Gaśnie bo podczas dmuchania w snorkel likwidujesz podciśnienie potrzebne do
zassania gazu z miksera.
To prawda i zawsze tak będzie. Wlot powietrza musi być tak ustawiony aby nie było bezpośredniego podmuchu wiatru. Można to neutralizować bardzo wąskim parownikiem, ale raczej się nie opłaci (zduszony silnik).
Nie wiem czy przytykanie dolotu to dobre
rozwiązanie. Ja mam podobną sytuację w UAZie, tyle że mi nie gaśnie, a
cholernie dużo pali odkąd robiłem regenerację instalacji i wymieniłem gaźnik
z wwiertką na taki sam gaźnik ale z mikserem.
Ile to jest strasznie dużo. Mój w takiej konfiguracji (parownik minimalnie węższy od gardzieli) palił około 18 (na oryginalnych gumach, na ruskich terenówach ponad 20).
Przedtem zapalał do -10 stopni
a teraz w lecie go nie mogę odpalić na gazie.
Mój odpala dobrze, ale muszę ze dwa razy pstryknąć tym klawiszem od wymuszonego wtrysku gazu.
Być może mikser nie dopasowany do pojemności silnika. Skoro przytkanie dolotu ma pomóc to podobny efekt powinno dać odkręcenie (trochę) zaworu na przewodzie gazowym.
Tu się nie zgodzę, to nie zastąpi odpowiednio dobranego parownika.
Pozdrawiam Grzegorz G. UAZ469B85 Warszawa
