Tak jak cię lubię tak mnie zdenerwowałeś...

On Wed, 20 Feb 2002, Miros/law 'Jubal' Baran wrote:

> Treść może być całkowicie nieczytelna, jeśli niesmacznie podana. A
> HTML, w przeciwieństwie do (La)TeXa nie jest ani językiem
> programowania, ani nie opisuje wyglądu strony.

  ...ale wchodzisz na taki poziom ogólności, że dyskutować się nie da.
  Oczywiście, na temat smaków się nie dyskutuje ("de GUSTibus non TeX
  disputandum" - jeżeli dobrze cytują z pamięci napis zamieszczony na
  GUSTownej koszulce)

> Próbowałem kilka razy latex2html i *zawsze* lepiej (czytelniej, bardziej
> elegancko, staranniej) wyglądało to wtedy, kiedy dokument był
> przerobiony ręcznie (+ ew. regexpy). WIERZĘ, że proste dokumenty mogą
> być przetworzone bez nadmiernej straty jakości.

  Co to znaczy prosty dokument? [Bo, oczywiście, zgadzam się, że ktoś
  bardzo dobrze znający HTML-a, a nieźle LaTeX jest w stanie przygotować
  pięknie wyglądający tekst z matematyką, rysunkami, odsyłaczami
  całkowicie RĘCZNIE (to znaczy nie korzystając z żadnych - poza edytorem
  tekstowym - narzędzi). Pod warunkiem, co jasne, że ma właściwy gust. Ale
  ile to będzie trwało? W przypadku kilkudziesięciostronicowej książki...]

> Nie wierzę, że ktokolwiek posiadający zmysl estetyczny mógłby zastosować
> latex2html w jakichkolwiek poważniejszych zastosowaniach bez *dużych*
> poprawek generowanego kodu.

  Nie to żebym się chwalił (bo, ja tylko napisałem latex2html na gotowym
  zbiorze plików LaTeXowych). Ale proszę o konstruktywną krytykę
  http://www.immt.pwr.wroc.pl/kniga/ (i konstruktywną radę jak sobie
  radzić z wzorami w dużej ilości).

> Jubal (coraz bardziej dojrzewający do myśli, że LaTeX _też_ nie nadaje
> się do przechowywania postaci źródłowej dokumentu).

  Ba! Mądrze prawisz. Ale czego używać? (żeby nie musieć się zbyt wiele
  nowego uczyć???)

--
Wojtek  ---(___C'>

Odpowiedź listem elektroniczym