"Andrzej Sawicki" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
> Pytanie !
>
> Czy nie uwazacie Panstwo, ze straszny wrzask podniesiony z
> powodu ataku terrorystów wynika m.in. z faktu, ze ten atak
> spowodowal, ze padly w ruinach dwa paradygmaty, ktorymi sie
> karmilo cale pokolenia Amerykanow:
>
> 1/ Ameryka jest krajem nie osiagalnym dla jakiegokolwiek
> nieprzyjaciela, aby mogla na jej terytorium byc wojna
>
> 2/ Zycie jest najwieksza wartoscia - z ta dewiza identyfikuja sie
> cale pokolenia Amerykanow - czy mam racje czy nie?
> A.S.
>
>
Panie Andrzeju, padly nie padly. Czy to wazne? Wazne natomiast, ze zginelo
bardzo duzo ludzi. Nie stalo sie to w regularnej bitwie ani na wojnie. Stalo
sie to w wyniku ataku terrorystycznego. My tutaj w Polsce mozemy sobie lekko
dyskutowac na ten temat, bo stalo sie to daleko od nas. Moze tez dlatego, ze
dzieki Bogu nikt bliski ani znajomy tam nie zginal. Ale zginelo - jak
dzisiaj podano w TV- przypuszczalnie ponad 4 tys. osob. To nie jest zwykly
zamach terorystyczny o jakich bez przerwy slyszymy w TV. To bylo cos wiecej,
cos co do tej pory nie mialo miejsca. Mamy do czynienia z czyms calkiem
nowym. To nowe, to nowy rodzaj wojny. Ten atak to bylo wypowiedzenie wojny
Stanom Zjednoczonym przez swiat terrorystyczny. Teraz wydarzylo sie to w
USA, jutro moze sie to wydarzyc w kazdym innym kraju. Chocby nie wiem jakie
racje przemawialy za walka z USA, byc moze Izraelem, swiatowa finansjera
itd. to nic nie usprawiedliwia takiej zbrodni i takich metod. To jest
zbrodnia i za te zbrodnie autorzy zamachu powinni poniesc surowa
konsekwencje.
SB
--
r e k l a m a
Lista Plac [ http://listaplac.onet.pl ]