Szanowni Koledzy,

Ponieważ ton pytania Macieja Walkowiaka sugeruje iż jakoweś sprawy
dzieją się w tajemnicy przed Grupą a ja, będący członkiem Sądu Koleżeńskiego,
nie lubię niejasności, wyjaśniam publicznie, co wiem na temat tejże sprawy.

Maciej Walkowiak pyta:
> W związku z brakiem wiadomości dotyczących dalszych losów Staszka W.,
> chciałbym zapytać (a pytam na tej liście rzadko) o następujące sprawy:
>
> 1) Czy wniosek do Sądu Koleżeńskiego dotyczący Staszka jest tajny, a jeśli
> nie, to czy członkowie GUST (tzn. Koledzy Staszka) mogą treść owego wniosku
> poznać?

Nie. Wniosek dotyczący Staszka nie jest tajny z prostego powodu:
jak na razie nie było żadnego statutowego wniosku. Jego nadawca skierował
pocztą elektroniczną wiadomość o temacie "Wniosek", zaczynającą się od
słów: "Poniższy list jest skierowany do Rzecznika Dyscyplinarnego GUST-u
i do wszystkich członków Sądu Koleżeńskiego obecnej kadencji."

Jednak treść listu nie wskazywała na to, że jest to statutowy "Wniosek".
Nie jestem upoważniony do cytowania treści tego listu na forum publicznym,
aby jednak nie pozostawić sensacyjnych niedomówień, postaram się
powiedzieć, czego w tymże liście na pewno nie było.

Oto najistotniejsze fragmenty Statutu dotyczące Sądu Koleżeńskiego
i Rzecznika Dyscyplinarnego:

> > Art. 35. 1. Do zakresu działania Sądu Koleżeńskiego należy:
> >  1) rozpatrywanie i rozstrzyganie spraw członków władz w zakresie
> >     niedopełnienia przez nich obowiązków lub przekroczenia uprawnień
> >     wynikających ze Statutu i uchwał władz Grupy;

Dotyczy oskarżeń publicznych: W liście tym nie było informacji,
o jakie niedopełnienie obowiązków lub przekroczenie uprawnmień
statutowych chodzi.

> >  2) rozpatrywanie i rozstrzyganie sporów pomiędzy członkami Grupy
> >     oraz między członkami a władzami Grupy, powstałych na tle ich
> >     praw i obowiązków wynikających z ich przynależności i działalności
> >     w Grupie;

Dotyczy oskarżeń prywatnych: Nie było także informacji, jakie prawa
i obowiązki statutowe członka GUSTu zostały naruszone.

> >  3) rozpatrywanie spraw związanych z nieprzestrzeganiem Statutu
> >     i uchwał władz Grupy lub działaniem na szkodę Grupy;

Nie było także wskazania na jakiekolwiek naruszenie Statutu lub
jakiegokolwiek uzasadnienia działalności na szkodę Grupy (rozdziały
statutu: Cele i formy działania czy Majątek i fundusze).

> > 2. Sąd Koleżeński rozpatruje sprawy na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego,
> >    władz Grupy lub wniosek zainteresowanych stron.

Tak więc wspomniany list nie był Wnioskiem z oskarżenia prywatnego
osoby przez osobę. O ile wiem, do Sądu Koleżeńskiego nie wpłynął
też wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego (Art. 35. ust. 1. pkt 1) i 3)).

> > Art. 36. 1. Na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego Sąd Koleżeński może orzec
> > wobec członka władz Grupy o czasowym zawieszeniu go w pełnieniu funkcji do
> > czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy, w której Rzecznik Dyscyplinarny
> > prowadzi postępowanie.

Chociaż Staszek odpowiedział na fragment tego listu publicznie
deklarując wyłączenie się z grona Sądu, oświadczam, że wniosku
Rzecznika Dyscyplinarnego o zawieszenie Staszka w pełnieniu
funkcji w Sądzie Koleżeńskim także nie było.

> > 2. Sąd Koleżeński, stwierdzając w orzeczeniu naruszenie Statutu lub uchwał
> > władz Grupy, może orzec karę:
> >  1) upomnienia,
> >  2) nagany,
> >  3) zawieszenia w prawach członkowskich na okres od jednego do trzech lat,
> >  4) wykluczenia z Grupy.

Jak stwierdziłem wyżej, nikt nie wnioskował o jakąkolwiek z powyższych kar
dla Staszka Wawrykiewicza.

> > Art. 40. 1. Zadaniem Rzecznika Dyscyplinarnego jest wszczynanie i prowadzenie
> > postępowania dyscyplinarnego w przypadku uzyskania informacji o naruszeniu
> > przez członka Grupy postanowień Statutu lub uchwał władz Grupy oraz kierowanie
> > spraw do Sądu Koleżeńskiego.

