http://www.enter.pl/info/archiwum.asp?id=2558

Raport Agencji ds. Rozwoju Cafod zarzuca gigantom IT ? firmom
Hewlett Packard, IBM oraz Dell ? bulwersujące praktyki,
stosowane wobec pracowników fabryk w Trzecim Świecie. Robotnicy
z Tajlandii, Chin czy Meksyku cierpią z powodu ?wykorzystywania,
dyskryminacji oraz warunków pracy nie do przyjęcia?. Tajski
robotnik, pracujący w fabryce Della przy produkcji twardych
dysków otrzymuje dziennie równowartość 2,50 dolarów ? co raport
zestawia z pensją szefa firmy Michaela Della, zarabiającego
dziennie 134 tysiące dolarów. Pracodawcy nie dopuszczają
możliwości składania skarg, organizowania związków zawodowych
czy ciąży u pracownic. Według cytowanych w raporcie wypowiedzi,
kobiety, które chcą podjąć pracę w fabryce drukarek Hewlett
Packard w Meksyku, muszą się poddać upokarzającym oględzinom i
badaniom nago (które ponoć mają na celu stwierdzenie posiadania
tatuaży), a także mają obowiązek wykonania testów ciążowych.
Według oficjalnych wskazówek IBM, w procesie rekrutacji
pracowników wyklucza się kandydatów ?homoseksualnych,
posiadających więcej niż dwa tatuaże, posiadających ojca
prawnika, wnoszących skargi związane z warunkami pracy, członków
związków zawodowych, będących w ciąży, nie zgadzających się z
polityką IBM?. Agencja Cafod wskazuje, że praktyki potentatów w
branży IT urągają międzynarodowym standardom ochrony praw
człowieka i poszanowaniu jego godności.

Odpowiedź listem elektroniczym