*** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-10 20:25:54]

Wspaniale oddana istota sprawy przynaleznosci Polski do NATO.
W NATO toczy sie walka o wyeliminowanie Stanow Zjednoczonych z Europy.
Polska w oczach zachodnioeuropejskich politykow postrzegana jest jako
amerykanski przyczolek.
Uwazam, ze taka wizja Polski powinna byc przez nas podtrzymana.
Napewno latwiej bedzie nam isc pod reke z USA niz z Europa Zachodnia. To
jest rowniez wyzwanie dla polskiej polityki zagranicznej i polskich
politykow.

SB

----- Wiadomość oryginalna -----
Od: "Stefan Buchholz" <[EMAIL PROTECTED]>
Do: "PRAWICA" <[EMAIL PROTECTED]>
Wysłano: 8 lipca 2000 00:10
Temat: [Prawica] Apel


> *** From [EMAIL PROTECTED]  [2000-07-08 00:10:37]
>
> APEL
>
> W życiu każdego człowieka - i w życiu narodów - dochodzi do momentu, w
> którym podjęta decyzja decyduje o dalszej przyszłości: jednostki,
narodu,
> czy nawet ludzkości.
>  W 1980 roku, gdy Stany Zjednoczone, zdaniem prezydenta Cartera
znajdowały
> się w stanie choroby, gdy Iran więził członków ambasady amerykańskiej,
gdy
> komunizm i sowiecka dominacja szerzyły się jak niekontrolowany pożar w
całym
> świecie - w tym momencie naród amerykański podjął decyzję - uwierzył
temu,
> który wyraził swą wiarę w naród amerykański, uwierzył Ronaldowi
Reganowi.
> Wszyscy wiemy, co się stało . Mur berliński został obalony, czerwony
dywan"
> na trzech kontynentach bezpowrotnie zwinięty - Stany Zjednoczone stały
się
> mocarstwem - a Polska wydarła się spod rosyjskiej okupacji.
> A przecież wydawało się, że nie ma już wyjścia, że nie ma już
powrotu - byli
> i tacy, którzy uwierzyli, ba, nawet w Watykanie, iż zwycięski marsz
> sowieckiego komunizmu musi przejść przez świat cały. I dopiero Ojciec
Święty
> Jan Paweł II pokazał światu, iż dobro a nie zło w ostatecznej
rozgrywce
> zwycięża.
> Naród amerykański uwierzył we własne siły, uwierzył swemu przywódcy -
i
> zwyciężył najtrudniejszą, bo "zimną wojnę".
> W chwili obecnej obywatele Stanów Zjednoczonych znajdują się w
podobnej
> sytuacji, znów stoją na rozdrożu - maja zdecydować, czy droga
relatywizmu
> moralnego w Białym Domu, zakłamania, droga do dyktatury poprzez
> socjalizacje - droga Billa Clintona i Ala Gore jest tą drogą, którą
zamierza
> iść w dwudziestym pierwszym wieku; czy też jeszcze raz uwierzą w
siebie, w
> swoje wartości moralne, w fundament, na którym Stany Zjednoczone
zostały
> stworzone - :In God we Trust" (Wierzymy w Boga); czy potrafią odwrócić
się
> od zła, od perwersji, od zgrozy zwyrodnienia. Wierzę, iż w tak trudnej
> chwili zrobią to - dla własnego dobra i ocalenia - dla ocalenia
również
> całego świata przed możliwością globalnej katastrofy.
> Przywódcy polscy również muszą podjąć decyzję, która w dużej mierze
> zdefiniuje dzieje Polski. Muszą się opowiedzieć, czy pragną, by
rodzime
> pozostałości czy importowanych z Rosji stalinowców - lub ich synów i
córek -
> w powiązaniu ze sługami międzynarodowego globalizmu - dyktatury nie
> wybranego rządu - decydowały o losach Polski, czy też wybiorą inną
drogę -
> drogę współpracy, drogę utrzymania rządu solidarnościowego, drogę
> przeciwstawienia się złu - i ostatecznego odcięcia się od strasznej
> przeszłości.
> Przywódcy polscy muszą zdecydować, czy ich partykularne różnice, ich
różne
> "punkty widzenia", ich "programy" są ważniejsze, czy też ważniejsza
jest
> kwestia utrzymania władzy, obalenia  dawnych struktur okupacyjnych - i
> ostatecznego wyzwolenia Polski.
> Przywódcy polscy muszą zdecydować, czy dla wspólnego dobra nie tylko
nie
> należy, ale jest ich wręcz obowiązkiem stworzyć jednolity front
> przeciwstawiający się postkomunistom i globalistom - odrzucić różnice,
> uznać, że łączy ich wszystkich obowiązek wobec ojczyzny i
społeczeństwa,
> obowiązek wobec ich matki - Polski.
> Wiele mówi się o tym, że społeczeństwo polskie jest cyniczne i
zobojętniałe,
> ze nie wierzy już nikomu. Powtarzając słowa największego prezydenta
Stanów
> Zjednoczonych powiem: "To nieprawda". Naród polski popatrzy inaczej na
