Stefan kardynal Wyszynski (1901-1981)
>
>
> _________________________________________________________________
> Get your FREE download of MSN Explorer at http://explorer.msn.com/intl.asp
>





-- 



OnetKomunikator - porozumiesz sie

z innymi [ http://ok.onet.pl/instaluj.html ]



Odpowiedź listem elektroniczym