> Subject: [OFF-ROAD] Kozackie Wertepy Bis No, po trzech tygodniach poza wawa nazbieralo sie troche maili... I o dziwo otrzymalem takze gdzies pod stosem wiadomosci te o Super Karpaty-Troffi.
Na mój gust jest to okrojona wersja trasy i programu Kozackich ( trial na torze motokrossowym na Majorowce, baza w Truchanowie i dwa triale, nocny oraz dzienny, wjazd na Paraszke ). Znajac "Dyrektorów" GAK i materialy które przygotowalismy na trase Kozackich jest ona czysta kopia czesci trasy, lacznie z tymi samymi trialami. Nie chcialbym, zebyscie mieli wrazenie, ze odwodze was od checi uczestnictwa w imprezie czy mam cos do niej ale podziele sie kilkoma uwagami. Otóz first: GAK jest klubem, który specjalizuje sie w rajdach plaskich, cos na ksztalt naszych pucharów CC lub pólamatorskich kreciolków. Na ich imprezy przyjezdza po 5-10 samochodów i klub sie powoli zwija. Chlopaki przez wspólorganizacje Kozackich poczuli nowa nisze i nowe pole dzialalnosci. I wszystko bylo by fajnie gdyby jeszcze poczuli zainteresowanie off-roadem jako takim. Na mój gust, organizuja rally4x4 samemu nie jezdzac terenowo, co wiecej nie posiadajac zadnego samochodu terenowego!, tylko po to aby utrzymac 2 etaty w klubie. Niesmak mój wzbudza nie sam fakt organizacji troffi ( kazdy ma prawo ), tylko ich deklaracje wielkiego popularyzowania off-roadu na Ukrainie ( w Karpatach i Zachodniej Ukrainie nie ma czegos takiego ) a które sprowadzaja sie do organizacji imprezy na zasadzie nauczyciela plywania, który sam nie wchodzac do wody uczy plywac na glebi, a do tego imprezy która jest przeznaczona raczej tylko dla "dewizowców" czyli nie dla Ukrainców. Niestety, cena 95$ od zalogi to sa 4 dobre pensje i na pewno nie zjawia sie tam przecietni posiadacze Uazów. A dla nowobogackich wyjazd jest za cienki, bo oni biora udzial w np.Master Rally czy Ladoga Trophy. Mysle, ze brak zalóg ukrainskich na Kozackich po czesci tez byl spowodowany takim samym wpisowym jak dla nas. Nie ukrywam, ze ich brak to byla nasza porazka, chociaz takze wynikala z tego co powyzej czyli specyfiki GAK. Autocentr Kwadrat jest szkólka jazdy samochodowej ( takie kursy na ukrainskie prawko jazdy) Second: Jezeli chodzi o przygotowanie pod katem pozwolen, lapówek i kontaktów z miejscowymi decydentami to mysle, ze bedzie wszystko OK i nikt nie przyczepi sie, ze ktos jezdzi np. po Paraszce. Porazil mnie poziom lapówkarstwa wsród tamtejszych decydentów i bieglosc z jaka w tym sie poruszal dyr. Sieriozka Jezenkow. Ale cóz, taki kraj, taki obyczaj - nasi przyjaciele wspólorganizatorzy byli potrzebni glównie do tego... -:) Third: Formula troffi ostro mi ciagnie w strone czasówek i poczatków RPMST. Ale ostroznie, jezeli popada troche, to nikt nie wjedzie na Paraszke bez wincha ( kto byl ten wie - nawet z winchem jeden dzien to za malo) i w zyciu trialu nie zrobi. W czasie przygotowan, po krótkim deszczyku mielismy problemy z przejazdem droga w Truchanowie a co dopiero bylo by na trasie. No i po czwarte: Kozackie Wertepy beda dopiero w przyszlym roku, najprawdopodobniej w podobnym terminie i w podobnej formule. A ja zapraszam na Ukraine najczesciej jak tylko mozecie jechac. Jest to specyficzny kraj, piekny i dziki, jak sie umie po nim poruszac to naprawde mozna niezle sie pobawic i posmiac. A na koniec zapowiadam wstepnie nastepna impreze w Ukrainskich Karpatach na koniec wrzesnia, 28.09 - 05.10. o roboczej nazwie "Huculskie Wertepy" Formula bedzie troche trudniejsza niz w lipcu, bo pogoda bedzie gorsza oraz nie bedzie szopek z oficjalnymi startami ( z wyjatkiem oficjalnego przekroczenia granicy oczywiscie), bez stalych baz, jedziemy po trasie górami lub dolinami i tam gdzie nas noc zastanie tam nocujemy. Planuje wjechac na polonine Borzawe ( 1880m - do zwiedzenia dawna sowiecka wyrzutnia rakiet i stacja radarowa), przelecz Legionów ( tym razem na pewno), Swidowiec ( 1950m) oraz kilka innych górek i przeleczy. Wiecej informacji za jakies 1,5 tygodnia. Pozdrawiam MS
