On Fri, 30 Mar 2001, Maj Krzysztof wrote:

> VItaM!
>         Chciałbym się z Wami podzielić opisem pewnej sytuacji, która mi się
> przytrafiła. Otóż zaniosłem do pewnego wydawnictwa pracę napisaną w LaTeXu, bo
> tak chcieli, żeby ją w nim złożyć. Złożyłem. Przynoszę źródła do wydawnictwa,
> mówię, że pisałem pod Linuxem, oczwiście w LaTeXu i że ,,pliki'' są
> w standardzie ISO, a osoba na stanowisku kogoś w rodzaju grafika komputerowego
> i redaktora w jednym pyta się mnie co to jest ISO-8859-2?!
>         Zostałem ostrzeżony, że w tym się nie pisze, że nic tego pod Windą
> nie czyta, że oni nigdy z czegoś takiego nie korzystali, itd.
>         Moje pytanie brzmi, czy to ja zawiniłem, czy zasugerowany przez tego
> pana (jeszcze młoda osoba) stan rzeczy rzeczywiście jest normalny? Jak ja się
> teraz wytłumaczę :-/, co mam im odpowiedzieć? Co Wy na to?
>
> Z~pozdrowieniami
> Krzysiek
> --

Po co zaraz rozczarowanie i święta wojna. Przecież wiadomo, że w
różnych systemach (wcale nie chodzi tu o systemy składu) żywają
różnych kodowań i nie ma to nic wspólnego z jakąś ideologią LaTeXową
--- po prostu *standardowo* edytory DOS-owe używają innej normy niz
Windows-owe, te z kolei innej niż unixowe (które to z kolei *są* zdaje
się zgodne z polska normą, nieprzestrzeganą przecież przez
głównego dostarczyciela systemów operacyjnych także dla rządu). Tak
wiec problem jest stworzony nie przez tą redakcję ale na zupełnie
innym szczeblu i to dużo dawniej. Najprościej przekonwertować. Zresztą
używając pakietu inputenc.sty lub też alternatywnie opcji
--translate-file mozna pod kazdym systemem LaTeXować plik napisany w
każdej z powyższych ,,norm''.

PW

Odpowiedź listem elektroniczym