Od: "Waldemar Dworakowski" <[EMAIL PROTECTED]> > - STOEN (obecnie wlasnosc niemiecka) wylaczyl prad dla calego > Ursusa. Zrobil to bo ponoc zaklad mechaniczny w tej dzielnicy > zalegal pieniadze. Zaklad z kolei mowi ze mial umowe ze STOENem > mowiaca o przejeciu przez STOEN za zadluzenie czesci > infratruktury energetycznej dzielnicy miasta wybudowanej przez > zaklad. Stoen umowe jednostronnie zerwal i odlaczyl prad. Prad > odlaczono tez od mieszkan prywatnych i od prywatnych zakladow > pracy (miedzy innymi w wyniku odlaczenia od prywatnej odlewni > trzeba bedzie wymieniac piece indukcyjne). Oczywiscie ci > mieszkancy i ten zaklad placili za prad. Ciekawe czy teraz > niemiecki bank da im kredyt na odtworzenie majatku firmy... tak, > tak - mogli sie ubezpieczyc...
Relacja Rzeczpospolitej rzuca trochę inne światło na tę sprawę. Raz, ZPC Ursus (własność polska - państwowa) pośrednicząc w przekazywaniu należności innych zakładów (o mieszkaniach prywatnych nie ma w tym materiale mowy) do STOENU przywłaszczał sobie te pieniądze. Dwa, przedtawiciel STOENU twierdzi, że żadnej umowy przekazania majątku nie było. Janusz Baczyński http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030610/ekonomia/ekonomia_a_12.h tml Energetyka Warszawski Ursus odcięty z powodu długów Dzień bez prądu Zakład energetyczny Stoen wstrzymał wczoraj z powodu długów dostawy energii dla Zakładów Produkcji Ciągników Ursus. Skutek jest taki, że prądu zostały pozbawione także firmy, które płacą rachunki. Dlatego Urząd Regulacji Energetyki nakazał natychmiastowe wznowienie dostaw. Z oficjalnego oświadczenia Stoenu wynika, że firma ta "została zmuszona do wstrzymania dostaw energii elektrycznej do ZPC Ursus", a powodem są "wieloletnie zaległości w opłatach sięgające ponad 40 mln zł". - Chodzi nie tylko o stary dług sprzed lat, ale także o zaległości powstałe w tym roku - powiedział "Rz" rzecznik Stoenu Jacek Filipowicz. Przyznał, że "w związku z wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej do ZPC Ursus, prądu pozbawione zostały firmy, które na bieżąco regulują swoje zobowiązania w stosunku do ZPC Ursus. Pieniądze te jednak nie są przekazywane do Stoenu". Zdaniem prezesa ZPC Ursus Stanisława Bortkiewicza, odcięcie prądu może spowodować poważne straty przedsiębiorstw działających na tym terenie. - W grę wchodzi kilkuset odbiorców, w tym odlewnia żeliwa z piecem indukcyjnym, centrum handlowe, prywatna odlewnia aluminium, przychodnia lekarska - powiedział PAP prezes Bortkiewicz. - Przerwa w dostawie prądu dla odlewni, w której pracuje piec indukcyjny, może oznaczać wielomilionowe straty. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Stoen 18 kwietnia zagroził odcięciem prądu dla ZPC Ursus, jeśli dług nie zostanie uregulowany. Formalnie 9 maja mogło już to nastąpić. Potem 2 czerwca Stoen znów powiadomił zakład o wyłączeniu. Przedstawiciele części firm, które zostały wczoraj pozbawione prądu, nie zdawali sobie sprawy z problemu, a w Stoenie sprawdzali, czy nie doszło do awarii. Zdaniem Bortkiewicza, zaległości powstały po tym, jak Ursus uzgadniał ze Stoenem, że ureguluje je, przekazując część swojego majątku energetycznego. - Z tych uzgodnień Stoen wycofał się jednostronnie - mówił Bortkiewicz. Tymczasem rzecznik zakładu energetycznego twierdzi, że nie było żadnej umowy z Ursusem w sprawie przejęcia majątku. Urząd Regulacji Energetyki nakazał natychmiastowe przywrócenie dostaw energii dla Ursusa do czasu rozstrzygnięcia sporu między firmami. URE motywuje swoje postanowienie tym, że brak energii "spowoduje powstanie szkód gospodarczych" i może spowodować "utratę zdrowia lub życia osób". A.łA