Jak wspomniałem wyżej, Rzecznik Dyscyplinarny nie wszczął jeszcze żadnego
postępowania -- przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

Nie mogę komentować całego statutu. Kompletny tekst Statutu jest
na stronie www GUSTu.

> 2) Jeśli nie możemy poznać treści wniosku, to może choć istota zarzutu może
> być ujawniona. Ja do końca np. nie wiem, o co w tym wniosku chodziło. Może
> Staszek wyraził się np. o MS mało dosadnie? Może nieortograficznie coś
> napisał?

Jak już powiedziałem, był list skierowany do pewnej grupy osób.
Ponieważ nie nosił on cech Wniosku (nie wnosił o nic konkretnego
opisanego w Statucie), nie można było na jego podstawie wszczynać
postępowania (Art. 35. ust. 1. pkt 2). Oczywiście, treść tego
listu (jak i każdą inną treść) Rzecznik Dyscyplinarny może potraktować,
jako doniesienie o naruszeniu dyscypliny statutowej, sprawę zbadać
a po stwierdzeniu naruszenia Statutu (lub jakiejkolwiek uchwały
Władz GUSTu) wszcząć postępowanie.

Nie znam żadnej uchwały Władz GUSTu cenzurującej w jakikolwiek
sposób wypowiedzi członków Grupy na liście GUST-L. Jeżeliby
takowa była, to musiałaby być opublikowana i dostępna wszystkim
członkom GUSTu.

> 3) Jeśli nie możemy poznać ani wniosku, ani Idei wniosku, to choć może
> samego wnioskodawcę poznamy.

Ma prawo zaprezentować się sam. Ponieważ jednak jego list był
listem PRYWATNYM, bez upoważnienia nie mogę publikować jego
treści ani przedstawiać jego nadawcy. Nie byłoby to w dobrym tonie.

> 4) Jeśli zaś nic nie możemy poznać, to za co płacimy składki? Czy jesteśmy
> wielomilionową organizacją, czy teś gromadką niewielką skojarzoną wspólną
> sprawą? Bo jeśliśmy tylko gromadka, w której Staszek gra solówki, to zawsze
> możemy przenieść się do GUST-bis, pozostawiając tajny wniosek z tajnym
> wnioskodawcą w jednoosobowym GUST-prim.

Składni płacimy na realizację celów Statutowych Grupy. Zapewniam, że
w Grupie Rzecznik i Sąd nie są opłacani. Jestem jednak przekonany,
że powierzone nam funkcje traktujemy na tyle poważnie, żeby nie poddawać
się niezdrowym emocjom, jak czynią to niektórzy respondenci GUST-Listy.

Sąd Koleżeński NIE JEST RADĄ REJSU.

Staszek Wawrykiewicz pisał:
> Ponieważ kwestia mojej niefortunnej i pożałowania godnej wypowiedzi
> stanęła na forum Sądu Koleżeńskiego (niestety nie tylko), oddaję się
> do dyspozycji P.T. Sądu (zawieszając w nim moje członkostwo), i proszę
> o łagodny wymiar kary. Jednocześnie pragnę nadmienić, że nie zamierzam
> się tłumaczyć z innych użytych przeze mnie sformułowań typu ,,przyjaciel''
> itp.

Oświadczam, że wyraził się tutaj nieco niezręcznie. Na podstawie wspomnianego
listu przewodniczący Sądu Koleżeńskiego nie wszczął żadnego postępowania,
tak więc w/w "sprawa nie stanęła na Sądzie". Jest możliwym, że Staszek
rozumiał "stanięcie na forum Sądu" nieformalnie, jako fakt, że wspomniana
wiadomość została skierowana do członków Sądu Koleżeńskiego. Z formalnym
wszczęciem postępowania, jak na razie, nie miało to wiele wspólnego.

Zachęcam więc wszystkich GUST-Listowiczów o nie wzniecanie niezdrowych
emocji. Myślę, że zamiast dyskusji nt. "oddawania do sądu" przydałaby się
w to miejsce dyskusja nt. REGULAMINU LISTY GUST-L, czyli zasad:
co wolno a czego nie wolno na liście i co powinno się za to "nie wolno"
z niesubordynowanym robić.

Jeżeli w naszym gronie ustalimy podwaliny zbioru takich zasad,
ustrzeżemy się na przyszłość od gorących dyskusji "nie na temat".

I tym miłym akcentem... ;-)

... pozdrawiam

--
Andrzej Odyniec

<[EMAIL PROTECTED]>
Rada Nadzorcza MacroSoft S.A.
ul. Chroscickiego 49, 02-414 Warszawa
tel. +48(22)8637681x132, fax: +48(22)8639861
ul. Jagiellonska 36, 03-719 Warszawa
tel. +48(22)5118115, fax: +48(22)5118117

Odpowiedź listem elektroniczym