swych
> przywódców, gdy zobaczy ich zgodę, ich jedność działania, gdy
przekonany
> będzie, iż to co czynią nie dla swych osobistych korzyści, ale dla
dobra
> ogółu
> Naród amerykański stanie przed zasadniczą decyzją 7 listopada.
Przekonany
> jestem, bo znam ten kraj dobrze, iż decyzja będzie właściwa - i
skorumpowana
> administracja Clinton- Gora już nie wróci. Inny już wiatr wieje w tym
kraju.
> Polscy przywódcy! Pomyślcie, Polska, która pozbędzie się resztek czadu
> sowieckiej okupacji, Polska nieskorumpowana, ale prawa, prawdziwie
> niepodległa, odegra niewątpliwie istotną rolę w nowym porządku świata,
który
> nastąpi po amerykańskich wyborach.
> Bowiem istotnym elementem polityki zagranicznej nowej administracji
będzie
> wzmocnienie układu NATO, będzie oparcie się w dużym stopniu na nowych
> członkach tego układu, by stworzyć równowagę wobec niebezpieczeństwa
> dominacji niemieckiej. Nowa administracja nie będzie traktować
obecnego
> reżimu moskiewskiego jako "strategicznego partnera", ale jako
> współzawodnika. Zależeć jej będzie by Polska, kraj zasłaniający Europę
przez
> całe wieki swym ciałem i krwią od wschodniej zagłady, stała się
silną - i
> odegrała należną jej rolę w globalnej strukturze bezpieczeństwa.
> Czy koalicja Unii Wolności związanej ściśle z międzynarodowymi
lichwiarzami
> i partia SLD - ponurą spuścizną zbrodniczej PZPR, może skutecznie
> współpracować ze Stanami Zjednoczonymi, które przecież będą chciały
widzieć
> także i w Polsce swą podporę?
> W sytuacji, gdy interesy Unii Europejskiej coraz jaskrawiej kolidują z
> interesami Stanów Zjednoczonych, czyli jednolita politycznie,
ekonomicznie i
> militarnie Polska w ścisłym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi nie
stanie się
> przeciwwagą - i nie przyczyni się do stabilizacji sytuacji
europejskiej - i
> czy nie wyjdzie to na korzyść narodu polskiego?
> W dniu dzisiejszym w imieniu własnym, jako Polak, który przez całe
lata
> walczył z zarazą komunistyczną - stąd, ze Stanów Zjednoczonych, jako
> koordynator najbardziej bojowej i antykomunistycznej organizacji
polskiej na
> świecie - Ruchu Społeczno- Politycznego POMOST, jako były członek
> Amerykańskiej Rady Narodowej Rządu Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na
> uchodźstwie wzywam wszystkich przywódców ugrupowań prawicowych i
ludowych do
> wspólnego działania, odkładając na bok różnice ideologiczne i stare
> animozje.
> Wiele lat już minęło od dnia, kiedy opuściłem Polskę Rzeczypospolitą
> Ludową - karykaturę państwowości i narzędzie ucisku narodu polskiego.
> Polakiem pozostałem - i staram się mej dawnej ojczyźnie służyć, jak
tylko
> potrafię. Nie jestem jeden. Są ze mną ci wszyscy, którzy w
najtrudniejszym
> okresie, narażając nowe życie, tu, na Zachodzie - walczyli o wolną i
> niepodległą Polskę.
> Wzywam was by teraz, w momencie, w którym należy podjąć ten jeden
decydujący
> krok, od którego zależy przyszłość Polski i jej rola w świecie -
byście krok
> ten zrobili wspólnie, zjednoczeni jedną tylko myślą - dobrem swej
ojczyzny.
> Janusz Subczyński
>
> Pod  Apelem podpisują się:
>
> Stefan Buchholz - koordynator POMOST-u na stan Maine, USA
> Dr.Wojciech Szalecki - koordynator POMOST-u na stan Oregon, USA
> Leszek Małkowski - koordynator POMOST-u na stan Floryda, USA
> Janusz Januszewski - stan Massachusetts , USA
> Dr.Jurek Kozioł  - stan Massachusetts, USA
> Adam Kiernik - koordynator POMOST-u .......???
> Wiktor Żółciński - koordynator POMOST-u na stan Arizona, USA
> Piotr Toczek - Arizona, USA
> Alina Dzierzgowska - koordynator POMOST-u na stan Ilinois, USA
> Kazimierz Weber - Windsor Kanada
> Marian Góral - Windsor Kanada
> Marian Stankiewicz - koordynator POMOST-u na stan Newada, USA
>
>
>
>
> ======================================================
> Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>
>
>


======================================================
Lista 'Prawica'         Owner: <[EMAIL PROTECTED]>

Odpowiedź listem elektroniczym