Czesc! No to mój jest leprzy :o) Odpala przy -15, nie mam jeszcze przejechanych 20 tys km ale narazie nic nie stuka a czasem smigam po polnych drogach ;o) a sprzegielka byly juz w uzyciu tyle razy ze hoho ... widze ze opinie panuja takie ze jak bez remontu zrobie 50 000 to trzeba bedzie zrobic impreze :o) Pozdro Przemo
-----Original Message----- From: MichalB [mailto:[EMAIL PROTECTED] Sent: Wednesday, May 19, 2004 7:37 PM To: [EMAIL PROTECTED] Subject: [OFF-ROAD] RE: ARO - dluuuuuugie Witaj! Moje ARO bylo z 87r. Z solidnym rumunskim, dwuglowicowym dieslem, ktory odmawial wspolpracy przy temperaturach nizszych niz +5 stopni, nooo chyba, ze poczytal gazete :-) Ogolnie to psulo sie wszystko, przednie zawieszenie dostawalo luzow po 20tys km jazdy na asfalcie, sprzegielka przedniego napedu starczaly srednio na 5 razy, itp, itd... Pozdrawiam MichalB
