Kol. Krzysztof napisal:
> mówię, że pisałem pod Linuxem, oczwiście w LaTeXu i że ,,pliki'' są
> w standardzie ISO, a osoba na stanowisku kogoś w rodzaju grafika
komputerowego
> i redaktora w jednym pyta się mnie co to jest ISO-8859-2?!
> Zostałem ostrzeżony, że w tym się nie pisze, że nic tego pod Windą
> nie czyta, że oni nigdy z czegoś takiego nie korzystali, itd.
Czyta i to wiele programow i dosc latwo mozna zrodla przekonwertowac.
> Moje pytanie brzmi, czy to ja zawiniłem, czy zasugerowany przez
tego
> pana (jeszcze młoda osoba) stan rzeczy rzeczywiście jest normalny? Jak ja
się
> teraz wytłumaczę :-/, co mam im odpowiedzieć? Co Wy na to?
Tlumacza sie winni ;-), moze to byl syn redaktora uzywajacy komputera tylko
do gier pod windami?
Najprostszym wyjsciem jest przekonwertowanie wszystkiego na standard
win-1250 (jakims konwerterem np. ze strony
http://home.elka.pw.edu.pl/~rrzepkow/ - to dziala pod windami, na pewno w
najblizszym otoczeniu znajdziesz kogos z takim nietypowym sysytemem
operacyjnym) i wsadzenie na poczatek:
%& -translate-file=cp1250pl
nowsze implementacje to przeczytaja odpowiednio.
Powinni to spokojnie przelknac - o ile wogole maja tam LaTeXa, w co zaczalem
watpic.
Nastepnie jak to juz pojdzie (albo nawet sie ukaze w druku) wybrac sie do
kogos wyzej stajacego w wydawnictwie i uprzejmie poinformowac co sie mysli o
redaktorze jakims tam, ewentualnie zaproponowac swoje uslugi ;-).
Pozdrowienia
Andrzej A