"Janek Grylicki" <[EMAIL PROTECTED]> wrote:
>
> : Mysle i wierze , ze sledztwo jest
> : prowadzone dosc skrupulatnie
>
> Podanie nazwiski, wreszcie niewielkiej liczby - 19, z ktorych dwoje
okazalo
> sie nie miec z tym niczego wspolnego, nienajlepiej swiadczy o jakosci tego
> sledztwa.
>

19 - to narazie. Pan chcailby od razu na drugi dzien znac pelna liste. A
skad pan wie, ze FBI nie posiada pelniejszej listy. Czy oni musza sie panu
chwalic? Moze jeszcze uprzedza terrorystow, ze maja zamiar zapukac im do
drzwi?

> : Czy sam bil Laden? NIe wiem, widocznie sa powody dla ktorych jego
> : osoba jest glownym zainteresowniem prowadzacych sledztwo.
>
> Nie watpie w istnienie powodow. Ale gdyby ten facet byl teraz w Australii
i
> mieszkal tam legalnie, to czy USA zachowywalyby sie wobec rzadu Australii
> tak, jak zachowuja sie wobec rzadu afganskiego? Czy powiedzieliby
> australijczykom, zadajacym dowodow swiadczacych o winie bin Ladena, ze
daja
> im 3 dni czasu a domaganie sie dowodow traktuja jako probe odwlekania
> decyzji?
>

Gdyby, gdyby... Gdyby byl w Australii w tym czasie i okazaloby sie, ze mial
cos wspolnego z atakami terrorystycznymi to Amerykanie nie musieliby nawet
prosic Australii o wydanie go. Zajeliby sie nim sami Australijczycy.

Niech pan nie bedzie naiwny. Talibowie od razu wiedzieli, ze nie oddadza go
Amerykanom. Amerykanie tez od razu wiedzieli, ze z Talibami nie ma rozmowy.
Talibowie to nie Pakistanczycy. Sami Talibowie przeciagaja w czasie, aby
przygotowac sie na ewentualny atak. Nie dali tej szansy ludziom w WTC.

> :Mnie jednak co innego zastanawia. Dlaczego tutaj na liscie istnieje taka
> :solidarnosc z Arabami i z samym bin Ladenem.
>
> Nie wiem jak inni, ja nie jestem ani za Arabami, ani za bin Ladenem. Ale
nie
> jestem bezkrytycznym lykaczem propagandy. Uwazam ze USA powinny zaczac
> niszczyc wszystkie obozy szkoleniowe terrorystow, bez zadnego
patyczkowania
> sie z nimi. Jezeli jednak chca atakowac jakies panstwo, to oczekuje czegos
> wiecej niz podejrzenia kilku niedorobionych agentow FBI.
>

Tak mozna byloby mowic, gdyby Bush zrobil pokazowke i wyslal na drugi dzien
po zamachu kilka mysliwcow na Afganistan i puscil kilka rakiet. Nie o to
chodzi Bushowi. Bardzo podobalo mi sie jego wystapienie w Kongresie 20
wrzesnia. To jest facet z klasa. Mysle, ze doskonale wie co robi. Na
pokazowkach wojen sie nie wygrywa. Jestem bardzo ciekaw na czym ma polegac
nowy rodzaj prowadzenia wojny, o ktorym mowil. POczekamy zobaczymy. Narazie
jestem pelen uznania dla dzialan Busha.

> : Jak mozna starac sie wybielac
> : terrorystow po tym co zrobili.
>
> A ja chce ukarania PRAWDZIWYCH mocodawcow terrorystow, a nie pierwszego
> lepszego z brzegu faceta. Panie Stanislawie, prosze zauwazyc, ze zadna
> organizacja nie przyznala sie do zamachu, a przeciez zawsze taki ktos
helpi
> sie swoim osiagnieciem. Moze to oznaczac, ze szykowane sa kolejne zamachy
i
> swiadomie skierowano trop w innym kierunku, zeby CIA i FBI nie
> przeszkadzaly. Ten samochod z Koranem i ksiazka pilotazu po arabsku, wie
> Pan, ta akcja byla tak perfekcyjnie przygotowana i zrealizowana, iz
> niewatpliwie ten samochod jest  elementem tej akcji, a nie bledem
> terrorystow.
>
> Pozdrawiam serdecznie.
> Janek Grylicki


Niestety to jest panskie gdybanie. FBI mam takie gdybanie gdzies. A gdzie?
Niech pan zgadnie.

SB





-- 



Wygraj 2 dni extra dostepu do Big Brother

nie daj sie innym wyprzedzic [ http://bigbrother.onet.pl/platnosci_info.html ]



Odpowiedź listem elektroniczym