http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20040519&id=my11.txt
> Skandal w Iraku i utrata zaufania do USA
>
> Senator Ernest Hollings opublikował 10 maja 2004 r. w "Charleston Post and
> Courier" oraz w Antiwar.com artykuł pod tytułem "Nieodpowiedzialna
> strategia Busha przegrywa na Bliskim Wschodzie i wywołuje wzrost
> terroryzmu". W artykule tym senator Hollings pisze, że "Bush dokonał
> ataku na Irak, żeby zabezpieczyć Izrael". Teraz więc przedłużanie i
> zaostrzanie konfliktu w Iraku jest dalszym zabezpieczaniem Izraela.
> Przesłuchania w Senacie USA doprowadziły do stwierdzenia, że to Douglas
> Feith z sekcji planowania strategii w Pentagonie uruchomił brutalną politykę
> łapanek i okrutnych przesłuchań w więzieniach i karnych obozach w Iraku.
> (Feith jest synem polskiego Żyda, członka Betaru, organizacji, z której
> wyłoniła się partia Likud, której dziś przewodzi Szaron).
> "Znęcanie się nad więźniami niszczy zaufanie do USA; fotografie z więzienia
> przekonują świat, że Ameryka stawia się ponad prawem w wojnie z terrorem"
> - to tytuł artykułu w "The Wall Street Journal" z 10 maja 2004 r. autorstwa
> Grega Jaffe, Carl Anne Robins i Rogera Thurow. Autorzy twierdzą, że
> znęcanie się nad więźniami przez żołnierzy amerykańskich powoduje obawy
> na świecie, że USA lekceważy prawo międzynarodowe. Stany Zjednoczone
> wycofały swoje poparcie dla Międzynarodowego Trybunału Karnego i
> stwierdziły, że Konwencje Genewskie nie chronią członków Al-Kaidy, których
> USA uważają za zupełnie wyjętych spod prawa. Minister obrony USA, Donald
> Rumsfeld, zeznał przed Senatem, że opublikowane zdjęcia tortur więźniów w
> Iraku to tylko szczyt "góry lodowej", ponieważ jest nie tylko dużo więcej
> fotografii, ale są również taśmy wideo ze scenami jeszcze bardziej ohydnych
> tortur i poniżania nagich, sterroryzowanych więźniów.
> Przekonanie, że Stany Zjednoczone stawiają się ponad prawem, jest jednym
> z ważnych powodów, dla których wiele państw nie chce wysyłać swoich
> żołnierzy na swój koszt pod komendę amerykańską do pacyfikacji Iraku. Te
> same zastrzeżenia mają wpływ na decyzję innych państw, czy posyłać do USA
> ludzi podejrzanych o przynależność do organizacji terrorystycznych, ponieważ
> nie ma gwarancji, że ludzie ci będą traktowani według zasad prawa
> międzynarodowego.
> Antonella Notari, przedstawicielka Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w
> Genewie, powiedziała: "USA daje przykład światu, co to znaczy być krajem
> demokratycznym, opierającym się na prawie". USA, dopuszczając do zbrodni
> na więźniach w Iraku, podważają autorytet czterech konwencji genewskich,
> które mają chronić ich własnych żołnierzy i cywilów wziętych do niewoli w Iraku
> i Afganistanie.
> Siły amerykańskie wielokrotnie pogwałciły międzynarodowe prawo
> humanitarne (International Humanitarian Law) w więzieniach i obozach
> karnych w Iraku, nie tylko w Bagdadzie w więzieniu Abu Ghraib. MCK twierdzi,
> że amerykańskie władze wojskowe w całym Iraku, a także w Afganistanie,
> tolerują tortury, przetrzymywanie nagich więźniów w zimnych celach oraz
> strzelanie z wież strażniczych do bezbronnych więźniów.
> "The Wall Street Journal" z 10 maja 2004 r. zamieszcza na pierwszej stronie
> artykuł Davida Clouda: "Czerwony Krzyż protestował przeciwko znęcaniu się
> nad aresztowanymi już przeszło rok temu; więzienie Abu Ghraib było
> krytykowane od października 2003". Autor dodaje informacje o szczuciu
> więźniów psami, a także omawia nowe fotografie więźniów dręczonych przez
> psy strażników.
> Zdaniem wielu komentatorów, skandal wynikły z rozpowszechnienia na cały
> świat fotografii zbrodni dokonanych na Irakijczykach bardzo szkodzi polityce
> amerykańskiej, która ma na celu pozyskanie zaufania ludności Iraku do
> USA. Politykę tę utrudnia pełne poparcie rządu Busha dla Izraela, jak i
> stworzenie nowej kategorii prawnej, tak zwanych nielegalnych kombatantów
> ("illegal combatants"), którzy są pozbawieni przez USA wszelkich praw i
> ochrony konwencji genewskich z 1948 roku, poszerzonych protokółami
> podpisanymi w 1977 roku. MCK pilnuje przestrzegania tych konwencji, które -
> według rządu Busha - mają obowiązywać w Iraku.
> Rumsfeld twierdzi, że dowództwo amerykańskie ma zamiar stworzyć fundusz
> na odszkodowania dla maltretowanych i okaleczonych więźniów. Sama
> wzmianka o możliwości stworzenia takiego funduszu ma przyczynić się do
> poprawy opinii światowej w stosunku do rządu USA, atakowanych za
> naruszanie praw człowieka. Obietnice takie nie są jednak żadnym
> skutecznym lekarstwem na skandal, jak i katastrofę amerykańską w "walce o
> serca i umysły", zwłaszcza gdy rząd amerykański stanowczo nie uznaje
> międzynarodowego trybunału, który zajmuje się tego rodzaju zbrodniami.
> Stanowisko USA wobec tego międzynarodowego trybunału karnego jest
> solidarne z Izraelem rządzonym przez Ariela Szarona, oskarżonego o
> ludobójstwo w Libanie i Palestynie.
> Skandal w więzieniach w Iraku powoduje dalszą utratę zaufania rządów
> innych państw do USA i powiększa szkody wyrządzone amerykańskim
> atakiem na Irak.
> Zachwianie się zaufania do polityki USA odbija się na światowych giełdach.
> "Wall Street Journal" podaje 11 maja 2004: "Ceny spadają na światowych
> giełdach z powodu obaw inwestorów; nawet pozytywne zdarzenia nie usuwają
> obaw z powodu zwyżki kursów kredytowych banków amerykańskich, kursu
> dolara, cen ropy i skutków wojny z Irakiem". Artykuł E.S. Browning i Grega
> Ipa ilustruje obawy senatora Hollingsa z Południowej Karoliny. Wspomniany
> przez niego wzrost terroru powoduje obawy o instalacje i produkcję pól
> naftowych, które bardzo trudno jest chronić, zwłaszcza w przypadku długich i
> szczególnie ważnych rurociągów naftowych. Pojawiają się obawy poważnych
> zakłóceń w światowych dostawach paliwa płynnego przez terrorystów z
> Al-Kaidy oraz wielu innych podobnych organizacji antyizraelskich i przez to
> antyamerykańskich. Według prasy izraelskiej, międzynarodowi spekulanci
> cenami paliwa mogą łatwo doprowadzić do dużych przerw w dostawach
> płynnych paliw, tak żeby ceny ropy za baryłkę skoczyły z obecnej, czyli 40
> dolarów, do 100 dolarów. Właśnie problem dostaw i cen paliwa jest teraz
> jednym z najbardziej krytycznych objawów braku zaufania spowodowanego
> polityką Busha.
> prof. Iwo Cyprian Pogonowski, Sarasota, USA